Reklama

Sąd nad nami

Sąd nad nami

24.04.2019
Czyta się kilka minut
Trudno ocenić, na ile agresja tłumu w Pruchniku miała antysemicki charakter, a na ile była skierowana przeciwko konkretnemu człowiekowi, jednemu z Dwunastu, który zdradził Jezusa. Tak czy inaczej: była to agresja przeciw człowiekowi.
Pruchnik, 19 kwietnia 2019 r. / FOT. HUBERT LEWKOWICZ/AFP/East News
Pruchnik, 19 kwietnia 2019 r. / FOT. HUBERT LEWKOWICZ/AFP/East News
P

Pruchnik, mała miejscowość na Podkarpaciu, dostał się do serwisów informacyjnych Reutersa, BBC czy „New York Timesa”. Wystarczyło wznowić tradycję ciągnięcia po ulicach, bicia i palenia kukły Judasza – o wyglądzie stereotypowej karykatury ortodoksyjnego Żyda. 

Tradycja tak właśnie wyglądającego „sądu nad Judaszem” sięga wiele setek lat. Zarzucona została kilka lat temu, także pod wpływem decyzji władz kościelnych, wypływających z posoborowego rozumienia relacji chrześcijańsko-żydowskich. A jednak powróciła w tym roku – nie do końca wiadomo, z czyjej inicjatywy. 

Wydarzenie wzbudziło bardzo krytyczne reakcje. Zareagował Światowy Kongres Żydów – potępiając nawrót do antysemickich praktyk. Do wydarzenia szybko odniósł się bp Rafał Markowski, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem przy polskim Episkopacie – wyrażając stanowczą dezaprobatę. Sprawą zajęła się prokuratura.

Z drugiej strony pojawiły się głosy prawicowych publicystów broniące pruchnickiej tradycji znęcania się nad kukłą Judasza. Część obrońców argumentowała, że to tradycja – a tradycja ma wartość po prostu ze względu na to, że jest tradycją – i nie wolno jej potępiać. Inni próbowali dowodzić, że nie było to zajście antysemickie – chodziło konkretnie o postać Judasza, a jego kukła wyglądała na Żyda, bo przecież Judasz był Żydem.

Trudno ocenić, na ile agresja tłumu (w dużej mierze składającego się z dzieci) miała antysemicki charakter, a na ile była skierowana przeciwko konkretnemu człowiekowi, jednemu z Dwunastu, który zdradził Jezusa. Tak czy inaczej: była to agresja przeciw człowiekowi. Kukła przedstawiała ludzką postać, a była poniżana, bita i – na koniec – palona. 

Dlatego ważny jest fragment komunikatu bp. Markowskiego, w którym stwierdza on, że „Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka”. Albowiem antysemicka czy nie – tradycja, której powrót oglądaliśmy w Pruchniku, godzi w godność człowieka. Jako taka jest dokładnie przeciwna Ewangelii i najgłębszemu przesłaniu Paschalnego Triduum. Nigdy nie powinna się była pojawić. Nie wolno jej wskrzeszać. 

Chrześcijaństwo i ciemna strona

Trzeba jednak zastanowić się, dlaczego ta i jej podobne tradycje pojawiały się na przestrzeni dziejów chrześcijaństwa właśnie w powiązaniu ze świętowaniem Wielkanocy. Nie jest bowiem przypadkiem – i ujawnia, jak głęboko chrześcijaństwo powiązane jest z „ciemną stroną” rzeczywistej kondycji świata.

Świat wypełniony jest traumą i cierpieniem. Chrześcijaństwo – wielkanocne święta pokazują to jasno – na traumie jest ufundowane. Czyż bowiem nie traumatyczne wydarzenia przeżywamy już od wielkoczwartkowego wieczoru, gdy niesiemy Najświętszy Sakrament do ciemnicy, symbolizującej miejsce krwawego potu i zdrady? Co innego niż trauma jest treścią Wielkiego Piątku?

Nie jest łatwo żyć po przeżyciu krzywdy i dogłębnego zranienia. Zło, które spadło na nas, przywiera i nie odkleja się tak łatwo. Wikła, zapuszcza korzenie. Nie tylko boli swoją ofiarę, ale przeszkadza jej w dobrym życiu, utrudnia kochanie. 

