Reklama

I cóż, że 70 milionów

I cóż, że 70 milionów

17.08.2020
Czyta się kilka minut
Świat się toczy w ciekawą stronę. Nie wiadomo, na co patrzeć w pierwszej kolejności, jak się spektakularnie wali.
T

Taki tydzień, że nie wiadomo, o czym najpierw tu pisać. Bo czyż można nie wypowiedzieć się dziś na temat komendanta policji, który wskazuje na konferencji dotyczącej nocnych zatrzymań w Warszawie, jakim chwytem najlepiej „unicestwia się” przeciwnika, co byłoby zabawnym przejęzyczeniem, gdyby w sumie tak bardzo nim nie było? Trudno też nie pisać o tym, co dzieje się za wschodnią granicą: dzięki odwadze kilkorga polskich dziennikarzy mamy szansę to obserwować z coraz większym przerażeniem. Tak jak i o radosnej beztrosce mojego drugiego po Szumowskim ulubionego ministra, czyli Piontkowskiego, który ogólnie ma chyba fajną robotę, taką raczej lekką, bo od wszystkiego, co bardziej złożone, ma dyrektorów szkół.

Dobra jest też na pewno historia o planowanych podwyżkach dla posłów, w momencie, w którym właśnie opublikowany został raport dotyczący polskiej gospodarki, gdzie czarno na...

3852

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zachęcam Panią do przeczytania Art 128 Konstytucji RP. Zapewne bez większego trudu odkryje Pani, że "święta księga" demokratów precyzyjnie definiuje termin wyborów prezydenckich. Skoro dokona już Pani tego odkrycia to zapewne bezbłędnie wskaże Pani osoby, które dążyły do przeprowadzenia wyborów w konstytucyjnym terminie i takie, które terminy konstytucyjne miały za nic. Pozdrawiam i życzę większej odporności na manipulacje.

Szanowna Autorko, ja dołączam do Pani z pytaniem takim: Kto i w jakiej proporcji załąpał się na te sedemdziesiąt dużych baniek? Pewno powinna to wyjaśnić Prokuratura, ale nie żądam tego od prokuratury reagującej na gest palca polityka uważającego, ze wszystkie rozumy to on posiada.

A kto wyznacza termin wyborów? Kto je przeprowadza wg konstytucji? Minister? Korespondencyjnie? Od kiedy? Wybory to nie tylko glosowanie, to cały proces. Agitację przedwyborczą w maju robił tylko A. Duda za pomocą reżimowych mediów. Konstytucje to PiS traktuje niezwykle wprost wybiórczo. Proszę przeczytać ustawę zasadniczą, zwł fragment o wyborach, jeśli Pan zapomniał.i jeszcze jedno - rozporządzeniami nie zmienia się konstytucji.

Proces przygotowania wyborów może postępować mniej lub bardziej sprawnie. Proszę sobie przypomnieć kto straszył toksycznymi kopertami ( pół narodu w te toksyczne koperty nie wierzyło a reszta udawała, że wierzy ) i robił wszystko aby proces przygotowania wyborów wydłużyć. Dzięki tej obstrukcji KO mogła podmienić kandydatkę na kandydata ( tu też niektórzy konstytucjonaliści wyrażają wątpliwości co do tego typu działań ). Zgoda w kwestii mediów publicznych. Media publiczne są prorządowe i propagandowe. Czyli mniej więcej takie jak były za czasów PO. Tyle, że wtedy prorządowe były też media prywatne. Czyli, że prezydent Komorowski był w wyjątkowo luksusowej sytuacji co i tak nie uchroniło go od porażki. A tu próbka bezstronności mediów publicznych z czasów rządów PO/PSL. https://www.youtube.com/watch?v=K5c2GGnQ_QM

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]