Żydzi o dialogu z chrześcijaństwem

Pierwszy raz w dziejach judaizmu deklarację poświęconą relacjom z chrześcijaństwem podpisali przedstawiciele organizacji zrzeszających ortodoksyjnych rabinów.
Czyta się kilka minut
Spotkanie papieża Franciszka z przedstawicielami środowisk rabinackich Europy, Stanów Zjednoczonych i Izraela, 31 sierpnia 2017 r. / L’OSSERVATORE ROMANO / AFP / EAST NEWS
Spotkanie papieża Franciszka z przedstawicielami środowisk rabinackich Europy, Stanów Zjednoczonych i Izraela, 31 sierpnia 2017 r. / L’OSSERVATORE ROMANO / AFP / EAST NEWS

Nazywany historycznym przez samych autorów dokument „Między Jerozolimą a Rzymem” został wręczony papieżowi Franciszkowi 31 sierpnia, podczas audiencji dla sygnatariuszy: przedstawicieli Konferencji Rabinów Europejskich, Rady Rabinicznej Ameryki i komisji Wielkiego Rabinatu Izraela.

„Wasz dokument zwraca się do katolików, nazywając ich »partnerami, bliskimi sojusznikami, przyjaciółmi i braćmi we wspólnym dążeniu do lepszego świata, cieszącego się pokojem, sprawiedliwością społeczną i bezpieczeństwem«” – podkreślał papież, wzywając do modlitwy za wzajemną współpracę i życząc swoim gościom „Szana tova”, szczęśliwego nowego roku, z okazji zbliżających się w judaizmie jesiennych świąt.

Rabin Arie Folger, przewodniczący komitetu ds. odpowiedzi na „Nostra aetate” (deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, wydanej przez Sobór Watykański II w 1965 r., podkreślającej trwałość przymierza Boga z Izraelem, odrzucającej oskarżenia Żydów o bogobójstwo, potępiającej antysemityzm i wzywającej do dialogu), przyznaje, że nad tekstem deklaracji pracowano dwa lata. W marcu 2016 r. dokument przedstawiono do zatwierdzenia władzom podpisujących go instytucji, z założeniem, że gdy to nastąpi, zostanie zaprezentowany Watykanowi. Już na wstępie pismo miało aprobatę ambasadora Izraela przy Stolicy Apostolskiej, naczelnego rabina Izraela Davida Laua, a także rabina Mordechaia Williga, szefa szkoły rabinicznej w Yeshiva University w Nowym Jorku.

Łatwo można sobie wyobrazić, jak redaguje się dokument, pod którym mają się podpisać tacy sygnatariusze: ile ostrożności i namysłu musiało kosztować każde zdanie. Rabini chwalą więc „Nostra ­aetate” oraz zmiany, jakie w stosunku Kościoła do judaizmu wprowadzali Jan XXIII, Jan Paweł II i Benedykt XVI. Pośród tematów, które mogą nas łączyć we współczesnym świecie, dokument mówi o wolności religijnej, świętości życia, znaczeniu tradycyjnej rodziny, „dbaniu o moralne i religijne sumienie społeczne”. Autorzy wspominają też o zagrożeniu prześladowaniami, przed którym stoją chrześcijanie na Bliskim Wschodzie, i wzywają ich, by dołączyli do walki z radykalnymi gałęziami islamu. Pragną także, by inne wyznania chrześcijańskie szły za przykładem katolicyzmu, usuwając z liturgii i nauczania anty­semityzm.

Wielokrotnie w dokumencie padają słowa o niedających się pogodzić teologicznych różnicach, rabini wzywają jednak do współpracy dla naprawy wspólnego świata: kroczenia ścieżkami Boga, karmienia głodnych, pocieszania wdów i sierot, dawania schronienia prześladowanym i uciskanym. Podkreślają, że ważne, by kontynuować spotkania, poznawać się i budować wzajemne zaufanie.

Wcześniejsze żydowskie deklaracje na temat chrześcijaństwa były redagowane przez wieloletnich uczestników dialogu – pierwsza i przełomowa była opublikowana w 2000 r. deklaracja „Dabru Emet”. Sygnatariusze tamtego dokumentu byli jednak w większości reformowanymi rabinami i podpisywali go we własnym imieniu. Za „Między Jerozolimą a Rzymem” stoją instytucje. To gest bardziej dyplomatyczno-polityczny, cementujący współpracę między podpisanymi pod nią radami i komisjami a watykańską komisją ds. kontaktów religijnych z judaizmem. Obu stronom potrzebne są takie relacje, ale trudno zgodzić się z biskupem Ulrichem Neymeyrem, przewodniczącym podkomisji ds. stosunków religijnych z judaizmem Episkopatu Niemiec, który nazwał deklarację kamieniem milowym w stosunkach chrześcijańsko-żydowskich.

Ich fundament stanowi przecież spotkanie wiary z wiarą, a nie dyplomacja. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2017