Synod: Polski katolik boi się daleko idących zmian

Zespół socjologów na zlecenie episkopatu i na podstawie syntez diecezjalnych opracował ogólnopolską syntezę synodalną. Dotychczas w konsultacjach synodalnych uczestniczyło ponad 100 tys. osób.
Czyta się kilka minut
Pielgrzymka Lubelska w drodze na Jasną Górę, 14 sierpnia 2022 r. / FOT. Karol Porwich/East News /
Pielgrzymka Lubelska w drodze na Jasną Górę, 14 sierpnia 2022 r. / FOT. Karol Porwich/East News /

Zespół socjologów na zlecenie episkopatu i na podstawie syntez diecezjalnych opracował ogólnopolską syntezę synodalną. Dotychczas w konsultacjach synodalnych uczestniczyło ponad 100 tys. osób. Ta liczba stanowi niecały procent Polaków, którzy przynajmniej raz w tygodniu uczestniczą w mszy. Jeśli założymy, że ich głos jest miarodajny (choć sposób funkcjonowania synodalnych grup mógł zniechęcać do udziału w rozmowach najbardziej postępowych katolików) i że twórcy syntez diecezjalnych i ogólnopolskiej wychwycili najważniejsze trendy, otrzymaliśmy diagnozę polskiego Kościoła, a jednocześnie portret polskiego katolika.


CZYTAJ TAKŻE

Dlaczego Polacy odchodzą dziś z Kościoła? Zbadał to CBOS >>>


Polski katolik boi się daleko idących zmian – doktrynalnych i strukturalnych. Straszakiem jest tu niemiecka droga synodalna (przypomnijmy, że chce ona np. zmian w teologii moralnej, ale nie dokonywanych arbitralnie, tylko na podstawie wypracowania nowej antropologii dostosowanej do współczesnej wiedzy). Polski katolik ma minimalne wymagania – chce, by Kościół jedynie poprawił się w swoim dotychczasowym funkcjonowaniu, tzn. by np. księża na ambonach nie politykowali, a biskupi poświęcali czas na rozmowę z ludźmi. Pełna władza i co za tym idzie – odpowiedzialność ma pozostać w rękach kleru. Myślenie polskiego katolika nie idzie jednak tak daleko, by zastanawiać się, jak tę odpowiedzialność egzekwować. Głos kobiet jest rzeczywiście słabo słyszalny, ale wystarczy, że ich będzie więcej w radach parafialnych, a te będą funkcjonować.

Wygląda na to, że dotychczasowemu procesowi synodalnemu wciąż nie udało się jednak obudzić „olbrzyma”, jakim jest polski laikat.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 36/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Portret polskiego katolika