Reklama

Dudnienie historii

Dudnienie historii

01.04.2019
Czyta się kilka minut
„Bębny nocy” to starannie wydestylowany eliksir z twórczości sarajewianina, w którym skupiają się jego literackie obsesje, ulubione motywy i zabiegi.
M

Miljenko Jergović jako jeden z nielicznych pojugosłowiańskich pisarzy jest stale obecny na polskim rynku wydawniczym, a przy tym to twórca niezwykle płodny. Dlatego zwyczajowym zarzutem wobec pisarza jest deprecjonująca już w samym pojęciu „nadprodukcja”, a chorwacka krytyka często oskarża go o rozwadnianie niewątpliwego literackiego talentu. Niewielkich rozmiarów „Bębny nocy. Studium” dobitnie jednak temu przeczą – stanowią bowiem staranie wydestylowany eliksir z twórczości sarajewianina, w którym skupiają się jego literackie obsesje, ulubione motywy i zabiegi.

Fikcyjny dziennik Josipa Gubernika, przedmiot tytułowego studium, obejmuje jego rzekomy pobyt w Sarajewie w latach 1914-19. Jergovicia fascynują wyjątkowe momenty w historii: czasy przełomu i kresu. Nieprzypadkowo dziennik Gubernika ukazuje się drukiem tylko dwukrotnie, w roku 1946 i 1992 – datach wyznaczających granice istnienia innego wielonarodowego organizmu państwowego. Kluczowe dla powieści pytanie o przemianę bohatera z wiernego poddanego monarchii austrowęgierskiej w orędownika rodzącego się Królestwa Jugosławii jest lustrzanym odbiciem innego, wielekroć stawianego w twórczości autora pytania – o przyczynę połączonego z nacjonalistyczną przemocą rozpadu socjalistycznej Jugosławii i kres projektu wspólnej tożsamości.

Być może nie powinno zatem dziwić, że transformacja światopoglądu Gubernika wydaje się nieszczególnie przekonująca, a poszczególne epizody jego losów niedokończone i fragmentaryczne. Jergović, portretując sławetny bałkański „nadmiar historii”, zamiast wielkich narracji proponuje mikrohistorie i poplątane tożsamości. Notka biograficzna na odwrocie chorwackiego wydania „Bębnów nocy” informuje, że ich autor „nie przynależy do nikogo ani niczego”. Trudno jednak powiedzieć to samo o jego twórczości. Nieuchwytność i niedomknięcie losów bohaterów połączone z ironią powodowaną utratą złudzeń bliskie są innym pisarzom austro-węgierskich rubieży – austromodernistom, jak nazywa ich Marjorie Perloff. Wszak fundamentem twórczości Rotha, Celana czy Canettiego stało się właśnie doświadczenie końca imperium habsburskiego. „Bębny” dudnią również aluzjami do utworów noblisty Ivo Andricia, który w opowiadaniu „List z 1920 roku” nazywa Bośnię krajem strachu i nienawiści.

Literackie Sarajewo zaludniają postaci historyczne, takie jak słynny poeta Tin Ujević czy przywódca młodobośniaków Danilo Ilić. Jergović umiejętnie miesza fikcję z rzeczywistością, wypełnia faktograficzne luki, wskazując na narracyjność historii. Choć oddala się przy tym od deklarowanego studium i zdradza się z wiedzą, którą dać może tylko literatura, nie historia. Intertekstualność przestaje być jedynie grą, przy jej pomocy tworzy się poetykę nowej wrażliwości, odsłania pęknięcia i pozwala wybrzmieć nostalgii.

Być może u podłoża popularności Jergovicia w Polsce leży także fakt, że opowiada on o Bałkanach tak, jak lubimy. Sarajewo to zatem miejsce na styku kultur, magiczne, choć śmiercionośne, gdzie historia gwałtownie się zagęszcza, a tożsamość staje się narzędziem opresji. W powieści symbolizują to tytułowe bębny, na których wygrywana jest historia XX wieku, a także przynależące do kultury wysokiej skrzypce, skontrastowane z ludowymi, typowo bałkańskim gęślami (materialne artefakty jako pretekst do opowieści to kolejny ulubiony motyw pisarza). Autor wyostrza jednak i przejaskrawia ten stereotyp, dokonuje swoistej autoorientalizacji i autobałkanizacji, czym w istocie rzuca wyzwanie czytelnikowi i jego przyzwyczajeniom.

Aby zamknąć listę niezbędnych składników w twórczości Jergovicia, potrzebujemy jeszcze tylko wyjątkowych bohaterów – naznaczonych odmiennością albo wręcz ułomnością, niewytłumaczalną obsesją, ludzi o złamanych życiorysach i kłopotliwej tożsamości. Innych, w których można przeglądać się jak w zwierciadle. Wydaje się, że Miljenko Jergović wciąż na nowo opowiada tę samą historię, zmieniając ewentualnie dziejowe dekoracje. Jednak zadziwiająco trudno się od niej oderwać. ©

Miljenko Jergović BĘBNY NOCY. STUDIUM, przeł. Magdalena Petryńska, Książkowe Klimaty, Wrocław 2019


Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]