Kogo zło dotknęło, kto przeszedł traumę (a czy jest ktoś całkowicie od tego wolny?), jeśli chce wrócić do pełni życia i dobra, musi to doświadczenie „przepracować”, nauczyć się przechodzić z ciemności do światła. To właśnie jest najgłębszą treścią świąt wielkanocnych. Ale – jak się okazuje – ich świętowanie nie jest łatwe. Otwierają bowiem rany. Prowadzą przez ból. Przeżyte powierzchownie – i nie do końca – mogą być niebezpieczne. Pascha nie pozwala trwać w złudzeniach. Ujawnia, kim jesteśmy. Jest sądem. Nie nad Judaszem – ale nad nami. 

Czytaj także:

Jeśliby w ogóle się nie narodził - Piotr Sikora o Judaszu

Syn i ojciec Judasza - rozmowa "Tygodnika" z Amosem Ozem

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Tak naprawdę nie wiemy, jakim motywem kierował się Judasz, wydając Jezusa. Wiadomo tylko, że chciał za to pieniądze. Gdyby one były celem, raczej nie popełniłby samobójstwa, skoro cel został osiągnięty. Sugestie zawarte w Ewangeliach nie są w żaden sposób wiążące. Chciałbym zwrócić uwagę, że Judasz wieszając się, pozostawał w zgodzie z zasadą żydowską, że kto bierze podarek za krew niewinnego jest przeklęty, a przeklętego się wiesza na drzewie. Właściwie tylko on taki wyrok mógł na sobie wykonać, bo ani faryzeusze jako wspólnicy ani uczniowie Chrystusa takiego kroku by nie uczynili.

Przecież zdradzając Jezusa i doprowadzając go do śmierci walnie przyczynił się do "zbawienia" ludzkości. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby tego nie uczynił?

Zaprawdę...

Czy może lepiej podrążyć temat? Skoro to nie boli niech Pan sam pomyśli o Piłacie - gdyby nie skazał Jezusa na śmierć tylko na pracę w kamieniołomach, czy centralnym punktem ołtarzy byłby głaz?

bo Piłat w myśl prawa rzymskiego powinien był skazać Jezusa na śmierć. Tytuł "syna bożego" należał się tylko cesarzowi Augustowi i używanie go przez inną osobę było obrazą majestatu, z czego faryzeusze doskonale sobie zdawali sprawę. Drąż temat, a prztyczki personalne zostaw mi proszę...

Już widzę jak Żydzi uznają za "syna bożego" cesarza Augusta, idąc tym tropem to wychodzi na to, że Piłat powinien w świetle prawa rzymskiego zabić nie tylko Jezusa, ale i powinien wyciąć w pień większość Żydów. Tak sobie myślę, że nie "boskość" była problemem, ile domniemana chęć oderwania się spod władzy rzymskiej. W powszechnej opinii potencjalny Mesjasz miał zrzucić zwierzchność Rzymu. Być może to właśnie było celem Judasza? Oczekiwał, że Jezus wywoła rebelię, "spali w pył" okupantów, a kiedy wyszło na jaw, że nic z tego nie nastąpiło, a Jezus zamiast "ogniem z nieba" wypalać wrogów, deje się prowadzić jak owca na rzeź, Judasz po prostu się załamał?

Miałem na myśli to, co mówi prawie wprost Ewangelia: że faryzeusze świadomie wywołali strach Piłata, akcentując mu deklarowaną tożsamość Chrystusa. I bezczelnie, cynicznie podkreślili, że innego króla poza cesarzem nie mają. Ironia, że koncepcja Mesjasza-Króla została użyta przeciwko jego Osobie, ale świeżo powstałe warunki prawno-polityczne Izraela złożyły się idealnie na taką sytuację. Co do intencji Judasza, to sądzę tylko, że coś miał do Chrystusa, o coś go podejrzewał, co się nie spełniło. Niekoniecznie rebelia, ale coś może fałszywego.

Zatem sprawa była polityczna i nie dotyczyła tytularności bycia "synem bożym", to było istotne tylko dla Żydów, dla Rzymian nie miało to większego znaczenia. Zatem Jezus zginął w świetle prawa rzymskiego jako "król żydowski" a nie jako "syn boży".

.

