Inicjatywa po stronie wirusa

Eksperci coraz ostrzej zarzucają rządowi reaktywność, w dodatku opóźnioną i nieskuteczną.

Reklama

Inicjatywa po stronie wirusa

Inicjatywa po stronie wirusa

15.03.2021
Czyta się kilka minut
Eksperci coraz ostrzej zarzucają rządowi reaktywność, w dodatku opóźnioną i nieskuteczną.
Szczepienia seniorów przeciwko COVID-19. Szpital Narodowy, Warszawa, 8 marca 2021 r. / ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS
N

Nie myślmy o końcu pandemii, ale raczej o życiu w pandemii. Ona może trwać jeszcze kilka, kilkanaście lat” – powiedział immunolog dr Paweł Grzesiowski. O tym, że tęsknota za światem, który straciliśmy rok temu, donikąd nas nie doprowadzi, mówił też ostatnio w TVN prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. Podkreślił, że bez względu na prowadzoną akcję szczepień na świecie będą utrzymywały się rezerwuary ­SARS-CoV-2 – np. w krajach uboższych, dokąd nie trafi odpowiednia liczba dawek. Wirus będzie poza tym mutował w organizmach zwierzęcych – i z tych pozycji może ponownie zaatakować.

Mamy oczywiście możliwość modyfikacji szczepionek, potrafimy COVID-19 skuteczniej leczyć – ale ta wojna potrwa jeszcze długo, i to nie my mamy w niej inicjatywę. Dlatego musimy przystosować się do warunków, które wojna tworzy. „Zbudujmy pewne sposoby zachowania, pewną innowacyjność w środkach transportu publicznego, w muzeach, kinach, restauracjach” – mówił prezes PAN. Lekcję taką przerobiły już dawno kraje azjatyckie – po epidemii SARS1 czy MERS.

Niemiecki Instytut Roberta Kocha prognozuje, że w tygodniu po Wielkanocy liczba nowych przypadków zakażeń przewyższy poziom z Bożego Narodzenia. W Polsce będzie zapewne podobnie, choć nasze wykresy wspinają się stromiej. Eksperci coraz ostrzej zarzucają rządowi reaktywność, w dodatku opóźnioną i nieskuteczną. Przykład? Ogniska epidemiczne kilka tygodni temu tliły się w trzech powiatach województwa warmińsko-mazurskiego. Skuteczna strategia nakazywałaby wprowadzenie tam punktowych lockdownów – zamiast tego, kiedy już było za późno i fala infekcyjna się rozlała, zamknięto całe województwo. „Wolałbym bardzo ostry lockdown przez 2-3 tygodnie niż przez pół roku »nie wiadomo co«” – komentował Grzesiowski.


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>


W Polsce miejsca w szpitalach nie kończą się tylko w ministerialnych statystykach. Lekarze zgłaszają, że na oddziały trafiają ludzie młodsi niż w poprzednich falach – co tłumaczy się dominacją brytyjskiego wariantu koronawirusa, bardzo zakaźnego, który zaatakował nowe grupy społeczeństwa. O powadze sytuacji świadczy komunikat NFZ zalecający ograniczenie zabiegów planowych.

Tymczasem akcja szczepień w Europie nie może wyjść z fazy zadyszki. Koncern AstraZeneca zapowiedział, że w kolejnym kwartale znowu nie zdoła zapewnić Unii zagwarantowanej w umowach liczby dawek. To zła wiadomość dla krajów, które swoje plany szczepień oparły głównie na tym (najtańszym) preparacie. Jakby tego było mało, preparat AstryZeneki po raz kolejny trafił pod pręgierz. Po 30 przypadkach powikłań zakrzepowo-zatorowych (na 5 mln Europejczyków, którym podano produkt AZ) część krajów zawiesiła stosowanie jednej partii tej szczepionki. Europejska Agencja Leków podkreśla jednak: nic nie wskazuje na to, że szczepionka jest powiązana ze zwiększonym ryzykiem zakrzepów, liczba tzw. zdarzeń u osób zaszczepionych nie była wyższa niż w populacji ogólnej. Z kolei w Wielkiej Brytanii podano już 11 mln dawek AstryZeneki i nie stwierdzono zwiększonego zagrożenia wystąpienia zakrzepów.

Eksperci podkreślają, że korzyści ze szczepienia (redukcja śmiertelności z powodu COVID-19 o ponad 90 proc.) zdecydowanie przewyższają ryzyko. A wielkość zaszczepionej populacji to kluczowy czynnik, który pozwala nam marzyć o wyrównaniu kiedyś szans w wojnie z wirusem. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]