Jedzenie czy żarcie?

Jedzenie to wyjątkowa forma komunikacji, dlatego może być dziełem sztuki, ale może mieć też znaczenie społeczne i polityczne – a najczęściej wszystko na raz.
Czyta się kilka minut
Fot: Kamila Zarembska /
Fot: Kamila Zarembska /

Sobotnie popołudnie, piękna pogoda, lekkie zmęczenie – idealny moment na rozmowę o jedzeniu. Jednak niewinność tego tematu szybko okazała się pozorna. Jedzenie to przestrzeń nasycona znaczeniami i kontekstami, dlatego można, a nawet trzeba się o nie spierać. 

Zaczęło się od wycieczki w przeszłość. „Dania kuchni dawnej były zwyczajnie… brzydkie” – powiedział Maciej Nowicki, szef kuchni w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, który zajmuje się „historyczną rekonstrukcją kulinarną”. Patrząc z perspektywy dzisiejszej sztuki kulinarnej, dania kuchni dawnej były, delikatnie mówiąc, oryginalne. Gdybyśmy cofnęli się w czasie, moglibyśmy umrze z głodu, gdyż zgodnie z dzisiejszymi standardami nawet najbardziej wykwintne dania uznalibyśmy za niejadalne.

„Gotowanie było przede wszystkim formą komunikacji. Sposób podania, np. niezwykle skomplikowane, złocone naczynia odgrywał kluczową rolę” – dodał Wojciech Nowicki, pisarz i krytyk kulinarny. Jego zdaniem dziś doświadczamy czegoś podobnego – zbyt duża wagę przywiązujemy do kwestii np. wyglądu czy zdrowotnych aspektów jedzenia, a za mało skupiamy się na samym smaku.

Marek Bieńczyk z kolei zwrócił uwagę na zjawisko skrajnego snobizmu: „Istnieją restauracje, do których wchodzi się jak do muzeum. Płacimy ciężkie pieniądze, ale często nie rozumiemy jedzenia, które tam dostajemy”.

Dyskutanci zgodzili się, że światem kulinarnym rządzą mody – nie ma w tym nic złego, ale trzeba umieć zachować zdrowy dystans. „Prostota może wszystko uratować”, powiedział Wojciech Nowicki. Najciekawsze są te momenty, w których odkrywamy coś nowego, o czym nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Takie olśnienia przydarzają się zarówno w zwykłym bistro, jak i w najbardziej luksusowej restauracji. Choć dyskutanci spierali się o wiele rzeczy, czasem fundamentalnych, to zgodzili się co do jednego: jedzeniem, nawet najpiękniejszym, nie można się cieszyć w samotności. „To tak samo jak z miłością” – podsumował Wojciech Nowicki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”