Reklama

Mama Europa

Mama Europa

22.12.2015
Czyta się kilka minut
Angela Merkel stała się twarzą Unii bardziej niż ktokolwiek z przywódców. Była najważniejszą postacią polityki na kontynencie w roku 2015. I będzie nią w 2016 r.
Angela Merkel, 2012 r. Fot. Markus Schreibe / AP / EAST NEWS / MONTAŻ „TP”
D

Dzisiaj ma przeciwko sobie liderów niemal wszystkich krajów Unii – tych ze wschodniej i tych z zachodniej części kontynentu. Z coraz większą irytacją spoglądają oni na jej „politykę otwartych drzwi” wobec imigrantów, płynących szerokim strumieniem do Niemiec, gdyż polityka ta dotyka, siłą rzeczy, także inne kraje Unii. Jedni zarzucają jej, że utraciła kontrolę nad sytuacją; inni – że poza powtarzaniem hasła „Damy radę!” nie ma żadnego planu.

Tymczasem tygodnik „Time” ogłosił ją właśnie „Człowiekiem roku 2015”. A choć w 2015 r. do Niemiec dotarło grubo ponad milion imigrantów i uchodźców – milionowa osoba została oficjalnie zarejestrowana jeszcze w pierwszym tygodniu grudnia – i choć z sondaży można wnosić, że niemieckie społeczeństwo jest coraz mniej zadowolone z tej sytuacji, to poparcie dla pani kanclerz utrzymuje się nadal na wysokim poziomie. Tak jakby nie było dla niej...

21319

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Chiny potrzebują ( jeszcze wciąż choć tendencja jest malejąca ) niemieckich technologii, maszyn i urządzeń aby produkować produkować produkować ... Dzięki Chinom niemiecka gospodarka zasilana miliardami euro kwitnie. Jednak kiedyś ( niewykluczone, że nastąpi to niebawem ) chińska produkcja wyhamuje i wtedy dobre samopoczucie Niemców pryśnie jak mydlana bańka niezależnie od tego kto będzie w Berlinie u sterów władzy. Nie chciałbym być w skórze imigrantów kiedy to nastąpi. Ciekawe wystąpienie profesora Lugutko w PE. https://www.youtube.com/watch?v=Fs9yDN9K7J0

w żadnych warunkach geo-politycznych: skuteczna polityka potrzebuje odniesienia do wyższych wartości, niż w trywialny sposób pojmowany "polityczny pragmatyzm". Co prawda Niemcy są narodem cywilizacyjnej awangardy, zakorzenionym w tradycji chrześcijanskiej, gdzie fundamentalne wartości społeczne były przez długi czas rozwijane i pielegnowane. Niestety, ale długofalowa polityka "denazyfikacji" Niemiec lewacką alternatywą, przynosi takze negatywne skutki kulturowego regresu narodu. A to wkrótce przełoży się także na regres technologiczny i utratę przez Niemcy wiodącej roli gospodarczej i politycznej na kontynencie. Niestety, ale odsunięcie lewicowej SPD od władzy przez "chrześcijańską demokrację" CDU/CSU, nie zastopowało mentalnej erozji narodu przez ideologiczny irracjonalizm. Zaś wszelka alternatywa (jak np. ruch AfD) jest zagłuszana retoryką "budzącego się faszyzmu".

Klaus Bachman wyraźnie nie lubi Angeli Merkel. Z kolej Jarosław Nejno próbuje zabłysnąć pseudouczonymi wywodami. To sa jednak po prostu tylko wydumane frazesy. Podoba mi się tekst Aleksandra Smolara. Powiem tylko krótko: więcej mam zaufania i wiecej pokładam nadziei w pani Merkel niż w naszym obecnym prezydencie. Niestety.

Pani Angela zajmuje się rozwiązywaniem problemów Republiki Federalnej Niemiec, a nie Rzeczypospolitej Polskiej. To tak dla przypomnienia rzeczy wydawałoby się zupełnie oczywistej. Dla mnie Angela Merkel to jest symbol braku odpowiedzialności za słowo. Po tym jak rzuciła hasło otwarcia granic ( bez głębszej refleksji nad możliwymi konsekwencjami ) setki przemytników uruchomiło swoje brudne transportowe biznesy skutkiem czego tysiące ludzi utonęło w morzu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]