Koty i ptasia grypa: państwo zawiodło

Porażka polityki informacyjnej – a właściwie jej brak – w kwestii zachorowań kotów jest tym bardziej dziwna, że jesteśmy świeżo po lekcji covidu.
Czyta się kilka minut
 / MARCIN ŻYŁA
/ MARCIN ŻYŁA

Liczba przypadków ptasiej grypy wśród kotów domowych zaczęła spadać. Według ostatniego dostępnego przed zamknięciem tego numeru komunikatu Głównego Lekarza Weterynarii (z 17 lipca) „istotnie zmalała ona w odniesieniu do stanu początkowego”; mniej było także próbek przekazywanych do badań w laboratorium w Puławach.

Epidemiolodzy i lekarze weterynarii pozostają z pytaniami o precedensową skalę ostatnich zachorowań, o ich przyczyny, a także o potencjalnie groźne dla człowieka mutacje wirusa H5N1. To wokół tych tematów ogniskowała się – i nic w tym dziwnego – dyskusja o ptasiej grypie wśród kotów.

Zabrakło czegoś ważnego – zaopiekowania się przez państwo niepokojem opiekunów zwierząt. Regularne komunikaty Głównego Lekarza ­Weterynarii zawierały tylko liczby badanych przypadków; po pierwszych zaleceniach dotyczących m in. niewypuszczania kotów na zewnątrz, w kwestii ich ochrony zapadła cisza. W Polsce żyje ok. 6 mln kotów domowych, z których lekko licząc połowa ma opiekunów; można więc założyć, że na takie wiadomości czekało kilka milionów rodzin. Z braku oficjalnych informacji radzono sobie na własną rękę, szukając nie zawsze rzetelnych i prawie nigdy nie uspokajających informacji w sieci i grupach facebookowych. W odniesieniu do instytucji państwowych pozostało natomiast przykre wyrażenie, że od lęku czy troski ludzi ważniejsze (i jedyne uzasadnione) są obawy o wpływ ptasiej grypy na eksport drobiu. Porażka polityki informacyjnej – a właściwie jej brak – w kwestii zachorowań kotów jest tym bardziej dziwna, że jesteśmy świeżo po lekcji covidu.

Chciałbym państwa empatycznego – takiego, które umie dostrzec, że liczy się nie tylko zdrowie obywateli, ale także ich dobrostan psychiczny. Takiego, które dba o wyniki gospodarcze, ale dostrzega również, że ­elementem wspólnoty, nad którą Polska roztacza opiekę, są wszystkie żyjące tu, czujące stworzenia. Także koty. ©℗


ILE MASZ KOTÓW?

Istnieje silny negatywny związek między uczestnictwem w nabożeństwach a posiadaniem kota – wynika z badań >>>>


 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Koty? Jakie koty?