Reklama

Życie szmacianej lalki

Życie szmacianej lalki

20.02.2017
Czyta się kilka minut
Miastenia to jedna z chorób rzadkich, czyli takich, że już samo spotkanie lekarza, który potrafi ją rozpoznać, jest szczęściem.
Aparat do tomografii komputerowej w Centralnym Szpitalu Klinicznym MON, Warszawa. Fot. Tomasz Adamowicz / GAZETA POLSKA / FORUM
O

Ojciec Piotra zmarł, bo nie miał siły oddychać. Karetka nie zdążyła. Według Piotra pogotowie nie spieszyło się z pomocą, bo pracownikom ratownictwa nic nie mówi nazwa choroby, która odebrała ojcu moc wykonania wdechu – „miastenia”. „Jako że sam jestem ratownikiem, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że 95 proc. ludzi w systemie ratownictwa, czyli pogotowie, SOR, izby przyjęć nie wie, co to jest za choroba” – zapewnia.

Rzadki przypadek

Miastenia (myasthenia gravis, MG) bywa nieznana również pracownikom innych obszarów służby zdrowia, co nie może dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, jak rzadko mają oni okazję spotkać się z nią w praktyce – w Polsce zdiagnozowano ją u zaledwie 5-6 tys. osób. To choroba o podłożu autoimmunologicznym, na którą można zachorować w każdym wieku. Najczęściej ujawnia się u kobiet między 20. a 30. rokiem życia oraz u mężczyzn po...

10062

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Do Autorki artykułu: Z zainteresowaniem przeczytałam ten artykuł w papierowej wersji TP - podaje naprawdę sporo ważnych informacji, dobra robota! :-) Chciałabym jednak, niejako z obowiązku, zwrócić uwagę na błąd - w artykule jest podane, że jedną z metod leczenia jest operacyjne usunięcie grasicy, która produkuje przeciwciała skierowane przeciwko receptorom acetylocholinowym, których pojawienie się i aktywność jest przyczyną miastenii. Otóż przeciwciała nie są produkowane w grasicy. Przeciwciała są produkowane przez limfocyty B, które powstają w szpiku kostnym. W grasicy natomiast dojrzewają limfocyty T, które jednak nie produkują przeciwciał. Zachęcona Pani artykułem zaczęłam szukać w literaturze o co chodzi z rolą grasicy w miastenii i okazuje się, że istnieje silna korelacja współwystępowania nowotworów grasicy (wywodzących z się komórek nabłonkowych) i miastenii. Wydaje się więc (nie zdążyłam jeszcze aż tak wiele przeczytać aby być w 100% pewna, ale obiecuję, że to zrobię i dam znać :-) ), że nowotworowe komórki grasicy wraz z limfocytami T prezentują na swojej powierzchni antygeny podobne do receptorów acetylocholiny, a to z kolei prowokuje limfocyty B do produkcji przeciwciał skierowanych przeciwko tym receptorom. Jeśli chodzi o skutek - wychodzi na to samo co przedstawione jest w artykule, ale zastosowane przez Panią uproszczenie jest jednak zbyt duże, aby można było uznać użyte stwierdzenie za prawdziwe. Serdecznie pozdrawiam - Małgorzata Cebrat

Szanowna Pani, bardzo dziękuję za wyjaśnienia. Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że sformułowanie, które uważa Pani za zbytnie uproszczenie, bywa używane również przez specjalistów. Na przykład autorzy artykułu pt. "Rozszerzona tymektomia w leczeniu ocznej postaci miastenii" zdefiniowali MG jako chorobę, "której patomechanizm polega na produkcji w tkance grasicy autoprzeciwciał skierowanych przeciwko receptorom acetylocholiny" (T. Marjański, W. Rzyman, M. Bilińska, W. Żurek, B. Kwiecińska, J. Skokowski, "Rozszerzona tymektomia w leczeniu ocznej postaci miastenii", [w:] "Annales Academiae Medicae Gedanensis" 2005, t. 35. Online: https://annales.gumed.edu.pl/attachment/attachment/443/23-an35-Marjanski.pdf). A skoro w publikacjach naukowych można spotkać się ze stwierdzeniem, że w miastenii grasica wytwarza przeciwciała, tym bardziej uprawnione jest używanie go w artykułach prasowych. Pozdrawiam serdecznie, Anna Golus

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]