Orlen i Lotos. Ta fuzja nie wypaliła

Według informacji TVN24, NIK wycenił wystawiony na sprzedaż pakiet na 9,4 mld zł. Orlen pozbył się go za 2,2 mld zł.
Czyta się kilka minut
Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej dotyczącej fuzji Orlenu i Lotosu. Warszawa, 12 stycznia 2022 r. / fot. Andrzej Iwańczuk / REPORTER
Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej dotyczącej fuzji Orlenu i Lotosu. Warszawa, 12 stycznia 2022 r. / fot. Andrzej Iwańczuk / REPORTER

Orlen plus Lotos równa się sukces. Tak operację połączenia dwóch największych polskich firm paliwowych widział były premier Mateusz Morawiecki, były minister aktywów państwowych Jacek Sasin i szykujący się właśnie do odejścia prezes Orlenu Daniel Obajtek. Rewidentom Najwyższej Izby Kontroli wyszło zgoła inne równanie. W nieopublikowanym, ale udostępnionym już wybranym mediom raporcie stawiają tezę, że na tej operacji akcjonariusze obu firm – na czele ze Skarbem Państwa, który w obu spółkach miał głos decydujący – stracili ogromną fortunę.

Transakcję wymusiła Komisja Europejska, w obawie, że po fuzji z Lotosem Orlen zmonopolizuje polski rynek paliwowy. W ramach kuracji odchudzającej płocki gigant musiał pozbyć się m.in. rafinerii w Gdańsku i 417 stacji Lotosu. Tę pierwszą kupił saudyjski potentat Aramco. Stacje przejął węgierski koncern MOL, który w ropę zaopatruje Rosja, co wzbudziło uzasadnione obawy, że w ten sposób Moskwa uzyskała wpływ na polski rynek paliw. Bruksela nie kazała jednak Skarbowi Państwa łączyć dwóch świetnie prosperujących firm w mastodonta, który będzie wytwarzać aż 86 proc. sprzedawanych w Polsce paliw - czyli doprowadzić dokładnie do sytuacji, przed którą ostrzegała Komisja. Niestety, politycy PiS musieli dojść do wniosku, że gra jest warta świeczki, i to pomimo wielkich kosztów, jakie poniosą polscy klienci. Prezes Daniel Obajtek zapewniał, że połączenie z Lotosem uczyni Orlen zauważalnym dla największych branżowych graczy, choć arytmetyka podpowiadała, że powstanie podmiot ledwie mieszczący się w pięćdziesiątce najpotężniejszych firm paliwowych globu.

Pomimo tych wątpliwości i wbrew ostrzeżeniom części urzędników resortu aktywów państwowych połączenie zrealizowano. Odchodzący zarząd Orlenu broni teraz fuzji przekonując, że raport NIK to manipulacja danymi, a wskazywana przez kontrolerów wartość księgowa Lotosu (czyli wartość jego aktywów minus dług) jest daleka od kwoty, jaką gotów był zapłacić potencjalny kupiec.

Nawet jeśli to prawda, pytanie o sens zbycia dobrze prosperującej firmy grubo poniżej jej wartości tylko zyskuje na znaczeniu.
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 5/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Fuzja nie wypaliła