Reklama

Systemowy Smoleńsk

Systemowy Smoleńsk

04.04.2016
Czyta się kilka minut
Łamane instrukcje, stary sprzęt, zamiatanie spraw wcześniejszych wypadków pod dywan i liczenie, że i tym razem się uda. Polskie państwo i przed, i po 2010 r. jest tak samo niebezpieczne.
Na lotnisku Siewiernyj, trzy dni po katastrofie. Fot. Maksymilian Rigamonti / REPORTER
M

Mimo trwającej już sześć lat dyskusji, konkluzja, która pojawiła się niedługo po katastrofie, ciągle obowiązuje. Wokoło lotu najważniejszych osób w państwie panował potworny bałagan. Pułk lotniczy był w stanie rozkładu, urzędnicy nie dopełniali obowiązków, nie przestrzegano instrukcji bezpieczeństwa.

Prosta prawda nie jest wygodna dla polityków. Dla jednych – bo rozbija mit o poległych i „zdradzonych o świcie”. Dla drugich – bo obarcza ich współodpowiedzialnością za wypadek.


CZYTAJ TAKŻE:

BÓL PONAD PODZIAŁAMI: Polskie spory długo jeszcze koncentrować się będą wokół Smoleńska. A przecież o tym, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. i później, można mówić bez zacietrzewienia. „Tygodnik” zaprosił do takiej rozmowy Barbarę Nowacką i Pawła Kurtykę.


...

14364

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]