Reklama

Odradza się spór o komunię

Odradza się spór o komunię

09.05.2016
Czyta się kilka minut
Sporniak: Czy adhortacja Franciszka przesądza kwestię komunii dla rozwiedzionych? Konserwatyści tkwią w przedsynodalnych okopach.
Artur Sporniak
Artur Sporniak / Fot. Grażyna Makara
K

Kiedy podczas Synodu o rodzinie sekcja języka niemieckiego wypracowała wspólne stanowisko (choć pracowali w niej najważniejsi zwolennicy zmiany, kardynałowie Walter ­Kasper i ­Reinhard Marx, oraz jej główny przeciwnik prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller), uznano, że osiągnięto kompromis. Zresztą po opublikowaniu adhortacji „Amoris laetitia” kard.  Müller długo nie zabierał głosu – jakby ustępował pola do rozwijania ostrożnych zmian. Nadzieję na nie dał zwłaszcza 305. punkt adhortacji, w którym papież zauważa: „Ze względu na uwarunkowania i czynniki łagodzące możliwe jest, że pośród pewnej obiektywnej sytuacji grzechu osoba, która nie jest subiektywnie winna albo nie jest w pełni winna, może żyć w łasce Bożej, może kochać, a także może wzrastać w życiu łaski i miłości, otrzymując w tym celu pomoc Kościoła” (zdanie to jest opatrzone słynnym już przypisem 351.: „W pewnych przypadkach mogłaby to być również pomoc sakramentów”).

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny abp Vincenzo Paglia mówi, że adhortacja otwiera proroczo nową perspektywę, i pyta: „Jeśli porzucona przez męża kobieta z dziećmi spotka mężczyznę, którego pokocha, stworzą trwały związek, być może pojawią się w nim kolejne dzieci, to jak możemy taką relację nazywać wyłącznie cudzołóstwem?”. Ale kard. Müller, promując w Hiszpanii swoją książkę o nadziei w małżeństwie, przestrzega przed takimi interpretacjami: „Nie można mówić Jezusowi »tak« w Eucharystii i »nie« w małżeństwie. Jest to obiektywna sprzeczność”. Jego zdaniem, gdyby Franciszek chciał zmienić tak ważną i głęboko zakorzenioną dyscyplinę, powiedziałby to jasno i podałby tego powody.

Szef jezuickiego pisma „La Civiltà Cattolica”, ks. Antonio Spadaro, przeczuwał, że adhortacja „wcale niczego nie kończy”. Pytanie, czy nie zaczęliśmy znów dreptać w miejscu. ©
 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jezus z Nazaretu przysłuchuje się tym Waszym (do zainteresowanych) dyskusjom o komunii dla rozwodników i myśli: nic nie pokumali... batem dyskutantów rozegnać, w słupy soli pozamieniać czy po prostu kopa w de zasadzić i z powrotem do przedszkola posłać - po śmierci odrodzenie w postaci bakterii?..

„Jeśli porzucona przez męża kobieta z dziećmi spotka mężczyznę, którego pokocha, stworzą trwały związek, być może pojawią się w nim kolejne dzieci, to jak możemy taką relację nazywać wyłącznie cudzołóstwem?" Nazwijmy to w takim razie inaczej: Nierządem! Czy ktoś zmienił nauczanie Kościoła w punkcie 2353 Katechizmu Kościoła Katolickiego? Co z tego, że się kochają? Lesbijki też się kochają i tworzą trwałe (do czasu) związki, homoseksualiści podobnie! Jeżeli mężczyzna i kobieta współżyją ze sobą, a nie mają Sakramentu Małżeństwa to żyją w grzechu! Kościelni liberałowie w "Tygodniku Powszechnym" chcą to zmienić? Z przykrością patrzę jak wirus katolicyzmu liberalnego niszczy wiarę i moralność chrześcijańską!

To może proszę nie czytać Tygodnika Powszechnego, żeby się nie denerwować. Ja czytam TP, bo lubię:) Polecam Pani/ Panu "Nasz Dziennik" - on na pewno zaspokoi potrzebę kontaktu z czystym, prawdziwie polskim i jedynie słusznym katolicyzmem nieliberalnym. Do tego TV Trwam w zestawie i samopoczucie się poprawi.

Magda, dzięki za troskę i radę. A czytając "Tygodnik Powszechny" nie denerwuję się!Tobie powiem tak: przynależność do Kościoła jest dobrowolna, akceptacja Magisterium Kościoła również! Jeżeli ktoś nie akceptuje nauki Kościoła niech lepiej od niego odejdzie. To jest lepsze niż nieustanne próby zmieniania jego nauki i sianie zamieszania w głowach wiernych! A co Twojej rady to powiem tak: istnieje w naszym kraju nie tylko nurt katolicyzmu liberalnego. Jest także nurt katolicyzmu narodowego (ks. Jacek Międlar) a także nurt katolicyzmu paranoidalnego (Lisicki, Górny,Terlikowski), który rozsiewa podejrzenia wobec osoby papieża Franciszka. Obserwuję wszystkie, zachowując dystans.