Nasze 'elyty' doszły do muru i granicy głupoty w swojej poprawności politycznej... To bardzo przykre, bo gołym okiem widać jak bardzo "ostrożnie" niemal z kompleksem i uległością podchodzą one do narodu 'starszych braci w wierze" (te elyty - ma się rozumieć), a z kolei wymuszone i nieproporcjonalne do sytuacji larum drugiej strony, głosy 'potępienia' (niemal z całego świata) dają do myślenia - kto tu chce coś ugrać i na naszej skórze? Podobne zwyczaje i z podobną historyczną tradycją mają miejsce także w innych krajach i jakoś nie budzą tyle krzyku i oskarżeń! Wymienię chociażby Hiszpanię, czy Grecję. Tam taka sama tradycja nie jest ksenofobiczna ani nie jest przejawem antysemityzmu... Jest tolerowaną tradycją, co innego w Polsce. Nikomu też nie przeszkadzają licznie wieszane i ostentacyjnie bite, czy kopane kukły, pod warunkiem, że robią to Żydzi i jest to ich religijne święto.

Argumenty w rodzaju, że w "Ameryce to murzynów biją" mógłby Pan sobie darować. Mowa jest o Polsce, a nie o Hiszpanii czy Grecji. I naprawdę nie widzę żadnego powodu, dla którego jakaś "tradycja" miałaby być wartością samą w sobie i nie podlegać żadnej krytyce. Kiedyś "tradycją" było wydawanie za mąż panien bez pytania ich co o tym myślą. Nie sądzę, by ktokolwiek, w tym Pan, chciałby do takich "tradycji" wracać.

To proszę powiedzieć co robi żydowskie towarzystwo co roku w Belwederze? Jak ocenić tradycyjne święto Hanuki w polskim Sejmie? To nasz narodowy zwyczaj? Jak ocenić tę tradycję 'samą w sobie'? I dodatkowo w takim miejscu? Na marginesie, - analogia, porównanie przez analogię ma sens jedynie gdy podaje się adekwatne przykłady... Ten z wydawaniem panień bez ich woli czy zgody delikatnie mówiąc jest nietrafny, w przeciwieństwie do święta Purin

Od Murzynów proszę się odczepić!

„nie do końca wiadomo, z czyjej inicjatywy” Daruj Pan sobie takich głodnych kawałków. Tak właśnie nasi kapłani interpretują przykazanie dane nam przez Jezusa, byśmy się wzajemnie miłowali. Powiedział też, że właśnie po tym nas poznają, no i poznają. Dzieciak, który przeszedł pomyślnie edukację pod kościołem, potem w kręgu przyjaciół nastolatków, po kilku piwach, rozochocony siłą kupy w jakiej się obraca, podejdzie do przechodnia - Nie bądź żydem, kopsnij szluga gościu, bo w ryj oberwiesz. Nauka w takich sprawach nie idzie w las. Gościu zwany żydem oczywiście kopsnie szluga, bo z kupą lepiej nie zadzierać, o przeżytej traumie musi zapomnieć i po chrześcijańsku wybaczyć. Bo na świecie są ludzie i ludziska, a żyć trzeba dalej.

koleś mi powie, żebym nie dał się "oszwabić"? Też pewnie spod kościoła i po kilku piwach? Horyzonty proszę pana, horyzonty...

Ktoś tutaj ewidentnie próbuje "udając Greka" wcisnąć, że za 'kopśnięcie śluga' itp itd.- jednym słowem - za całe wizerunkowe zło czy stereotypowe postrzeganie żydowskiej nacji odpowiedzialny w pierwszej linii jest (przynajmniej powinien być)KK i to polski KK! I wszystko jasne! Myśli ktoś, że Chińczycy (nie katolicy) kochają Żydów? Kto tak myśli, to się grubo myli! Ale co tam... W myśl podrzuconej sugestii należy niezwłocznie zakazać mówienia: "jak w czeskim filmie" albo "makaroniarz" "żabojady" i tym podobne. Sprzedany w milionowych nakładach "pewien" komiks autorstwa - chyba nie trzeba tego podawać czyjego? Pokazuje nas Polaków jako świnie, twierdząc, że w żadnym razie nie chodziło o obrazę, wręcz przeciwnie, bo są kultury w których to właśnie świnia dobrze się kojarzy... Chm... Tylko jakimś zbiegiem okoliczności w ojczystym kraju autora tak nie jest

już sama Pańska alergiczna gorączka w reakcji na hasło "Żydzi" dobitnie świadczy, że coś jest nie tak, przynajmniej z Panem

Tuwim do współbraci! "Czarni, chytrzy, brodaci/ Z obłąkanymi oczyma/ W których jest wieczny lęk/ W których jest wieków spuścizna/Ludzie /Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna/ Bo żyją wszędy/Tragiczni, nerwowi ludzie/ Przybłędy" - tak przedstawił społeczność swoich współbraci w wierszu "My Żydzi polscy". Julian Tuwim pisał również tak, może nie ad personam, ale dość dobitnie - "Najwyższy czas Pacani, obciąć Poły i Pejsy i nauczyć się szacunku dla Narodu, wśród którego żyjecie" ....i którego chleb żrecie ......

