„Przyjacielski” egzamin dla Trzaskowskiego. Dlaczego Tusk nie chce koalicji z Lewicą na wybory samorządowe

Premier postanowił załatwić prezydentowi Warszawy pracowitą wiosnę. Nie będzie łatwej reelekcji, ale trudny sprawdzian przed głównym egzaminem za rok.
Czyta się kilka minut
Konwencja Koalicji Obywatelskiej. Tarnów, 9 września 2023 r. / Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl
Konwencja Koalicji Obywatelskiej. Tarnów, 9 września 2023 r. / Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Donald Tusk nie jest pewny, czy Rafał Trzaskowski poradzi sobie w wyborach prezydenckich w 2025 r. Nie martwi się jednak kandydatem PiS, tylko Szymonem Hołownią. Prezydent Warszawy zniknął z polityki krajowej, nie budzi emocji w narodzie, a widać też wyraźnie, że jemu samemu ten stan odpowiada. Polityczna wojna toczy się w trójkącie: parlament, rząd, prezydent – a Trzaskowski zajął wygodną pozycję beneficjenta podjętej dawno temu decyzji PO o uczynieniu go kandydatem na głowę państwa.

To komfortowe życie zepsuł mu Tusk, decydując się na zerwanie rozmów z lewicą w sprawie koalicji na wybory samorządowe. Można premiera zrozumieć – lata skręcania w lewo sprawiły, że PO ma program podobny do Nowej Lewicy, więc walczy dziś w części o ten sam elektorat. I nie jest to przesadnie trudne, bo główny nurt lewicy skupiony wokół Czarzastego i Biedronia zachowuje się jak przystawka. Tylko Partia Razem pozostała autonomicznym głosem tego środowiska.

Decyzja Tuska uderza rykoszetem w Trzaskowskiego, który parł do koalicji z lewicą i myślał, że dzięki temu wyścig o warszawski ratusz wygra bez walki, bo kandydatem PiS został anonimowy w stolicy Tobiasz Bocheński. Teraz jednak okazuje się, że będzie miał konkurentkę w postaci wicemarszałkini Senatu Magdaleny Biejat. Lewicowa kandydatka jest właśnie z Razem, więc nie ma mowy, by „odpuściła” Trzaskowskiemu. Wyborów nie wygra, ale sprawi, że w sejmowej koalicji będzie iskrzyć.

Pojawiły się podejrzenia, że Tusk chce unieruchomić „Trzaska” w stolicy, by samemu za rok zaryzykować walkę o Pałac Prezydencki. Kłopot w tym, że premier ma duży elektorat negatywny i mógłby przegrać wyścig z Hołownią. W ostatnim sondażu United Survey dla WP marszałek Sejmu zdobył 24,8 proc., Trzaskowski 22,2, a przedzielił ich Mateusz Morawiecki jako (domniemany) kandydat PiS z wynikiem 24,3 proc. Gdyby w sondażu umieszczono nazwisko Tuska, wynik kandydata KO byłby pewnie jeszcze gorszy.

Podczas sobotniej konwencji KO Tusk nazwał Trzaskowskiego przyjacielem. Jednak decyzją o zerwaniu sojuszu z lewicą w wyborach lokalnych premier równocześnie sprawdza, czy ten „miły człowiek” nadaje się do najważniejszej, zapewne brutalnej walki – o prezydenturę kraju.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Egzamin dla Trzaskowskiego