Kto podpisuje jaja, ten nie musi wychowywać obcych dzieci

Czyta się kilka minut
W każdym zestawie jajo po prawej pochodzi od kukułki, pozostałe należą do dziwogonów. / UNIVERSITY OF CAMBRIDGE /
W każdym zestawie jajo po prawej pochodzi od kukułki, pozostałe należą do dziwogonów. / UNIVERSITY OF CAMBRIDGE /

EWOLUCJA ▪ Kukułki są na wojnie z wieloma gatunkami ptaków, do których gniazd podrzucają swoje jaja. Wychowanie podrzutka jest poważnym kosztem dla rodziców i nie chodzi tylko o karmienie wygłodniałego pisklaka noszącego obce geny – kukułki wyrzucają jajo gospodarza i zastępują je swoim, a ich pisklęta, które wykluwają się wcześniej niż przybrane rodzeństwo, również mają nieelegancki zwyczaj pozbywania się pozostałych jaj lub piskląt. Tworzy to silną presję selekcyjną napędzającą tzw. ewolucyjny wyścig zbrojeń: kukułki w kolejnych pokoleniach coraz bardziej upodabniają swoje jaja do jaj gatunków, na których pasożytują, a ich ofiary coraz lepiej uczą się rozpoznawania intruzów.

Niekiedy sytuacja wręcz wymyka się spod kontroli. Kukułki sawannowe, zamieszkujące wiele krajów Afryki subsaharyjskiej, doprowadziły sztukę naśladowniczą niemal do perfekcji. Gdyby umieścić ich jaja wśród jaj dziwogona żałobnego, tak jak na zdjęciach powyżej, to dla ludzkiego oka byłyby nieodróżnialne, mimo że samice dziwogonów składają jaja o różnych odcieniach (od białego do czerwono-brązowego) i różniące się pokrywającymi je wzorami (jaja mogą być upstrzone różną liczbą ciemnych kropek lub plamek). Jak kukułkom jednego gatunku udaje się produkować tak szeroki zestaw jaj – tego do końca nie wiemy. Wiemy tylko, że umiejętność ta zależy od genów przekazywanych wyłącznie w linii żeńskiej, z matek na córki (na chromosomie płciowym W, którego nie dziedziczą samce). Wiemy też, że dziwogony również osiągnęły perfekcję – w identyfikacji podrzutków. Zgodnie z komputerowym modelem opracowanym przez zespół Jess Lund z Uniwersytetu w Cambridge, aż 94 proc. jaj kukułek jest przez dziwogony rozpoznawanych i usuwanych z gniazd. To wynik niespotykany u innych gatunków.

Co stoi za tym sukcesem? Z badań przeprowadzonych przez Lund i współpracowników, opisanych w „Procee- dings of the Royal Society”, wynika, że dziwogony wynalazły indywidualne „podpisy”. Każda samica składa jaja o charakterystycznym dla siebie wyglądzie. I choć w populacji kukułek znajdą się takie samice, które potrafią złożyć identyczne jaja jak konkretne samice dziwogonów, to rzadko udaje im się trafić do odpowiedniego dla nich gniazda. Znacznie częściej będą wybierać gniazda z jajami podobnymi, ale różniącymi się w szczegółach – co ułatwia dziwogonom zadanie. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2023