Dudnienie historii

„Bębny nocy” to starannie wydestylowany eliksir z twórczości sarajewianina, w którym skupiają się jego literackie obsesje, ulubione motywy i zabiegi.
Czyta się kilka minut
 /
/

Miljenko Jergović jako jeden z nielicznych pojugosłowiańskich pisarzy jest stale obecny na polskim rynku wydawniczym, a przy tym to twórca niezwykle płodny. Dlatego zwyczajowym zarzutem wobec pisarza jest deprecjonująca już w samym pojęciu „nadprodukcja”, a chorwacka krytyka często oskarża go o rozwadnianie niewątpliwego literackiego talentu. Niewielkich rozmiarów „Bębny nocy. Studium” dobitnie jednak temu przeczą – stanowią bowiem staranie wydestylowany eliksir z twórczości sarajewianina, w którym skupiają się jego literackie obsesje, ulubione motywy i zabiegi.

Fikcyjny dziennik Josipa Gubernika, przedmiot tytułowego studium, obejmuje jego rzekomy pobyt w Sarajewie w latach 1914-19. Jergovicia fascynują wyjątkowe momenty w historii: czasy przełomu i kresu. Nieprzypadkowo dziennik Gubernika ukazuje się drukiem tylko dwukrotnie, w roku 1946 i 1992 – datach wyznaczających granice istnienia innego wielonarodowego organizmu państwowego. Kluczowe dla powieści pytanie o przemianę bohatera z wiernego poddanego monarchii austrowęgierskiej w orędownika rodzącego się Królestwa Jugosławii jest lustrzanym odbiciem innego, wielekroć stawianego w twórczości autora pytania – o przyczynę połączonego z nacjonalistyczną przemocą rozpadu socjalistycznej Jugosławii i kres projektu wspólnej tożsamości.

Być może nie powinno zatem dziwić, że transformacja światopoglądu Gubernika wydaje się nieszczególnie przekonująca, a poszczególne epizody jego losów niedokończone i fragmentaryczne. Jergović, portretując sławetny bałkański „nadmiar historii”, zamiast wielkich narracji proponuje mikrohistorie i poplątane tożsamości. Notka biograficzna na odwrocie chorwackiego wydania „Bębnów nocy” informuje, że ich autor „nie przynależy do nikogo ani niczego”. Trudno jednak powiedzieć to samo o jego twórczości. Nieuchwytność i niedomknięcie losów bohaterów połączone z ironią powodowaną utratą złudzeń bliskie są innym pisarzom austro-węgierskich rubieży – austromodernistom, jak nazywa ich Marjorie Perloff. Wszak fundamentem twórczości Rotha, Celana czy Canettiego stało się właśnie doświadczenie końca imperium habsburskiego. „Bębny” dudnią również aluzjami do utworów noblisty Ivo Andricia, który w opowiadaniu „List z 1920 roku” nazywa Bośnię krajem strachu i nienawiści.

Literackie Sarajewo zaludniają postaci historyczne, takie jak słynny poeta Tin Ujević czy przywódca młodobośniaków Danilo Ilić. Jergović umiejętnie miesza fikcję z rzeczywistością, wypełnia faktograficzne luki, wskazując na narracyjność historii. Choć oddala się przy tym od deklarowanego studium i zdradza się z wiedzą, którą dać może tylko literatura, nie historia. Intertekstualność przestaje być jedynie grą, przy jej pomocy tworzy się poetykę nowej wrażliwości, odsłania pęknięcia i pozwala wybrzmieć nostalgii.

Być może u podłoża popularności Jergovicia w Polsce leży także fakt, że opowiada on o Bałkanach tak, jak lubimy. Sarajewo to zatem miejsce na styku kultur, magiczne, choć śmiercionośne, gdzie historia gwałtownie się zagęszcza, a tożsamość staje się narzędziem opresji. W powieści symbolizują to tytułowe bębny, na których wygrywana jest historia XX wieku, a także przynależące do kultury wysokiej skrzypce, skontrastowane z ludowymi, typowo bałkańskim gęślami (materialne artefakty jako pretekst do opowieści to kolejny ulubiony motyw pisarza). Autor wyostrza jednak i przejaskrawia ten stereotyp, dokonuje swoistej autoorientalizacji i autobałkanizacji, czym w istocie rzuca wyzwanie czytelnikowi i jego przyzwyczajeniom.

Aby zamknąć listę niezbędnych składników w twórczości Jergovicia, potrzebujemy jeszcze tylko wyjątkowych bohaterów – naznaczonych odmiennością albo wręcz ułomnością, niewytłumaczalną obsesją, ludzi o złamanych życiorysach i kłopotliwej tożsamości. Innych, w których można przeglądać się jak w zwierciadle. Wydaje się, że Miljenko Jergović wciąż na nowo opowiada tę samą historię, zmieniając ewentualnie dziejowe dekoracje. Jednak zadziwiająco trudno się od niej oderwać. ©

Miljenko Jergović BĘBNY NOCY. STUDIUM, przeł. Magdalena Petryńska, Książkowe Klimaty, Wrocław 2019

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2019