Reklama

Pokolenie Polski Jutra

Pokolenie Polski Jutra

30.04.2017
Czyta się kilka minut
W sobotę policja udaremniła próbę blokady marszu ONR w Warszawie.
Marsz ONR w 83. rocznicę powstania organizacji. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. / fot. East News
Marsz ONR w 83. rocznicę powstania organizacji. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. / fot. East News
T

Tuż przed siedemnastą siedli na jezdni skrzyżowania Świętokrzyskiej i Nowego Światu. Złapali się pod ramiona, w dłoniach trzymali białe róże i transparent „Tu jest granica przyzwoitości”. Ktoś przez megafon krzyczał: „No pasaran!”. I „Chodźcie do nas, siadajcie na jezdni, razem ich powstrzymamy”. Przechodnie na Trakcie Królewskim, zagraniczni turyści, szli dalej. Obok protestujących Obywateli RP zebrało się może kilkadziesiąt osób.

Policja pojawiła się od razu. Kordonem otoczyli siedzących. Nawoływali do rozejścia się.

Policja powstrzymuje kontrmanifestację przeciw marszowi ONR. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. / fot. East News
Policja powstrzymuje kontrmanifestację przeciw marszowi ONR. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. / fot. East News

Trzeba było zrobić miejsce. Niedługo miał tędy przemaszerować legalny, zgłoszony miastu, pochód ONR-u świętującego 83. rocznicę założenia organizacji. Ruszył o 17.00 z Ronda Dmowskiego, ale obchody zaczęły się wcześniej, na zamkniętej konferencji poświęconej Obozowi.


CZYTAJ TAKŻE: Nowy Świat maszeruje: jak powstrzymać tych, którzy nienawistnym skrótem tłumaczą innym świat?


 

Na skrzyżowaniu, gdzie odbywał się sit-in, policji przybywało. W pewnym momencie do funkcjonariuszy podeszła starsza kobieta, ubrana w czerwony płaszcz. Prosiła, żeby zostawili manifestujących w spokoju. Bez skutku. Policjanci zaczęli siłą wynosić po kolei tych, którzy siedzieli na ulicy. Za ręce, za nogi, jedną osobę po drugiej.

Na chodniku, pod butami policjantów, leżały połamane, białe róże.

Policja powstrzymuje kontrmanifestację przeciw marszowi ONR. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. / fot. Hubert Mathis / REPORTER
Policja powstrzymuje kontrmanifestację przeciw marszowi ONR. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. / fot. Hubert Mathis / REPORTER

Grupa topniała. W pewnym momencie podzieliła się na dwie części. Jedna to odprowadzani pod wóz policyjny zaparkowany przy Warszawskim Szpitalu dla Dzieci, druga – ci, którzy nie zostali siłą ściągnięci z ulicy. Najpierw ustawili się w szpaler w poprzek Nowego Światu. Dołączyła do nich część przechodniów. Policjanci przesuwali protestujących w głąb ulicy, co jakiś czas napierając na tłum, nawet na tych, którzy tylko stali na chodniku.


CZYTAJ TAKŻE: "Macie żyć tak, jak my żyjemy" - rozmowa Magdaleny Kicińskiej z Wszechpolakiem


 

„To może kwiaty mamy im jeszcze sypać, jak będą szli?” „Kogo bronicie?” – pytali policjantów. „Nie wstyd wam ochraniać faszystów?”.

Marsz ONR w 83. rocznicę powstania tej organizacji. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r.  fot. East News
Marsz ONR w 83. rocznicę powstania tej organizacji. Warszawa, 29 kwietnia 2017 r. fot. East News

Narodowców zablokować się nie udało. Niewiele przed osiemnastą przeszli obok dociśniętej do ściany budynków Uniwersytetu Warszawskiego przez kordon policji grupki protestujących. Wielka flaga falangi i krzyż na czele, dalej kilkaset osób, głównie młodych mężczyzn, z zielonymi, oenerowskimi flagami i biało-czerwonymi w dłoniach. Wygrażali pięściami, wołali: „Raz sierpem, raz młotem…”. „Warszawa wolna od faszyzmu”, krzyczeli do nich kontrmanifestanci. Oddzieleni od jezdni przez szeregi policji stali tam, gdzie kończy się Nowy Świat.


