Reklama

FLIS: Po władzę trzeba iść osobno

13.06.2022
Czyta się kilka minut
JAROSŁAW FLIS, socjolog: Stworzenie wspólnego bloku opozycyjnego jest obarczone wielkim ryzykiem. Pluralizm daje większe szanse na to, by pokonać PiS.
Fot. GRAŻYNA MAKARA
M

MAREK KĘSKRAWIEC: Kiedy w marcu próbowałem namówić Pana na rozmowę o polskiej polityce, uważał Pan, że na razie nie ma o czym mówić, bo wojna w Ukrainie unieważni obecne spory i nic już nie będzie takie samo. Mam wrażenie, że wszystko wraca do „normy”. Rozejm w polityce już się skończył, o ile w ogóle zaistniał.

JAROSŁAW FLIS: Słyszałem opowieść rumuńskiej dziennikarki o dwóch tamtejszych partiach proputinowskich, które wzajemnie wytykają sobie uzależnienie od Rosji. Tymczasem w Polsce dwie wielkie partie antyputinowskie wyzywają się od sługusów Kremla. Zresztą kompletnie bezpodstawnie, ale nikomu to nie przeszkadza. W tym sensie rzeczywiście jesteśmy w starych koleinach.


Czytaj także: Partie opozycyjne są silniejsze od PiS-u, ale walczą głównie między sobą, a...

15962

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]