Reklama

Ładowanie...

Światło i cień latarni morskich

31.10.2022
Czyta się kilka minut
Najpiękniejsze z nich powstały w XIX i na początku XX wieku, gdy rodził się globalny świat. Wraz z rozwojem technologii straciły na znaczeniu, ale wciąż pobudzają wyobraźnię.
Latarnia morska w Porthcawl w południowej Walii podczas huraganu Eunice, 18 lutego 2022 r. GEOFF CADDICK / East News
C

Chodźmy do latarni – rzucił ktoś. I poszliśmy, przełamując klątwę Virginii Woolf. Bohaterom jej powieści „Do latarni morskiej” ta upragniona wycieczka nigdy się bowiem nie udała.

Na wyspie Wolin mamy do dyspozycji aż dwie: najwyższą nad Bałtykiem w Świnoujściu i najniższą – w lesie koło Wisełki. Wybraliśmy tę drugą, urzeczeni jej nazwą: Kikut.

Łatwo ją lekceważyć, bo jest taka mała i niepozorna. Paradoksalnie jednak to właśnie światło Kikuta świeci najwyżej na polskim wybrzeżu. Niewysoka budowla została bowiem wzniesiona – pierwotnie jako wieża widokowa – na pokaźnym wzgórzu.

Spodobało nam się na tyle, że postanowiliśmy pójść po raz drugi. Tym razem po zmroku. W nocy latarnia morska ma największy sens. Poza tym w nocy nie widać cienia. Bo do latarni mamy przecież dziwny stosunek: zbudowaliśmy je, by dawały światło, z czasem jednak zaczęliśmy dostrzegać głównie...

14450

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]