CZYTAJ TAKŻE: Piotr Sikora: "Nacjonalizm chrześcijański" to sprzeczność


 

Pochód narodowców szedł dalej, minął Uniwersytet Warszawski. W listopadzie 1936 roku ta sama organizacja go blokowała, domagając się getta ławkowego dla żydowskich studentów, w październiku ubiegłego tuż przed jego bramą rozstawiła namiot i namawiała do wstąpienia w swe szeregi.


CZYTAJ TAKŻE: Ks. Adam Boniecki komentuje list Episkopatu przeciw nacjonalizmowi

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Te same gębusie ślicznie wyglądają pod Jasną Górą. W strumieniach wody święconej i chwale błogosławieństw od ołtarza. Błogosławieństw hojnie dysponowanych przez najważniejszych naszego Kościoła. Brawo wielebni, doczekaliście się. Nie wiem dlaczego mam wrażenie, że to jeszcze nie apogeum naszego Narodowo - kościelnego horroru.

A nie nudzi się panu tak się bać na okrągło ?

Trochę wysiłku umysłowego proszę wykazać i postudiować historię. Może poważniej będziesz Szanowny do problemów podchodził. Ja osobiście każdej formy faszyzmu się boję. Czy to ogłópiałych młodzieńców, czy arcywielebnego wygadującego bzdury od ołtarza, czy też "ministra" planującego zakładać obozy koncentracyjne dla "obcych".

Jakie ma pan skojarzenia ze słowem "Białystok" ? Zgaduję, że na hasło "Białystok" staje panu przed oczami ksiądz Międlar, "szwadron" ONR i wystraszeni mieszkańcy terroryzowanego miasta. A ja mam inne skojarzenie. Oto ono ( proszę sobie obejrzeć krótki film ). Ile tu jest dobrej energii i dobrego smaku, ciepła,a może nawet miłości. http://www.wspolczesna.pl/wiadomosci/bialystok/art/5863466,dziewczynka-z-konewka-olbrzymi-mural-w-bialymstoku-wideo,id,t.html

Biskupa choć jednego? Kapelana Międlara? Przesłania od prezydenta wszystkich pisiorów? Wierchuszki partyjnej? Płomiennej mowy prezesa?...Nic, kompletnie nic z tych rzeczy??... Wygląda na to, że faszystowską hołotą jedynie się wysługują, ale pachnie im podobnie, jak wszystkim uczciwym.

-np. "brunatniejących" Niemiec sprzed 80 lat i wywoływać pewien dreszcz niepokoju. Ale spoko-wierzę w moich rodaków, bo wierzę i w siebie. To znaczy wierzę w Opatrzność, która czuwa, by słomiany zapał Narodu nie przeistoczył się w totalną burzę ogniową lub długotrwały pożar takich, lub innych "kopalnych pokładów". Za bardzo kochamy życie, by w imię takiej, lub innej ideologii, zadawać śmierć innym-w sposób metodyczny, planowy zdeterminowany. To właśnie Niemcy (ale też i Czesi, czy Rosjanie) odrabiali niejako za nas lekcje ideologicznych konfrontacji, za które płacili w historii b. wysoką cenę. Chyba jednak potrafimy się czgoś uczyć na błędach innych(?)

Myślę, że policja zrobiła co do niej należało, taka jej rola, nie dopuścić do nawalanki. Jest w naszym kraju mnóstwo ludzi głodnych mocnych wrażeń. Ci młodzi ludzie nie są wcielani w szeregi regularnej armii, nikt nie stawiał ich na baczność, nie upokarzał, nie czołgał po bagnach. Nie nauczono ich czym jest chrześcijaństwo na lekcjach religii w szkole, ich rodzice nie mają doświadczeń czasu wojny. Te piękne chłopaki i dziarskie dziołchy, nie za bardzo są chętni pracą wyrażać własny patriotyzm, to takie banalne i nieefektowne. Nigdy nie byli głodni, nie zaznali strachu i niedoli, im się zwyczajnie nudzi, a że rozumku im bozia poskąpiła, postanowili zbawić świat. Nikt im nie wytłumaczy, że pierwsi staną się ofiarami własnej głupoty, tak pięknie maszerują, jeszcze tylko orkiestr i marszów wojskowych potrzeba. Co na to nasza władza, ano cieszy się jak głupi do sera, popatrzcie zda się sugerować, jak nam podskoczycie to te chordy na was napuścimy. Jak nie stanie chleba będą igrzyska. Na głupotę nie ma lekarstwa, nic panie na to nie poradzisz.

