Reklama

Nie płaczcie, nie umarła

Nie płaczcie, nie umarła

15.04.2019
Czyta się kilka minut
Kiedy się wydaje, że pod lawiną ujawnionych skandali Kościół jeśli nie umarł, to właśnie umiera, papież Franciszek, jak Jezus do żałobników w domu Jaira, mówi: „Nie płaczcie, nie umarła dzieweczka, ale śpi”.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
W

Wtedy „śmiali się z niego, wiedząc, że umarła” (Łk 8, 52). Papież wprawdzie nie cytuje słów Jezusa, ale w adhortacji „Christus vivit” (z 25 marca tego roku) zdaje się mówić o Kościele: „wydaje się wam, że umarł? Śpi, ale go obudzę”. Z dorobku Synodu poświęconego młodzieży wydobywa to, co uważa za najważniejsze. Pisze o młodzieży, ale nade wszystko o Kościele. Jest w pełni świadom obecnego kryzysu, lecz także wiary w żyjącego Chrystusa, który zapewnił, że „non ­praevalebunt...” – bramy piekielne go nie zwyciężą. W tym realistycznym optymizmie jest świadectwo wiary w zmartwychwstanie, w uzdrowienie Kościoła.

Papież wierzy w przywrócenie Kościołowi młodości, a „prawdziwa młodość polega na posiadaniu serca zdolnego do kochania. Natomiast tym, co sprawia, że dusza się starzeje, jest to wszystko, co oddziela nas od innych”. I wzywa: „Prośmy Pana, aby uwolnił Kościół od tych...

7903

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

przebudzenie będzie bardzo bolesne

Ja tylko się dziwię jak to ma się wszystko dobrze potoczyć jeśli 1 (słownie: jeden) duszpasterz w randze biskupa (tj. papież) mówi prawdę...

„Nie płaczcie, nie umarła dzieweczka, ale śpi”...Nie umarła Matka Kościół, ale cokolwiek przysnęła jak starowina. Tu w Europie, przysnęła ona nad pełnym korytkiem podaży wszelakich dóbr dla ciała, ale przy deficycie ożywczych dóbr duchowych. Bo to co prawdziwie duchowe z Ducha, miał zastąpić duch Nowej Ery. I tęczowe koktajle wywołujące rausz krótkotrwałej euforii "wolności", a ciężki kociokwik po takiej libacji-czasem na całe życie. Umęczył też Mateczkę nierząd z królami tej ziemi, a szminki i pudry klerykalizmu, mocno zniszczyły jej pierwszą urodę ...Ale oto gra pobudka dla Eu-starowiny, bo zabrzmiały dzwony katedr w całej Europie, by pokazać, że Katedra żyje-choć ją nadtrawił ogień. Ale na ten ogień niszczycielskiego pożaru, rozpala się ogień Ducha-we Francji, w Europie i na całym świecie. Budzi się staruszka Kościół i jak hoża dziewoja pobiegnie ku swemu Oblubieńcowi. Bo on-Jezus Chrystus Syn Boży Odkupiciel-żyje. I ożywia śpiących snem śmierci

Myślałem, że Szanowny Pan z uwagą i zrozumieniem zapoznał się z niedawno publikowanym w TP artykułem o katolikach we Francji i zareaguje Pan wyciągając z niego słuszne wnioski , a nie publikując stek banałów jakoby dopiero teraz miał nastąpić cud odnowy. Takiej wiary jak przedstawiona w tym artykule życzyłbym wszystkim "wyznawcom" z Polski.

Co to jest prawda? Wszystko mi wolno, ale nie wszystko służy zbudowaniu. Nie osądzajcie innych, byście sami nie byli tak samo osądzeni-po owocach ich rozpoznacie(i was tak samo rozpoznają). Ducha nie gaście...