"Nadzieję na nie dał zwłaszcza 305. punkt adhortacji, w którym papież zauważa: „Ze względu na uwarunkowania i czynniki łagodzące możliwe jest, że pośród pewnej obiektywnej sytuacji grzechu osoba..." Jednak jest to sytuacja grzechu! A Komunia Święta to nie nagroda za miłość!

A Chrystus łuskał kłosy w szabat...

Kto zakazał łuskania kłosów w szabat? Kto wymyślił, że Żyd może w szabat zerwać tylko 2 liście z drzewa, albo napisać tylko 2 litery (itp.) inaczej łamie szabat? Czytaj i staraj się zrozumieć: Mk 7,8 Rabini żydowscy doprowadzili interpretację Dekalogu do absurdu!Choć rozumiem, że działali w dobrej wierze. Ale z 10 przykazań zrobiło się 613!

?

Znalazłeś w KKK jakieś absurdy? Chyba nie! A co znalazłeś? Miłość Boga i mądrość Kościoła! Czytaj!

Nie tyle chodzi o absurdy, co o poziom uszczegółowienia "skodyfikowania" np. zasad moralnych dot. pożycia małżonków. Wiele małżeństw czuje, że pośród paragrafów nie ma miejsca na głos ich sumienia. Sytuacji życiowych, także tych związanych z sakramentem małżeństwa, jest tak wiele, że nie sposób przedstawić dokumentu, który by je wszystkie opisywał. Odpowiedzi Kościoła dla małżonków, czy osób rozwiedzionych w zasadzie nie ma. Wydaje mi się jednak, że celem Kościoła otwartego nie jest negowanie nauczania Magisterium. Chodzi raczej o to, aby je traktować jako wzorzec doskonałości - świętości do której dążymy a nie prawo karne, którym posiłkuje się spowiednik dając lub nie rozgrzeszenie.

Patrzmy na rzeczy prosto przyjacielu!Podaję przykład: bez mojej winy odszedł ode mnie mąż. Podkreślam: mąż zostawił mnie i odszedł do innej kobiety, a ja mu nic złego nie zrobiłam! Związałam się z innym mężczyzną. Kochamy się bardzo. I mam pytanie: dlaczego nie mająć ślubu kościelnego nie wolno mi przyjmować Komuni świętej? Wszystko się na końcu sprowadza do jednego: aby współżyjąc bez ślubu kościelnego móc przyjmować Komunię św. Otwórzmy więc puszkę Pandory i zobaczymy co się stanie! Dobrze byłoby zbadać życie wielu ludzi pod tym kątem: 1 Kor 11,28-30 A Ty np.zdajesz sobie sprawę jakim złem była antykoncepcja? Ile małżeństw i rodzin ona zniszczyła? Ludzie w Europie odrzucają naukę Kościoła, kierują swoim życiem tak się im podoba i ponoszą porażkę za porażką. Dlaczego jest tyle rozwodów, dlaczego jest plaga singli?

...choć Słowo Boże naucza: "sporzadzaniu wielu ksiag nie ma końca, a nadmierna się im oddawanie bardzo osłabia ciało". Dlatego o wiele pożyteczniejsze dla żywej wiary, jest studiowanie i stosowanie w swoim życiu pouczeń Słowa. Zaś miłość Boga została w sposób najpełniejszy wyrażona Ofiarą Syna i wszelkie komentarze do tego, mają drugorzedne znaczenia. Dlatego pomiedzy Talmudem, a Katechizmem KK, jest jedynie różnica "w ilości", a nie "w istocie". Zaś Kościół Katolicki świętymi mistykami stoi, a nie intelektualistami i kanonistami, którzy poza "komentarzami", nie są zdolni dać z siebie coś wiecej dla bliźniego,w ktorym właśnie objawia się Bóg

Niestety nie wszystko w życiu jest czarno-białe, choć może wtedy byłoby łatwiej. Każdy musi ostatecznie we własnym sumieniu rozpoznać, czy jest godzien przyjąć ciało Pana, czy w danym momencie ten akt będzie profanacją. Właśnie wagę tej decyzji powinien podkreślać Kościół, a nie skupiać się tylko na literalnej interpretacji prawa. Antykoncepcja jednym zrujnuje małżeństwo, a innym da szansę na jego przetrwanie. Komunia Św. dla jednego będzie drogą do zbawienia, a dla innego (przyjęta niegodnie), drogą do potępienia.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]