Festiwal Conrada: 23 – 29 października 2023

Dlaczego podejmujemy temat migracji w kontekście literatury? Bo to ona nieustannie testuje nowe możliwości społecznego działania, a właśnie one – te nowe możliwości – są nam dziś potrzebne.
Czyta się kilka minut
Fot. Grażyna Makara

Wiosną 1923 r. Joseph Conrad podróżował parowcem „Tuscania” z Anglii do Stanów Zjednoczonych. Podczas rejsu obserwował zmiany, które zaszły w żegludze pasażerskiej. Nie podobały mu się nowe zwyczaje; był krytyczny wobec masowej formy transportu, którą zapewniały statki parowe. Postanowił napisać o tym krótki esej – od razu, jeszcze na morzu. Przede wszystkim po to, by przypomnieć swoim współczesnym epokę kliprów, na których sam pływał. Symbolem nowej ery morskich podróży był hotelowy wystrój okrętu: parowiec to według Conrada kołysząca się imitacja Ritza. Dawniej warunki panujące na statku były ascetyczne i to umożliwiało prawdziwe połączenie z morzem – doświadczenie pożądane, ale ryzykowne. Żeby nie stracić kontaktu z lądem, żeby podtrzymać na duchu tych, którzy mieli problem z aklimatyzacją, żeby zadbać o zdrowie dzieci, na pokład zabierano również... zwierzęta. Najważniejsza w tej pozaludzkiej kompanii była krowa, której mleko miało żywić podróżnych. Zamknięta w ciasnym boksie, który w czasie rejsu pełnił funkcję obory, znosiła wszystkie niedogodności z absolutnym spokojem. Każdego ranka dzieci biegły do „swojej krowy” – jak pisze Conrad – by ją pozdrowić, ale też po to, by dzięki niej poczuć się bliżej lądu, bliżej życia, którego rytm został przerwany zaoceaniczną wyprawą. W ten sposób można było odzyskać „urok i domowy nastrój ustabilizowanej egzystencji”.

Przerażająca scena. Zamknięte w klatce zwierzę spędzało na pokładzie wiele tygodni, czasem nawet miesięcy. To unieruchomienie miało je chronić – podkreśla Conrad – gdyż boks był przytwierdzony do masztu w taki sposób, by nie porwał go żaden sztorm. Najgorsze w tym jest to, że dzieci były absolutnie przekonane, iż „ich krowa” w oczywisty sposób należy do nich i musi im służyć, choćby swoją obecnością, poprawiając wszystkim nastrój w chwilach słabości.

Przypominam ten epizod z historii migracji, gdyż uważam, że jakakolwiek zmiana w naszym myśleniu o kryzysie uchodźczym będzie możliwa dopiero wtedy, gdy zaczniemy o nim myśleć, uwzględniając wszystkie istoty, które go doświadczały i doświadczają – nie tylko ludzkie, ale także pozaludzkie. Więcej: będziemy mogli uporać się z kryzysem migracyjnym dopiero wtedy, gdy organizację systemowej pomocy zaczniemy od najsłabszych, najbardziej potrzebujących.

To jeden z tegorocznych tematów Festiwalu Conrada. Dlaczego podejmujemy go w kontekście literatury, na gruncie literatury? Bo to ona nieustannie testuje nowe możliwości społecznego działania, a właśnie one – te nowe możliwości – są nam dziś potrzebne. ©℗

GRZEGORZ JANKOWICZ DYREKTOR PROGRAMOWY FESTIWALU CONRADA

W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.

Zmień ustawienia plików cookies

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2023

Artykuł pochodzi z dodatku Magazyn Conrad 02/2023