No przecież KODziarze podskakują sobie czasem ( coraz rzadziej niestety ) i Prezes przyjmuje te podskoki ze stoickim spokojem.

Po co pan mącisz? Artykuł o faszyźmie tolerowanym przez naszą waadzę. My o faszyźmie tolerowanym przez naszą waadzę, a pan bagatelizująco o wrogu którego sobie pan upatrzył. Bądź pan logiczny i pisz na temat.

Nie chcą strzelać do manifestantów, a nawet pałować. Rozumiem, że tęskni pan do francuskich klimatów. Tam od szeregu miesięcy nie ma już chyba tygodnia aby gdzieś ktoś ( zwykle w Paryżu ) nie spalił kilku aut i nie obrzucił kamieniami ( a nierzadko też koktajlami Mołotowa ) policjantów. Wracając do naszych narodowców. Nie jest to grupa imponująca ani ilością ani jakością. Moim zdaniem nie ma się czym podniecać. W takich, dajmy na to Włoszech, już bardziej jest się czym podniecać.http://www.newsweek.pl/swiat/skandal-we-wloszech--wnuczka-mussoliniego-podpisuje-zdjecia-dziadka,93025,1,1.html

Szanowny pan swoje zgodnie z zasadą najlepszych manipulatorów. Jeśli się zamiecie pod dywan - tego nie ma. Kazimierz Kutz ( jeśli to nazwisko cokolwiek Szanownemu mówi) - Ślązak, o zgrozo (widzę tę czuprynę jeżącą się na głowie), powiedział: jeśli cię rozmowa męczy, to ją przewij, bez względu na rangę rozmówcy. Co też z dużą ulgą czynię.

Mój ojciec z Chorzowa nie przepadał za Kutzem, ja natomiast cenię go jako artystę i zdecydowanie już mniej jako polityka. Pozdrawiam

Niestety, ONR jest póki co organizacją legalną i ma prawo do zgłoszonej demonstracji, policja miała obowiązek im to umożliwić. Problem w tym, że ta organizacja powinna zostać zdelegalizowana ze względu na głoszone przez nią hasła nawołujące do nienawiści. O delegalizacji organizacji może zdecydować jedynie sąd, o ile mi wiadomo. Konstytucja RP z 1997 roku w art. 58 gwarantuje wolność zrzeszania się w różnego typu organizacjach jako jedno z podstawowych praw politycznych. Osobno reguluje status partii politycznych, uznając w art. 11 wolność ich tworzenia i działania za jedną z zasad ustroju. Wyraźnie odnosi się również do granic obu wskazanych wolności. W art. 13 Konstytucja zakazuje istnienia organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Nie sądzę aby panowie z Ligii Muzułmańskiej darzyli Żydów większą sympatią od naszych narodowców. Zresztą nie przypadkiem poglądy typowego przedstawiciela Ligii Muzułmańskiej określane są jako islamofaszyzm. A tu proszę jakiś drobny załącznik odzwierciedlający klimaty panujące w tym środowisku. http://wiadomosci.wp.pl/szokujace-poglady-syna-muftiego-ligi-muzulmanskiej-w-rp-6027741200175745a

Faszyci tez w symbiozie z komunistami zyli - jedni drugich usprawiedliwiali... Czy to nie straszne, ze polacy maja takie poglady, jak zwolennicy jihadu? Jak usprawiedliwia niby arabski fundamentalizm - polski radykalny nacjonalizm? Takie symbiozy zdumiewaja mnie, ze tez nienawisc tak latwo wspiera nienawisc a ludzie to kupuja... I jeszcze niby uczniowie Jeszui...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]