Reklama

Śmierć zakładnika

Śmierć zakładnika

w cyklu Strona świata
28.03.2020
Czyta się kilka minut
Epidemia COVID-19 skutkuje także tym, że w wielu państwach władze tymczasowo wypuszczają na wolność więźniów. Stwarza to również okazję, by wrogowie wymienili się jeńcami w zamian za polityczne przysługi lub w geście dobrej woli. Robert Levinson, zaginiony przed laty w Iranie, nie wróci jednak do swojego domu na Florydzie.
Żona i dzieci Roberta Levinsona w rozmowie z dziennikarzami, styczeń 2018 r. / Fot. Seth Wenig / AFP Photo / East News
O

Ogłoszony amerykańskim zakładnikiem o najdłuższym stażu w niewoli, świętowałby w marcu 72. urodziny. Przedstawiciele Białego Domu i FBI ogłosili jednak w tym tygodniu, że Levinson nie żyje, a posiadane przez władze informacje wywiadowcze świadczą, że nie żyje już od dawna.

Tajna operacja

Levinson, ojciec siedmiorga dzieci, będąc już na emeryturze, na początku marca 2007 r. wyjechał w podróż na Bliski Wschód. W Dubaju wsiadł do samolotu lecącego na irańską wyspę Kisz, turystyczny kurort i oazę obyczajowej swobody w konserwatywnej republice muzułmańskiej, rządzonej przez duchownych i rządzącej się religijnymi prawami i przykazaniami. Na wyspie znajduje się międzynarodowe lotnisko, objęta jest strefą wolnocłową, a w tamtejszych sklepach można kupić zakazany w pozostałej części kraju alkohol. Kisz, zamieszkaną przez niespełna 50 tysięcy ludzi, odwiedza co...

7704

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dlaczego smierc domniemanego lub rzeczywistego agenta sluzb specjalnych wymaga calego artykulu? Czy dlatego, ze byl amerykanskim obywatelem, czy tez dlatego, ze wplatany jest w to Iran? Oczywiscie jest to tragiczny dla rodziny zaginionego final. Jednak smutnych czy tragicznych wydarzen w swiecie jest duzo wiecej. Ot w egipskim wiezieniu od ponad 3 lat "gnije" koresponednt AL-Dzaziry i nikt, poza sama Al-Dzazira, o niego nie upomina - warto wyciagnac go puki zywy. Nie upominano sie o bylego prezydenta Egiptu Morsi, ktory zgodnie z przewidywaniami zmarl bedac politycznym wiezniem, niechciany i zapomniany przez swiat. Traktowany jest jak najgorszy przestepca Julian Assange a jego los tez nie za bardzo zasluguje na szerszy artykul w mediach glownego nurtu. Zastanawiam sie czy jest to przypadek czy tez zupelnie cos innego? Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]