Reklama

Śmierć dinozaura, który potrafił się przystosować

w cyklu STRONA ŚWIATA
15.07.2022
Czyta się kilka minut
​​​​​​​Były prezydent Angoli Jose Eduardo Dos Santos umarł, nie dożywszy 80. urodzin. Jego życie i polityczna kariera mogłyby posłużyć za opowieść o najnowszych dziejach Afryki.
Prezydent Angoli Jose Eduardo dos Santos z żoną Aną Paulą, 29 sierpnia 2012 r. / STEPHANE DE SAKUTIN/AFP/East News
O

Odszedł jako jeden z ostatnich afrykańskich przywódców wywodzących się z pokolenia, które walczyło, nierzadko zbrojnie, o wyzwolenie spod kolonialnego poddaństwa. Angola była afrykańską posiadłością Portugalii, podobnie jak Mozambik, Gwinea Bissau Wyspy Zielonego Przylądka, a także Świętego Tomasza i Książęca, skąd pochodzili rodzice Dos Santosa, murarz Avelino i służąca Jacinta. Sam Jose Eduardo przyszedł na świat w Luandzie, dokąd za chlebem przybyli jego rodzice.

Mieszkali w tubylczej dzielnicy Sambizanga, a Jose Eduardo chodził do tamtejszej szkoły. Uczył się tak pilnie i był uczniem tak zdolnym, że na wniosek nauczycieli władze kolonii same zaproponowały, by kontynuował naukę z dziećmi portugalskich osadników, w lepszej szkole i kształcił się na urzędnika kolonialnej administracji.

Walka i rewolucja

Ale w Sambizandze i innych tubylczych barrios w Luandzie...

18352

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]