Królewski gambit

Pod koniec marca pandemia przerwała najważniejszy tegoroczny turniej szachowy. Zamknęła w domach amatorów i zawodowców. I wreszcie zrobiło się ciekawie.

Reklama

Królewski gambit

Królewski gambit

23.11.2020
Czyta się kilka minut
Pod koniec marca pandemia przerwała najważniejszy tegoroczny turniej szachowy. Zamknęła w domach amatorów i zawodowców. I wreszcie zrobiło się ciekawie.
PIOTR POWIETRZYŃSKI / GETTY IMAGES
B

Beth Harmon nauczyła się grać w szachy w piwnicy sierocińca dla dziewczynek w jednym z miasteczek Kentucky. Miała niespełna dziewięć lat, gdy trafiła w niej na woźnego, pana Shaibela, rozgrywającego kolejne partie przeciwko samemu sobie. Uzależniona od leków na uspokojenie rudowłosa dziewczynka, równie brzydko jak wszystkie koleżanki obcięta na pazia, nie mogła przestać o szachach myśleć. Od razu ujawniła wielki talent – jedną z niewielu rzeczy odziedziczonych po matce matematyczce, która osierociła Beth po tym, jak wjechała rozpędzonym samochodem w barierkę mostu.

Shaibel był dobrym, choć nieco szorstkim nauczycielem, ale przeciwnikiem szybko stał się niewystarczającym. Dzięki jego zaangażowaniu dziewczynka zaczęła grać z silniejszymi rywalami, jednak i oni nie sprawili jej większego kłopotu. Po adopcji i opuszczeniu sierocińca kariera Beth rozbłysła na dobre. Jako nastolatka...

17931

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

c2-c4 :)

"Współcześni czołowi arcymistrzowie zapamiętują tysiące wariantów różnych debiutów (...)". Dobrze byłoby mieć umysł arcymistrza, wtedy łatwiej byłoby ocenić to stwierdzenie. Ale to chyba tak nie działa. Szachy to łańcuch konsekwencji. Są momenty kluczowe i wtedy jest ten bardzo solidny namysł w szachach klasycznych. Poza tymi sytuacjami to szachiści mają swoje ulubione debiuty i otwarcia. Nie trzeba aż tysięcy wariantów. Kiedy po e2-e4 czarne grają c7-c5, to liczba wariantów drastycznie maleje. Potem dajmy na to arcymistrz wybierze c2-c3 i mamy konkretny wariant obrony sycylijskiej, w tym przypadku akurat Ałapina. I to ten wariant ćwiczy aż do skutku, np. Są konkretni arcymistrzowie którzy mają na swoim koncie tylko partie z zakresu konkretnych debiutów, jak np. z otwarcia zacytowanego powyżej w poście czyli partii angielskiej. Wystarczy jedna niedokładność przeciwnika i te ruchy są intuicyjne. Jego pozycja zaczyna walić się jak domek z kart.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]