Reklama

Żelazny kapitał ducha

17.12.2019
Czyta się kilka minut
Oto najlepsza proza, jaką napisano po polsku. W olśniewającej głębi, w zawrotnym biegu słów, w zakroju wyobraźni nic się z nią równać nie może.
Bruno Schulz, Autoportret, 1920–1922 DOMENA PUBLICZNA / WIKIMEDIA.ORG
Z

Z biografii Gombrowicza wiadomo, że za młodu wydrwił w klasie nauczyciela-poetę, recytując wers z jego zbiorku: „Księżyc leje na sosny i wysmukłe świerki”. Coś w tym rodzaju mogło spotkać także nauczyciela z Cieszyna, Juliana Przybosia. Mało to w szkołach prześmiewców? Nie spotkało jednak. Przyboś wzbudzał respekt. A czy spotkać mogło nauczyciela z Drohobycza, Brunona Schulza? Ten też wygadywał dziwne rzeczy. Ale nie, nie spotkało. Bruno wzbudzał miłość.

Książę incognito

Wszystko właściwie: powierzchowność, status, osobliwa twórczość – kwalifikowały Schulza na ofiarę. Drobny, wielkogłowy, o nieładnej twarzy, sam zwykł na zapas ośmieszać się w towarzystwie, odgrywając autoironicznie szympansa. W dodatku prowincjusz, a przy tym erudyta – więc mędrek. Twórca jednoznacznie dwuznacznych rysunków, które ośmielał się pokazywać na wystawach. Na koniec: Żyd. A jednak, jak...

19412

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]