Wybory ważniejsze niż ropa: Biden blokuje odwierty na Alasce

Na obszarze ponad dwa razy większym niż Słowacja nie będzie można wydobywać ropy – zdecydował prezydent USA, który jeszcze pół roku temu sam zezwalał na podobne odwierty.

08.09.2023

Czyta się kilka minut

Joe Biden / Jacquelyn Martin/Associated Press/East News

W środę Joe Biden ogłosił najbardziej radykalny w ciągu swojej prezydentury pakiet ograniczeń i zakazów wydobycia ropy i gazu. Odwiertów nie będzie można prowadzić w dwóch rejonach Alaski o łącznej powierzchni ponad 120 tysięcy kilometrów kwadratowych.

Te dwa rejony to alaskańskie National Petroleum Reserve (tu zakaz obejmie ponad 40 procent obszaru) oraz rezerwat Alaskan National Wildlife Refuge (ANWR). Oba o bezcennej wartości przyrodniczej. Zwłaszcza historia drugiego jest burzliwa: na wydobycie ropy zezwolił tam, pod sam koniec swojej prezydentury, Donald Trump. Biden wydane już koncesje zawiesił w pierwszym tygodniu swojej prezydentury, batalia sądowa w tej sprawie toczyła się prawie dwa lata. Środowa decyzja administracji Bidena unieważnia wszystkie koncesje na ropę i gaz w ANWR.

Można by powiedzieć: żadne zaskoczenie. Joe Biden szedł do wyborów z wystąpieniami pełnymi ekologicznych haseł, w tym jednym bardzo kategorycznym postulatem: „Żadnych odwiertów na państwowej ziemi i kropka”. 

Tylko że od tego czasu prezydent idzie w tej kwestii po bardzo cienkiej i rozkołysanej linie. W dwóch pierwszych latach urzędowania wydał więcej pozwoleń na odwierty niż Donald Trump, nie tylko na Alasce, ale też w Zatoce Meksykańskiej. Gdy wybuchła wojna w Ukrainie i USA dotknęła ogromna podwyżka cen paliw, zachęcał firmy, by wydobywały jak najwięcej. Dziś jest to o ponad milion baryłek ropy dziennie więcej niż w 2022 roku. Analitycy przewidują, że w 2024 r. USA pobiją rekord wydobycia czarnego złota.

Jednocześnie Biały Dom wyłączał z eksploatacji kolejne państwowe tereny i inwestował miliardy w transformację energetyczną. Jedna tylko ustawa (Inflation Reduction Act) wprowadziła pakiet inwestycji w odnawialne źródła energii i przystosowanie gospodarki do zmian klimatycznych warty 370 miliardów dolarów. Zwiększyły się też podatki dla firm wydobywczych.

Dla wielu wyborców te kompromisy były nieakceptowalne. Czarę goryczy przelała decyzja sprzed pół roku – Joe Biden pomimo ogromnego sprzeciwu organizacji ekologicznych i milionów popisów pod stosowną petycją, zatwierdził projekt odwiertów znany jako „Willow” (ang. Wierzba). Dzięki tej decyzji firma ConocoPhillips wykonuje ponad 200 odwiertów na północy Alaski i przez 30 lat będzie mogła wydobyć tam ponad 600 mln baryłek ropy. Wszystko dzieje się tuż obok terenów, które dziś prezydent decyduje się chronić jako absolutnie bezcenne.

Teraz Joe Biden stara się przed wyborami odzyskać zaufanie tych wyborców, których zjednał sobie hasłem „żadnych odwiertów i kropka”. Jego wagi wcześniej nie docenił, według współpracowników był zaskoczony skalą protestów wokół Wierzby. Tylko że powrót do starego kursu też jest ryzykowną strategią polityczną. Kropka zamieniła się już nieodwołalnie w wielokropek. Alaska Industrial Development and Export Author (AIDEA), posiadacz koncesji na wydobycie ropy na Alasce wydanych przez Trumpa, a unieważnionych w środę przez Bidena, już oświadczyło, że decyzja jest nielegalna i będzie o swoje interesy walczyć w sądzie. Już wykorzystują to Republikanie, którzy portretują prezydenta jako nie dość że ekstremalnego ekologa, nieliczącego się z dobrem ludzi i  gospodarki, to jeszcze mogą z czystym sumieniem zarzucać mu brak konsekwencji. „Te decyzje są nielegalne, lekkomyślne, zaprzeczają zdrowemu rozsądkowi i są najnowszym świadectwem niespójnej polityki energetycznej prezydenta Bidena” – powiedziała Lisa Murkowski, republikańska senatorka z Alaski. 

Czy Bidenowi znowu uda się uzyskać „zieloną legitymację” w kampanii i zmobilizować tych wyborców, którym klimat i ochrona przyrody leżą na sercu? Na razie wiadomo jedno: na środowej decyzji prezydenta skorzysta alaskańska przyroda i cała planeta.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Reporter „Tygodnika Powszechnego”, członek zespołu Fundacji Reporterów. Pisze o kwestiach społecznych i relacjach człowieka z naturą, tworzy podkasty, występuje jako mówca. Laureat Festiwalu Wrażliwego i Nagrody Młodych Dziennikarzy. Piękno przyrody… więcej