Zły WIBOR

To pierwszy taki przypadek: sąd prawomocnie orzekł o wyrzuceniu stawki WIBOR z umowy kredytu hipotecznego do czasu zakończenia głównego procesu o unieważnienie całej umowy.
Czyta się kilka minut
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Klient będzie więc spłacać bankowi jedynie raty kapitałowe. Odsetki, stanowiące zazwyczaj lwią część zobowiązania, na razie przestają być jego zmartwieniem, ale jeśli przegra sprawę o kredyt, bank będzie mógł zażądać od niego ­natychmiastowego zwrotu całej niedopłaconej ­kwoty.

Sprawa jest interesująca nie tylko dlatego, że po raz pierwszy sądy dwóch instancji w Polsce przychyliły się do wniosku o wprowadzenie takiego zabezpieczenia. Wcześniej klientom zdarzało się dostać wyrok wyłączający WIBOR, ale w drugiej instancji zawsze przegrywali z bankiem domagającym się zachowania stawki w umowie. Trudno też mówić o zmianie w linii orzeczniczej sądów, bo to przypadek na razie odosobniony, ale może on świadczyć o tym, że sędziowie zaczynają podzielać wątpliwości części prawników i kredytobiorców co do legalności mechanizmu, jakim jest WIBOR.


NASZA DRUGA WALUTA: SĄD NAD FRANKIEM SZWAJCARSKIM
Nauczył nas, czym są spready, pokazał, czym pachnie krach giełdowy. Po 27 latach obecności franka szwajcarskiego w polskim życiu – czas na bilans >>>>


W skrócie: ten wskaźnik, będący obok stóp procentowych NBP podstawą do obliczenia oprocentowania kredytu, banki kształtują same, ustalając między sobą, po ile pożyczałyby sobie pieniądze, gdyby musiały. Rzecz w tym, że nie muszą, bo wręcz cierpią dziś na nadmiar gotówki, dlatego klienci w WIBOR-ze coraz częściej widzą podobieństwa do klauzul indeksacyjnych w umowach frankowych, uznanych za niezgodne z prawem.

Banki na razie skutecznie bronią WIBOR-owej cytadeli, jednocześnie szukając bezpieczniejszego zamiennika.


NARODOWY BANK PARTII. JAK PIS ZDEWASTOWAŁ INSTYTUCJĘ STOJĄCĄ NA STRAŻY ZŁOTÓWKI >>>>


Bezpieczniejszym i rzekomo tańszym dla klientów ekwiwalentem ma być WIRON. Chodzi o ok. 84 mld zł – o tyle miałyby stopnieć bankowe zasoby, gdyby klientom udało się doprowadzić do masowego unieważnienia przez sądy umów kredytu hipotecznego w rodzimej walucie.

Jednego bankowcy mogą być pewni: argumenty o tym, że wadliwie skonstruowanych umów kredytowych nie wolno ruszać dla bezpieczeństwa polskiej gospodarki, ­europejskie prawodawstwo po prostu odrzuca. Nie ­akceptują ich już również polskie sądy.  ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 29/2023