Jak zwykle świetny tekst. Bóg Zapłać. Ale polecam go księdzu Rafałowi Moroniowi z parafii w Pszczynie którego skandaliczne kazanie w Wielki Czwartek o pluciu na księży przez niektóre media itd właściwie odebrałem tak iż jestem winny spaleniu katedry w Paryżu bo oglądam TVN.

gdy za plecami czuje wsparcie biskupa - bo sami z siebie zwykle funta kłaków niewarci, u nas na wsi podobny aparat

A jakby tak demonstracyjnie wstać i wyjść? Czy to byłaby zniewaga dla całości obecnych? a może dałoby coś do myślenia temu na ambonie? chociaż to chyba są przypadki beznadziejne.

Dziękuję Księdzu za kolejne bardzo mądre słowa przemyśleń nad dzisiejszym stanem rzeczy i troski i o ludzi i o Kościół. Jakże na drugim biegunie mówi b. Jędraszewski

"Prośmy Pana, aby uwolnił Kościół od tych, którzy chcą go postarzyć". Modlić się raczej należy o nawrócenie tych ludzi, a nie uwolnienie od nich. Papież zaczyna wykluczać? Tej modlitwy Pan Bóg raczej nie przyjmie. A może papież miał na myśli demony? Jak zwykle, nie wiadomo o co papieżowi chodzi...

miliony na całym świecie nie maja problemów ze zrozumieniem

Przeczytałem już dziesiątki tekstów diagnozujących przyczyny kryzysu w kościele, jednak nigdzie nie odnalazłem aluzji, że owo niedomaganie spowodowane jest sprawowaniem władzy w nim przez ludzi starych. Tak, starych nierozumiejących dzisiejszych przemian społecznych, napędzanych najnowszą technologią komunikacji i nie tylko. Dotyczy to nas wszystkich, nie wyłączając Księdza. Już doświadczyłem czym jest starość opiekując się rodzicami, mam starych sąsiadów, no i w otoczeniu jest ich sporo. Oni sobie nie radzą, bo nie rozumieją tego co się wokół ich dzieje, są podatni na manipulację i irracjonalne lęki. Młodych kapłanów jest coraz mniej, są kiepsko wykształceni, zmanipulowani indoktrynacją światopoglądową. Wczoraj kapłan mszę zaczął od stwierdzenia, że wielu z siedzących w kościele, tak na prawdę to nie rozumie co się stało dziś w nocy. Przyznałem mu w duchu rację, ja do tych nierozumiejących należę, nie rozumiem po prostu logiki świat Zmartwychwstania. Ucieszyłem się nawet, ktoś mnie w końcu oświeci. Na mszy o 11 godzinie, było jakieś 50 osób, Jest to święto nakazane, więc obecność na Eucharystii w tym dniu jest obowiązkowa. Ludzie biorąc udział w ceremoniałach wielkiego tygodnia już o tym nie pamiętają. Mniejsza o to, kazanie było pięknie powiedziane, składne i niczego mi nie objaśniające, taka bajeczka o zmartwychwstaniu i ceremoniach z nim związanych. Ksiądz się ucieszył, że w kościele są wszystkie dzieci, które przystąpią do I Komunii w tym roku, sztuk trzy. Proszę nie przekonywać, że młodzi się czegokolwiek od Kościoła domagają, lekcje religii w szkole skutecznie ich do takiej postawy zniechęciły, stali się obojętni, brzydko mówiąc im to wisi. Bynajmniej nie nadużycia są problemem Kościoła, problemem jest brak w nim młodej krwi i oferty dla młodych. Jak na razie to tylko stawia się im wymagania, oczekuje wypełniania nakazów, szacunku dla instytucji, nic nie oferując w zamian. Nie sądzę aby tak na prawdę hierarchowie przejmowali się jakimś tam kościelnym kryzysem, są finansowo nieźle ustawieni, mają realną władzę w ręku, a tematem numer jeden dziś, jest zbieranie datków na spaloną zabytkową katedrę, człowiek jest postrzegany przez pryzmat datku jaki złoży na zbożny cel.

początki giną w mrokach historii, konfabulacji i manipulacji - ale koniec, proszę Państwa, mamy okazję oglądać na własne oczy - i pomyśleć, że wystarczyła pospolita jak psie kupy chciwość i jedno pokolenie nauczanych religii w szkołach

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]