Półtorej prawdy

Trzydzieści lat po śmierci Bruce’a Chatwina nasz stosunek do niego waha się między uwielbieniem a zapomnieniem. Kim był jeden z patronów rubryki „Zmysły”?

Reklama

Półtorej prawdy

Półtorej prawdy

13.05.2019
Czyta się kilka minut
Trzydzieści lat po śmierci Bruce’a Chatwina nasz stosunek do niego waha się między uwielbieniem a zapomnieniem. Kim był jeden z patronów rubryki „Zmysły”?
Bruce Chatwin, 1979 r. ULF ANDERSEN / BEW
N

Na początku była komoda. Jej zawartość Bruce Chatwin sprowadził w pierwszych akapitach „W Patagonii” do kawałka owłosionej skóry. Opisując go, nie szczędził przymiotników: niewielki, gruby, twardy jak podeszwa, pokryty kłakami szorstkich rudawych włosów, podpisany wyblakłym czarnym atramentem na tabliczce przybitej zardzewiałą pinezką. Jego matka przekonywała, że należy do brontozaura, a z odległej Patagonii przywiózł go kuzyn babki, człowiek o biografii przesyconej przygodą. W rzeczywistości wspomniana skóra była pozostałością po mylodoncie, jednym z wymarłych krewniaków współczesnych leniwców, który osiągał rozmiary słonia.

W życiu i twórczości Chatwina wszystko było jak ten kawałek truchła – pod powierzchnią jednego kryło się coś zupełnie innego. Ale równie interesującego.

Babcia Bruce’a ze strony ojca mieszkała na przedmieściach Birmingham w domu z czerwonej cegły,...

17875

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Panie Adamie dobrze pan przypomniał i wskazał bardzo zasadniczą różnicę między Chatwinem i Theroux. Co nie przeszkadza czytać obu z wyczekiwaniem kolejnego zdania, frazy Chatwina czy szorstkości Theroux. Obaj mistrzowie, zgodnie stoją obok siebie na półce. Dziękuję za ten tekst:)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]