Reklama

Delhi: zatruty czas zimowy

16.11.2018
Czyta się kilka minut
Z nastaniem zimy indyjska stolica zaczyna się dusić. Powodem nie jest niepogoda ani wirusy, wywołujące choroby, ale trujące chmury, które zawisają nad miastem i duszą je aż do wiosny.
W trakcie święta Diwali, Delhi, listopad 2018 r. / Fot. Manish Swarup / AP Photo / East News
W trakcie święta Diwali, Delhi, listopad 2018 r. / Fot. Manish Swarup / AP Photo / East News
D

Diwali to dla hindusów z północnych Indii chyba najważniejsze ze świąt. Obchodzi się je dla uczczenia zwycięskiego powrotu bóstwa Pana Ramy z wyspiarskiej twierdzy Lanki, gdzie pokonał jej władcę Ravanę i odbił z jego niewoli swoją żonę, Sitę. Diwali jest świętem walki z demonami i zwycięstwa światła nad ciemnością, dobra nad złem. Tego dnia, wieczorem, mieszkańcy północnych Indii obdarowują się łakociami i palą przed domami oliwne lampki. Przez całą noc nad miastami strzelają petardy i fajerwerki. Święto, które powinno przynosić radość i nadzieję, od kilku lat wprawia jednak mieszkańców Delhi w zadumę i niepokój. Karnawał sztucznych ogni zwiastuje bowiem czas, gdy stolicę przejmuje we władanie zabójczy smog, a życie w mieście staje się nieznośne.

W czwartek, ósmego listopada, nazajutrz po nocnej orgii sztucznych ogni, Delhi i inne miasta na północy kraju, spowiła szaro-...

12019

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]