Cóż, w samym Izraelu ortodoksyjni żydzi też nie cieszą się nadmierną sympatią pozostałej części społeczeństwa, ale to jeszcze nie znaczy, że pozwolą obrażać ich, komuś "spoza rodziny".

Retoryka nawiązania do "tradycji" i kontekst religijny(postać biblijnego Judasza i stylizacja ortodoksyjnego Żyda) pozorują odniesienie do chrześcijańskiego antyjudaizmu; ale ze względu na kontekst popkulturowy, to zdarzenie bardziej podpada pod lewicowo-laicki antysemityzm, dla którego Żyd będzie zawsze "organicznym problemem" wymagającym "ostatecznego rozwiązania"-eksterminacji tego, co jest źródłem "religijnego opium" w skali globalnej-Izraelem. Chrześcijański antyjudaizm widzi problem w samym błędzie odrzucenia Syna Bożego(któremu zresztą samo też podlega...) i oczekuje nawrócenia starszych braci w Abrahamie, a nie ich totalnej eksterminacji. Chrześcijańskie szykany wobec Żydów(społeczne wykluczenie) miały przesłanie dydaktyczne, a nie nihilistyczne. Nihilistyczna przemoc wobec Żydów(w tym okładanie kijami)jest przejawem lewackiego totalitarystycznego antysemityzmu i raczej do tej tradycji wojującego bezbożnictwa nawiązuje opisywane zdarzenie

Gdyby Pruchnik leżał w Czechach, jego mieszkańcy mogliby zapewne w spokoju kontynuować swoje ludowe zwyczaje, tak jak robią to mieszkańcy takich wsi, jak Stradouñ, Chroustovice, Jenišovice, Viniary czy inne miejscowości w okolicach Pardubic. Zachował się tam do dziś, potwierdzony przez etnologów już w XIX wieku, obyczaj prowadzenia przez miejscowe dzieci postaci Judasza przebranej w strój przypominający chochoła ze spiczastym czubem. Marsz przez całą wieś kończy się egzekucją: kukła zdrajcy zostaje utopiona (gdzieniegdzie spalona) przez czeskich chłopów. Mało tego! - W 2010 roku na wniosek Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Pardubicach zwyczaj topienia Judasza, praktykowany w 29 okolicznych miejscowościach, został oficjalnie wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Problemem jest to, że ten Judasz z Pruchnika został ucharakteryzowany, jak stereotypowy wygląd Żyda (czyli fryzura i nakrycie głowy ortodoksyjnego żyda z wielkim spiczastym nosem), co już tam naprawdę jakimś tam antysemityzmem trąci, bo przecież prawdziwy Judasz tak nie wyglądał (inna moda wtedy panowała), zatem kogo oni tak na serio palili? Osobiście podejrzewam, że inspiracją była Ustawa 447 niedawno podpisana przez Donalda Trumpa i związane z nią obawy. Czy to antysemityzm? czy obrona przed kolejną próbą ograbienia nieszczęsnego kraju i ubogiego społeczeństwa? Eeeeeeh rozstrzygnięcie bardzo trudne.

...nie trzeba być filozofem by sobie wyobrazić, że już niedługo mogą być palone dajmy na to kukły brzuchatego kurdupla z kotem w rozporku, i tak się skończy ta zabawa z ogniem, proszę Państwa

Judasz od bardzo dawna nie jest konkretnym człowiekiem, jest symbolem, jest symbolem zdrady. Marzanna też nie jest człowiekiem. Zatem topienie Marzanny czy palenie Judasza samo w sobie nie ma antyludzkiego charakteru. To coś na kształt przepędzania diabła, problemy mogą się zacząć gdy diabły, Judasze, Marzanny czy inne demony zaczniemy dostrzegać tylko wśród innych, a nie w nas samych.

