Odwrót Polski spod Turowa

Ten tytuł jest cytatem – identyczny zapowiadał w minionym tygodniu komentarz praskiego dziennika „Hospodářské noviny”.
Czyta się kilka minut
Premier Czech Petr Fiala i Mateusz Morawiecki, Praga,3 lutego 2022 r. / FOT. STRINGER/AFP/East News /
Premier Czech Petr Fiala i Mateusz Morawiecki, Praga,3 lutego 2022 r. / FOT. STRINGER/AFP/East News /

Z artykułu bije zadowolenie z wygranej i szczypta złośliwości pod naszym adresem w reakcji na militarno-patriotyczną konwencję, w jakiej PiS toczył ten spór. Czuje się też wyraźne niezrozumienie dla motywów, które pchały polską stronę w tę awanturkę. Złożenie przez Pragę wniosku do Trybunału Sprawiedliwości UE było przecież zwieńczeniem wieloletniego sporu. Czasu na negocjacje i poszukiwanie kompromisu, na którym tak zależało ostatnio polskiemu rządowi, było pod dostatkiem.

„Już wczoraj przekazaliśmy odpowiednie środki. To było 35 mln [euro] plus 10 [mln] ze strony PGE. Przypomnę, że pierwotnie wchodziła w grę nawet kwota 55 mln, a więc ograniczyliśmy ją znacznie” – mówił premier Mateusz Morawiecki po zakończeniu rozmów i podkreślał, że Czesi wycofali już skargę z Trybunału. Jednak w bilansie sporu – co Morawiecki przemilczał – trzeba uwzględnić także 70 mln euro kar nałożonych za niewykonanie decyzji TSUE o zamknięciu turoszowskiego zakładu. Co prawda Polska podejmie, jak mówi wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, „środki prawne i polityczne”, żeby tych pieniędzy nie zapłacić, ale nawet jeśli się to uda, bilans trudno uznać za korzystny. Odwrót spod Turowa, który PiS próbuje przekuć w wiktorię, w pierwszej kolejności wystawia fatalną notę naszej polityce zagranicznej, którą rząd Morawieckiego de facto traktuje jak dodatek do bieżących spraw krajowych.

Niewykluczone, że temat turoszowskich zakładów powróci wkrótce na agendę. Czescy aktywiści klimatyczni już podnoszą, że Praga poszła Warszawie zbyt łatwo na rękę, bo nie udało się przede wszystkim uzyskać od polskiej strony daty zamknięcia tutejszej elektrociepłowni.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2022