- „NAJDŁUŻSZE POŻEGNANIE” – reż. Ido Mizrahy. Prod. Izrael/Kanada 2023. vod.mdag
Zamknięcie, izolacja, deprywacja sensoryczna – w skali masowej odczuliśmy to chyba najdotkliwiej w okresie pandemii. Do tego żyjemy pod stałym nadzorem w przestrzeni realnej i wirtualnej. Astronauci, biorący udział w misjach przygotowawczych do lotu na Marsa, dostają to wszystko w pakiecie, tyle że w wydaniu najbardziej ekstremalnym. Żeby, mówiąc kolokwialnie, „nie zwariować”, zanim oderwą się od Ziemi, muszą przejść staranne przygotowania psychologiczne, a wcześniej są selekcjonowani również pod kątem predyspozycji wewnętrznych. Nadmierna skłonność do autorefleksji z pewnością nie jest tutaj pożądana. Fascynujący dokument „Najdłuższe pożegnanie” opowiada o czysto ludzkich kosztach dalekich lotów w Kosmos.
Ostatnimi czasy kino, nie tylko z gatunku science fiction, coraz chętniej zajmuje się kondycją psychiczną herosów i heroin w skafandrach. Począwszy od wielkich oper kosmicznych w rodzaju „Grawitacji”, na kameralnej „Proximie” skończywszy. Wiadomo, że człowiek wraz ze swymi potrzebami emocjonalnymi czasem stawia opór technologii i maszyna bywa pod tym względem dużo prostsza w obsłudze.
Stąd największym problemem w wielomiesięcznych czy nawet kilkuletnich wyprawach międzyplanetarnych okazuje się adaptacja psychologiczna. W NASA trwają intensywne badania, których celem jest oswajanie uczestników z nowymi warunkami, szczególnie zaś radzenie sobie z kosmicznych rozmiarów strachem czy tęsknotą. Film dokumentalny pozwala doświadczyć owych przeżyć w bardziej autentycznej postaci.

Nareszcie ludzki dobrostan okazał się ważniejszy niż gwiezdne podboje – sugerują twórcy „Pożegnania”. Aż strach pomyśleć, w jakiej kondycji wracali do domu niegdysiejsi kosmonauci, nim jeszcze poziom wiedzy (i etyki) narzucił rządowym agencjom nowe regulacje. Zwłaszcza że prócz samych astronautów cierpieli też zawsze ich bliscy (na ekranie słyszymy to z ust dorosłego dziecka astronautki). Dzisiaj specjaliści, jak psycholog behawioralny Albert Holland, jeden z głównych bohaterów tego filmu, pracują nad bezbolesną (w miarę) adaptacją do bardzo ograniczonego środowiska, jakim jest stacja kosmiczna. Z anonimowych „dzienników gwiezdnych” czerpią wiedzę o tym, co naprawdę czuje astronauta na orbicie okołoziemskiej i poza nią. Chcąc zredukować jego wyobcowanie, dbają nawet o możliwie „domowy” wystrój pokładu.
Filmy o matkach i córkach. Co obejrzeć na VoD
Oczywiście z pomocą przychodzą także najnowsze technologie w rodzaju VR czy AI. Ciągle jednak mamy do czynienia zaledwie z protezami, które na dłuższą metę nie są w stanie zrekompensować rozłąki z domem, w znaczeniu i mikro (rodzina), i makro (planeta), nie mówiąc o fizycznym dystansie wynikłym z przebywania w innym wymiarze czasowym. Ponadto niektóre eksperymenty, polegające na symulacji kosmicznych realiów w warunkach laboratoryjnych, mogą przynieść opłakane skutki, co dokument pokazuje na konkretnym przykładzie.

Dobra wiadomość jest taka, że doświadczenia psychologów z NASA służą nie tylko ich bezpośrednim podopiecznym. Przydały się chociażby w 2010 roku, kiedy grupa chilijskich górników przez ponad dwa miesiące tkwiła uwięziona w kopani. I nie był to jedyny przypadek, gdy okazało się, że do przetrwania potrzeba czegoś więcej niż tlenu, pożywienia czy wody. O tym właśnie – o głodzie kontaktu, o przełamywaniu poczucia nieistotności nad Ziemią i pod ziemią – opowiada z pasją ten film.