Kilka dni temu w TVN24, podczas rozmowy u Rymanowskiego, dr. Giełżyński, pokazywał fotografie z Izraela, gdzie grupy ortodoksyjnych Żydów, co roku dokonują identycznego obrzędu. Nikogo to nie bulwersuje, ponieważ to należy do ich tradycji. Dla mnie postać Judasz ma inne konotacje. Pokazuje że można zaprzeć się wiary. Więcej, można stać się jej wielkim wrogiem. Argumenty zawsze się znajdą, by taki krok usprawiedliwić.Judasz przecież też miał jakieś argumenty, że zdradził Jezusa, niewątpliwie ważne.

od dawna praktykowany jest w Wielkim Tygodniu tradycyjny "pochód z Judoszem" - słomianą kukłę przygotowują strażacy, pochód przechodzi przez miasto po czym kukła jest palona - jednak nazwanie tego obyczaju i d e n t y c z n y m ze skandalicznym wybrykiem opisywanym w tekście byłoby równie głupie i absurdalne jak Pańskie przyrównywanie go do izraelskiego "obrzędu" +++ https://sci24.pl/tradycyjny-pochod-z-judoszem/ +++ jakże ciężko Panu spojrzeć prawdzie w oczy...

do Pana [oczywiście, nie jest Pan sam] ta anegdota pasuje w tym przypadku jak ulał +++ https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/chciwe-parchy-zmijowe-plemie-anegdotka-pis-u-o-zbitym-kociolku,213,3647

Ty stary bojownik o prawa człowieka, nieprzejednany wróg kleru i wszystkiego co do zła prowadzi, tak lekko opowiadasz a tym horrorze skoczowskim. Kukłę Żyda Judosza, wleką przez całe miasto, by potem na opłotkach, ku uciesze gawiedzi spalić!! Toż to jawnie antyludzkie, antyhumanitarne i przede wszystkim antysemickie zachowanie. Bo dlaczego akurat Żyda a nie Niemca lub jakiego Ruskiego? Bo wycie tam w Skoczowie, antysemityzm z mlekiem matki wyssali Eddie. Inaczej Eddie, zobacz, jak łatwo spłodzić antysemitę i stary ludowy obyczaj w ....... obrócić. Tylko nie trzeba być w tym wybiórczym. Jak ksiądz to źle a jak strażak to super. A ty Eddie, jesteś w tym mistrzem.

nie ortodoksyjnego Żyda kukłę, ale słomianego chochoła Judosza palą - u nas mówią "głąba rżnięcie też zajęcie", i to też jak ulał do wielebnego pasuje

Judasz Jezusa znał osobiście, zatem jego zdrada była zdradą osobistą i nie miała nic wspólnego z wyznawaną religią czy jakąś wiarą. Baaa!!!a może jednak? Przecież Judasz był żydem (z małej, bo jako o religii, a nie narodowości), zatem w obronie wiary być może go zdradził? Bo uznał, że nauczanie Jezusa jest bluźnierstwem? Nie wiem. Tak dywaguję, ale prędzej Judasz zdradził dla wiary, niż zaparł się wiary. Judasz postąpił podobnie jak ktoś kto w wiekach średnich miałby przyjaciółkę zielarkę i pobierał u niej nauki, a potem pobiegłby do lokalnych przedstawicieli Świętej Inkwizycji i na nią doniósł.

Bo kukła Judasza z Pruchnika, ma narodowość a chochoł Judasza z Skoczowa nie ma narodowości. W Pruchniku jest antysemityzm a w Skoczowie nie ma.Ps.Ja nie jestem wielebnym. Tak przy okazji, wielebny to tytuł jakiego używa się w stosunku do duchownych, niektórych wyznań protestanckich.

no to na tej zasadzie jeszcze Pan może dopisać, że palą tu i tam mężczyzn, i że w obu przypadkach to wyssany z mlekiem matki gender i feminizm - Pan nie czuje, że grzęźnie? +++ p.s. a z wielebnym to oczywiście nieprawda, intrygująca ta ucieczka w protestantyzm... swoją drogą przyszło mi na myśl czy ksiądz, który by się do swej profesji nie przyznawał, choćby tylko na forum, to dalej ksiądz czy już tylko internauta?

internauta. Natomiast, ja Eddie nie jestem osobą duchowną, tylko świecką, tylko ty, jesteś człowiekiem małej wiary, przynajmniej w tym względzie.Inaczej, za dużo myślisz, tam gdzie nie trzeba a za mało, tam gdzie trzeba, przynajmniej w/g mnie.

o paru sprawach pisałem, ale akurat nie że DRU to ksiądz - zdrowia życzę i z Panem Bogiem, i Bóg zapłać za ciekawe refleksje na temat Żydów itede

dziękuję.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]