Reklama

Zbadajmy to jeszcze raz

Zbadajmy to jeszcze raz

08.02.2016
Czyta się kilka minut
W analizowaniu każdego szczegółu katastrofy smoleńskiej nie ma niczego niewłaściwego. Ważna jest intencja: czy chodzi o prawdę, czy o przeforsowanie swojej tezy i zemstę.
Antoni Macierewicz w Sejmie, sierpień 2014 r. Fot. Michał Dyjuk / REPORTER
D

Dla nikogo nie ulega wątpliwości, że katastrofa powinna być wreszcie wyjaśniona. Powinny być rozwiane wszelkie wątpliwości, które się pojawiały i pojawiają – tak otwarcie nowej komisji powitała Beata Szydło. Pani premier ma wątpliwości i chce wyjaśnień. Z tym że w sprawie nowej komisji nie ona decyduje. Nowy zespół to podkomisja przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), działająca na mocy rozporządzeń ministra obrony narodowej. Dlatego to Antoni Macierewicz w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych zarządził, na jakich warunkach i w jakim składzie będzie pracować nowe ciało.

Zaczął od bardzo poważnych oskarżeń. „Trzeba jednoznacznie stwierdzić, iż zostały ukryte podstawowe fakty i podstawowe informacje, które w sposób zasadniczy zmieniają ogląd wydarzeń”. Dalej wymieniał, że zniszczono ponad „400 kart informacji i meldunków, jakie zostały...

13874

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zgroza ogarnia :(

Pewnie skończy się na tym, że winni "zamachu" będą Arabski z Tuskiem i parę innych płotek z PO. Tusk do końca kadencji PiS nie wróci do kraju , Arabskiego też nie złapią o ile przytomnie ucieknie z Polski, co najwyżej zamkną tych kilka płotek. Rosji czy nawet Putina myślę, że wprost raczej nie oskarżą bo i nie o to chodzi i są na to za słabi zwłaszcza, że USA i NATO w razie czego nie pomogą. W tej komisji chodzi głównie o politykę krajową by zniszczyć doszczętnie PO, a zwłaszcza Tuska bo to jedyny polityk w Polsce, którego naprawdę boi się Kaczyński i który ma patent na wygrywanie z PiS.

Dramatem naszej epoki jest to, ze glupota zabrala sie do myslenia. Kiedys Otto von Bismarck powiedzial - dajcie Polakom rzadzic a sami sie wykoncza ! Jak on w 19 wieku przewidzial prezesa i p. Macierewicza .

Bardzo chciałbym wiedzieć jaka kasa dotychczas poszła na opłacanie "doświadczeń" i "ekspertów" Pana Macierewicza A także jaka kasa na to pójdzie przy obecnych rozbuchanych możliwościach. O pensjach członków "Komisji" już wiemy ( 25 - 30 tyś / 1 miesiąc). Co do intencji, to dla mnie jasnym jest, że musi powstać opracowanie zgodne z założoną tezą. Chichotem jest, dla mnie, fakt tworzenia dowodów przez faceta który wieść o wydarzeniu pędem wracał do kraju, twierdząc, że musi siebie chronić, bo na niego czatują jakieś wrogie siły (Macierewicz). Nawet miejsca katastrofy nie zlustrował. Generalnie, to smutek ogarnia, ale pewno kilku pokazówek się doczekamy, wzorem prawodawstwa wczesnokomunistycznego. Grunt jest już przygotowywany, całą władza sądownicza w ręce Ziobry.

Była sobie kiedyś partia która wygrała wybory. By ułatwić sobie rządzenie sięgnęła po katastrofę (o ile pamiętam podpaliła własny parlament, chyba nazywano go raichs-tagiem). Co to była za katastrofa, nieważne. Bo potrzebna była katastrofa. I potrzebna była Komisja która wykaże, że winni są ci „tamci” „oni”. I ... i czy ktoś pamięta co było dalej? Bo większość komentatorów potrafi spojrzeć do tego miejsca. A co mogło by być dalej? Przewodniczący komisji zakrzyknął "chura, ale im pokazałem" potem otworzył butelkę szampana, a po jej rozpiciu pojechał do swojej samotni w górach, gdzie żył długo w poczuciu "ze im dokopał"? Bynajmniej. Po orzeczeniu Komisji, już tylko krok by orzec, że skoro za katastrofę odpowiadają przywódcy partii opozycyjnych, to można też orzec, że całe te ich partie to są organizację przestępcze nienawidzące tego co w tym narodzie jest cenne. Można te partie rozwiązać, a ich członków wysłać do "miejsc odosobnienia", gdzie będą podlegali "reedukacji". Niezrzeszonych "sympatyków" też będzie można tam wysłać, zwłaszcza gdy będzie potrzebna ich posada, kamienica, lub konto w banku, które da się przejąć i przeznaczyć na coś co jest dla tego narodu niezbędne. A potem będzie można ... (oj będzie można, a nawet będzie trzeba) zwłaszcza, że stosowna ustawa o inwigilacji już jest. Bo od tego miejsca wszystko zależy jedynie od poziomu szaleństwa. Bardzo często problem polega na tym, że ci na szczycie góry czasami nie mają wyobraźni potrącając kamień. Wyobraźni która im powie co się stanie nie za sekundę, ale za 10 minut. Dlatego w Europie są pewne mechanizmy których się „nie rusza”, słów których się nie wypowiada. Bo są jak kamień trącony na szczycie góry. Będzie się toczyć i nic go nie zatrzyma. I trzeba być naprawdę nuworyszem w tym towarzystwie, by krzyczeć na prawo i lewo: "odpalmy wreszcie te rakiety, tak fajnie świeca ich ogonki gdy wylatują?" Pomyślmy więc nie o tym co będzie gdy komisja będzie obradowała, lecz co będzie gdy już wyda swój raport.

