Wirusem już przestaliśmy się przejmować

Stan epidemii zostanie zniesiony 16 maja – ogłosił minister zdrowia Adam Niedzielski. Zmiana to raczej symboliczna, bo od dawna żyjemy tak, jakby covidu nie było. Nawet w części przychodni, nie mówiąc o tramwajach, mało kto używa maseczek.
Czyta się kilka minut
 /
/

Politycy już kilkakrotnie uspokajali, że wzrosty zakażeń nam nie grożą, a w populacji powszechnie występują przeciwciała. Dane zdają się to potwierdzać: liczba raportowanych przez GUS zgonów wróciła do wielkości sprzed pandemii. – Eksperci patrzą jednak szerzej i wskazują na ryzyko powikłań nawet po lekkiej infekcji oraz ryzyko powstawania kolejnych wariantów wirusa: on wcale nie musi mutować w mniej zjadliwe typy – przypomina epidemiolog Rafał Halik.

Co prawda średnia krocząca dla Polski nie przekracza kilkuset przypadków, jest to jednak efekt radykalnych ograniczeń testowania, bo w zeszłym tygodniu ten sam wskaźnik w Niemczech przekraczał 70 tys., we Francji prawie 43 tys., a w Wielkiej Brytanii 11 tys. W Polsce po prostu przestaliśmy koronawirusa monitorować. Halik wskazuje też na ryzyko „podciągania” infekcji covidowych pod choroby o podobnym przebiegu: – Znam przypadek starszego mężczyzny, któremu lekarz zdiagnozował dychawicę oskrzelową, a duszności wziął za objawy alergii sezonowej. Ten człowiek z ciekawości postanowił w domu zużyć stary test „jeszcze z pandemii” i sam u siebie zdiagnozował covid. 


CZYTAJ TAKŻE

SYSTEM DO GRUNTOWNEJ NAPRAWY: Brakuje pieniędzy, lekarzy jest za mało, a pacjent musi sam zadbać o zdrowie. Nie brakuje jednak pomysłów na to, by po pandemii ochrona zdrowia stała się nowocześniejsza i przyjaźniejsza >>>

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2022