Reklama

Ładowanie...

Synod: Polski katolik boi się daleko idących zmian

Synod: Polski katolik boi się daleko idących zmian

29.08.2022
Czyta się kilka minut
Zespół socjologów na zlecenie episkopatu i na podstawie syntez diecezjalnych opracował ogólnopolską syntezę synodalną. Dotychczas w konsultacjach synodalnych uczestniczyło ponad 100 tys. osób.
Pielgrzymka Lubelska w drodze na Jasną Górę, 14 sierpnia 2022 r. / FOT. Karol Porwich/East News
Z

Zespół socjologów na zlecenie episkopatu i na podstawie syntez diecezjalnych opracował ogólnopolską syntezę synodalną. Dotychczas w konsultacjach synodalnych uczestniczyło ponad 100 tys. osób. Ta liczba stanowi niecały procent Polaków, którzy przynajmniej raz w tygodniu uczestniczą w mszy. Jeśli założymy, że ich głos jest miarodajny (choć sposób funkcjonowania synodalnych grup mógł zniechęcać do udziału w rozmowach najbardziej postępowych katolików) i że twórcy syntez diecezjalnych i ogólnopolskiej wychwycili najważniejsze trendy, otrzymaliśmy diagnozę polskiego Kościoła, a jednocześnie portret polskiego katolika.


CZYTAJ TAKŻE

Dlaczego Polacy odchodzą dziś z Kościoła? Zbadał to CBOS >>>


Polski katolik boi się daleko idących zmian – doktrynalnych i strukturalnych. Straszakiem jest tu niemiecka droga synodalna (przypomnijmy, że chce ona np. zmian w teologii moralnej, ale nie dokonywanych arbitralnie, tylko na podstawie wypracowania nowej antropologii dostosowanej do współczesnej wiedzy). Polski katolik ma minimalne wymagania – chce, by Kościół jedynie poprawił się w swoim dotychczasowym funkcjonowaniu, tzn. by np. księża na ambonach nie politykowali, a biskupi poświęcali czas na rozmowę z ludźmi. Pełna władza i co za tym idzie – odpowiedzialność ma pozostać w rękach kleru. Myślenie polskiego katolika nie idzie jednak tak daleko, by zastanawiać się, jak tę odpowiedzialność egzekwować. Głos kobiet jest rzeczywiście słabo słyszalny, ale wystarczy, że ich będzie więcej w radach parafialnych, a te będą funkcjonować.

Wygląda na to, że dotychczasowemu procesowi synodalnemu wciąż nie udało się jednak obudzić „olbrzyma”, jakim jest polski laikat.©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...
Ukazał się pierwotnie pod tytułem: „Portret polskiego katolika”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]