A wówczas trzeba będzie dać salwe z tej "Aurory", bo innej możliwości nie będzie. Na marginesie - gdyby w 2007 roku zdelegalizowano te naprawdę przestepcza partie, jaka jest PiS, nie byłoby tego wszystkiego.

Gdyby postawiono odpowiednie osoby przed Trybunałem stanu, gdyby inne postawiono pod sąd, gdyby uchwalono obiecywane ustawy, gdyby np. ustawa o przemocy w rodzinie nie przechodziła jednym głosem (tylko jako przykład), gdyby reagowano na łgarstwa i kłamliwe insynuacje (także z ambon i pałaców płynące,) gdyby, gdyby... A teraz mamy nadzieję że "naród" się ruszy? Guzik prawda. Pacyna ma nadal takie wysokie poparcie jakie miał, nawet po manipulacjach z Konstytucją i innych osiągach. "Aurora" może sobie strzelać na wiwat. Nic to nie da. Ten układ jest wygodny dla wielu.

Ciekaw jestem czy jak padnie wniosek o postawienie Tuska przed Trybunałem Stanu to czy będą tak liczne absencje w PiS jak to miało miejsce za PO ? Ja sądzę, że stawią się karnie wszyscy 234 posłowie PiS. Teraz dwaj niedoszli podsądni TS Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro są de facto najpotężniejszymi politykami w Polsce. Takich samych błędów jak w latach 2005-2007 na pewno już nie popełnią. Ich może w tej chwili zmieść tylko znaczne pogorszenie gospodarcze. Taka jest prawda większości wyborców nie interesuje Trybunał Konstytucyjny, inwigilacja czy upolitycznienie Służby Cywilnej dopóki mają kolokwialnie mówiąc "pełną michę". Choć i na tym polu pełnej michyfg powoli już zaczyna trzeszczeć vide protest drobnych handlowców czy bardzo prawdopodobne za niedługo strajki górnicze.

Bolszewicy tez byli w mniejszości:)))))

Ale byli agresywną mniejszością, byli wspierani przez kaiserowskie Niemcy i mieli charyzmatycznego przywódcę.

Zawracanie glowy. Chodzi o udowodnienie, ze za katastrofę odpowiadają Komoruski z Tuskiem i Putinem. Osobiscie nie mam pojęcia, kto odpowiada i czy odpowiada. Jest natomiast oczywiste, ze ten samolot nie powinien był w ogóle lecieć. Nikt tam nie zapraszał pana prezydenta i jego tak licznej świty, nawet nie było komu go witać. Prezydent Miedwiediew był nieobecny. Za katastrofe odpowiada wiec ten, kto wysłał Lecha Kaczyńskiego. Może Lech Kaczyński sam się wysłał, nie wiem. Wiem jedno, ze nic mnie to nie obchodzi i mam serdecznie dość dywagacji na ten temat. Gdyby nawet nowa władza nie robiła z konstytucja i praworzadnościa tego, co robi, miałabym ich serdecznie dość tylko z powodu tego międlenia o jakims samolocie, co spadł pod Smoleńskiem.

Jasne, że można ieć dosyć wmawiania w kółko tego samego. Ale, według mnie, rację ma tttt, cel jest głębszy. Nie odkrycie nowych faktów bo te mogą być niewygodne nawet dla Pierwszego prezesa, ale znalezienie pretekstu dla dokonania generalnej rozwałki tego co zostało z demokracji i opozycji. Niestety, zgadzam się w zupełności z tttt. Włos się jeży, ale doczekamy się.

Zgrabnie podsumowane bez obrażania nikogo a teraz o to bardzo trudno. Niestety muszę się zgodzić z komentarzami wczesniej - nie chodzi o prawdę tylko o 'naszą' prawdę. Kiedy się zdarzył wypadek współczułam i była w szoku jak wszyscy w tym kraju. Ale teraz na same słowa "katastrofa Smoleńska" włos mi się też jeży. Niestety niektórzy w naszym kraju mają poważny problem z godzeniem się ze słabością (przecież jesteśmy narodem wybranym). Lepiej "zwalić" na czynnik zewnętrzny wtedy jesteśmy niewinni. Mogę zrozumieć rodziny ofiar w tym zakresie ale ludzi uprawiających "religię smoleńską" już na pewno nie.

"Katastrofa smoleńska" została już zbadana za poprzedniej kadencji. Teraz badamy "Zamach smoleński".

Moim zdaniem podtrzymywanie owego mitu smoleńskiego ma inny, ważniejszy dla prezesa i jego usłużnego dworu, cel. To utrzymywanie setek tysięcy, a może i milionów ludzi w przekonaniu, że tylko PIS jest w stanie "podnieść Polskę z kolan". To takie igrzyska w miejsce chleba. A im więcej szumu wokół tego mitu robią tym więcej ludzi nadal im wierzy. I m.in. dlatego wysoko prowadzą obecnie w sondażach. A tylko to dla nich dzisiaj się liczy - pełnię władzy mają, więc oczekują jeszcze gromkiego aplauzu. Autor artykułu bardzo przytomnie zapowiedział, że teraz wszyscy pseudo eksperci pseudo podkomisji będą musieli podać bardziej konkretne argumenty i dowody niż tylko ... zgniecioną puszkę piwa czy odległe wspomnienia z czasów młodzieńczych zabaw w osiedlowej modelarni.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]