Reklama

Gruzini chcą do Europy. Entuzjazmu społeczeństwa nie podzielają przywódcy

w cyklu STRONA ŚWIATA
08.07.2022
Czyta się kilka minut
Ponad trzy czwarte Gruzinów opowiada się za przyłączeniem do Unii Europejskiej i NATO. Przed parlamentem demonstrowały ponad stutysięczne tłumy.
Protesty w Tbilisi, 3 lipca 2022 r. Fot. VANO SHLAMOV/AFP/East News
T

Trzeciego lipca upłynął termin ultimatum, jakie uliczni demonstranci postawili gruzińskiemu premierowi i jego rządowi. Żądali, by podał się do dymisji i przekazał władzę nowemu, tymczasowemu rządowi narodowej zgody, który – złożony z fachowców, a nie polityków – wprowadziłby w Gruzji reformy, niezbędne, by została ona oficjalnie uznana za kandydatkę do Unii Europejskiej.

Gorycz czerwcowa

Zapatrzonym w Zachód Gruzinom czerwiec przyniósł same rozczarowania i upokorzenie. W połowie miesiąca Rada Europy i Komisja Europejska uznały, że Gruzja, pukająca od kilkunastu lat do europejskich bram, nie nadaje się nawet na kandydatkę do UE.


Pospieszny do Brukseli. Gruzja i Mołdawia ubiegają się o przyjęcie do UE


 

...
14987

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]