Co odziedziczyliśmy po pasterzach?

Wysoki wzrost, jaśniejsza skóra i większa podatność na stwardnienie rozsiane: nowe badania genetyczne ujawniają, jakie cechy Europejczycy zawdzięczają trzem falom migracji, które ukształtowały nasz kontynent.
Czyta się kilka minut
Projekt prof. Matthew Mohra z Columbus College of Art & Design pozwalający przenieść własne zdjęcia zwiedzających (selfie) na czterometrowy model 3D ludzkiej głowy, październik 2017 r. // Fot. Matthew Mohr Studios / East News
Projekt prof. Matthew Mohra z Columbus College of Art & Design pozwalający przenieść własne zdjęcia zwiedzających (selfie) na czterometrowy model 3D ludzkiej głowy, październik 2017 r. // Fot. Matthew Mohr Studios / East News

Najstarsze znane ślady człowieka pozostawione w Europie liczą aż 1,4 mln lat. W 2022 r. zespół Juana Luisa Arsuagi odkrył fragmenty szczęki i kości policzkowej na stanowisku Sima del Elefante, a nowe znalezisko przesunęło o ok. 200 tys. lat wcześniejszą granicę występowania człowieka w Europie (poprzednia rekordowo stara europejska ludzka skamieniałość pochodzi z tego samego stanowiska). Mało wiemy o tym, kim byli ludzie, którzy wówczas zamieszkiwali północną Hiszpanię i jak dotarli na kontynent – czy przeszli długą drogę ze wschodu, ale jak dotąd nie znaleźliśmy śladów ich długiej wędrówki (wiemy, że ok. 1,8 mln lat temu ludzie chodzili już po Kaukazie), czy może przeprawili się z północnej Afryki przez Cieśninę Gibraltarską. W każdym razie od ok. 1,4 mln lat Europa nosi ślady stałej obecności człowieka, a jedne populacje, jak przypuszczamy, zastępowane były przez kolejne grupy migrantów z Afryki i Azji – różniących się pod kątem anatomii i wykorzystywanej technologii. W ten sposób mieli tu dotrzeć np. bezpośredni przodkowie neandertalczyków (400-600 tys. lat temu).

Po tych ostatnich została nam wprawdzie niewielka domieszka materiału genetycznego (ok. 1-2 proc.), ale na współczesną mapę genetyczną kontynentu największy wpływ miały trzy migracje przedstawicieli naszego gatunku (Homo sapiens), którzy ok. 45 tys. lat temu zaczęli spychać neandertalczyków ze wschodu, w kierunku Atlantyku. W tym czasie (ok. 40 tys. lat temu) Europa najpierw stanęła w ogniu – za sprawą erupcji Pól Flegrejskich, potężnego wulkanu położonego w pobliżu Neapolu – a potem została skuta lodem (26-20 tys. lat temu nastąpił ostatni szczyt epoki lodowej). Gdy warunki do życia się poprawiły, ciemnoskórzy łowcy-zbieracze rozprzestrzenili się po całym kontynencie.

Ok. 9 tys. lat do Europy wkroczyli rolnicy z Anatolii – ludzie o jaśniejszej skórze, niosący całkowicie nowy dla naszego gatunku styl życia. W ciągu 3 tys. lat skolonizowali większość Europy, wyłączając jej wschodnie (Ukraina, Rosja) i północne regiony (kraje bałtyckie, Skandynawia), gdzie najwyraźniej brakowało terenów łatwych w uprawie. Rolnicy okazjonalnie krzyżowali się z łowcami-zbieraczami, ale w większym stopniu ich zastępowali – dzięki możliwości produkcji dużej ilości pożywienia i gromadzenia go na zapas mogli rozmnażać się w niespotykanym dotąd w historii naszego rodzaju tempie.

Trzecią falę migracji stanowili ludzie o jeszcze innym stylu życia – pasterze, dysponujący już końmi i wozami, którzy ok. 5 tys. lat temu przybyli ze Stepu Pontyjskiego. Ich zasięg objął całą Europę, choć w największym stopniu zastąpili populacje zamieszkujące północną część kontynentu. Szczególnie dynamiczne zmiany nastąpiły w Danii – w ciągu niespełna tysiąca lat dwukrotnie doszło tam do niemal całkowitej wymiany genetycznej populacji (najpierw łowców-zbieraczy zastąpili rolnicy, potem rolników – pasterze).

Już wcześniej, dzięki przeszło dekadzie badań, sporo wiedzieliśmy o tych procesach, ale cztery artykuły opublikowane właśnie w „Nature” przedstawiły je w nowym świetle. Autorzy posłużyli się bazą ponad 1600 starożytnych genomów (1300 z nich było już wcześniej zbadanych, 300 kolejnych szkieletów przebadano teraz) i porównali je z profilami genetycznymi ponad 400 tys. ludzi współczesnych, przechowywanymi w brytyjskim Biobanku (dane te pochodzą nie tylko od Brytyjczyków). Dzięki temu autorom badań udało się narysować najdokładniejszą dotąd mapę genetycznego dziedzictwa tej części świata (można ją zobaczyć na schematach poniżej), a także powiązać różne cechy fenotypowe współczesnych ludzi z tym dziedzictwem.

I tak okazało się m.in., że zwiększona podatność na chorobę Alzheimera i cukrzycę wiążę się z dziedzictwem genetycznym zachodnio-europejskich łowców zbieraczy. Większe narażenia na stwardnienie rozsiane to z kolei spadek po pasterzach. Ta neurodegeneracyjna choroba wiąże się z agresywnym działaniem układu odpornościowego. Badacze przypuszczają, że warianty genów, które dzisiaj zwiększają ryzyko wystąpienia stwardnienia rozsianego, pomagały naszym pasterskim przodkom lepiej radzić sobie z chorobami pochodzącymi od zwierząt, na które ta grupa była narażona w największym stopniu.

Także geny odpowiedzialne za wyższy wzrost zawdzięczamy głównie pasterzom (dlatego mieszkańcy północnej Europy, mający więcej genów po pasterzach, są wyżsi od osób z południa). Podobnie jest z kolorem włosów: jasnobrązowe zależą głównie od genów odziedziczonych po rolnikach, blond – po pasterzach, a ciemnobrązowe – po łowcach-zbieraczach z Kaukazu.

Oczywiście wojny i przemieszczenia ludności występujące już w czasach historycznych doprowadziły do tego, że współczesna Europa jest bardziej jednolita genetycznie niż ta sprzed 5 tys. lat, jednak porównując duże zestawy danych, nadal możemy odnaleźć w populacji ślady dawnych migracji.

Genetyczne dziedzictwo wschodniej Eurazji i północnej Afryki: im bardziej intensywny kolor, tym większy odsetek genów wywodzących się od: a) zachodnioeuropejskich łowców-zbieraczy, b) wschodnich łowców-zbieraczy, c) kaukaskich łowców-zbieraczy, d) anatolijskich rolników, e) pasterzy z eurazjatyckich stepów.

Źródło: Nature.com

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”