Reklama

Fundament pobożności w wiekach średnich

Fundament pobożności w wiekach średnich

27.11.2016
Czyta się kilka minut
W średniowieczu wędrowanie do świętych miejsc było jedną z najpowszechniejszych praktyk religijnych w łacińskim kręgu kulturowym. Skąd wziął się ten zwyczaj i dlaczego stał się tak popularny?
P

Pielgrzymowanie do miejsc świętych jest praktyką znaną w wielu religiach. W dużym uproszczeniu można stwierdzić, że u jej podstaw leży przekonanie o tym, iż w wybranych miejscach człowiekowi łatwiej jest nawiązać kontakt ze światem nadprzyrodzonym. Tym samym odprawiane tam rytuały religijne, np. modlitwy lub ofiary, uznawane są za szczególnie wartościowe.

W średniowieczu wędrowanie do takich miejsc było jedną z najpowszechniejszych praktyk religijnych w łacińskim kręgu kulturowym. Związane bezpośrednio z kultem świętych oraz ich relikwii, stało się na tyle popularne, że można je uznać za jeden z fundamentów średniowiecznej pobożności.

Co charakterystyczne, we wczesnym chrześcijaństwie praktyka ta nie była szczególnie popularna. Był to niewątpliwie rezultat swoistej delokalizacji kultu. Jak bezpośrednio wynikało ze słów Chrystusa – Bóg jest obecny wszędzie tam, gdzie spotyka się dwóch czy trzech wiernych zebranych w Jego imię. Dlatego też udawanie się do wybranych miejsc w celu odprawiania rytuałów religijnych nie miało głębszego uzasadnienia. Co więcej, pierwsi chrześcijanie postrzegani byli jako członkowie dość podejrzanej wspólnoty wyznaniowej. Uczestniczenie w publicznych praktykach religijnych, a pielgrzymowanie ma właśnie taki publiczny charakter, mogło na nich ściągać najrozmaitsze kłopoty.

Narodziny pielgrzymowania

Wyznawcy Chrystusa byli jednak głęboko osadzeni w judaistycznej i hellenistyczno-rzymskiej tradycji, w której znany był zwyczaj odwiedzania miejsc świętych. Jak pamiętamy, Chrystus jako chłopiec sam pielgrzymował do Świątyni Jerozolimskiej. Dlatego też mające religijny charakter wędrówki nie były dla pierwszych chrześcijan praktykami nieznanymi czy uznawanymi za niewłaściwe, nawet jeżeli nie były specjalnie zalecane.

Co więcej, chrześcijaństwo jest religią par excellence historyczną, której najważniejsze wydarzenia rozegrały się w konkretnych miejscach, znajdujących się w rzeczywistej przestrzeni. Nic więc dziwnego, że po uznaniu chrześcijaństwa za wyznanie tolerowane, co nastąpiło z początkiem IV wieku, wyznawcy Chrystusa zaczęli bez przeszkód odwiedzać miejsca związane z wydarzeniami opisanymi w Starym i Nowym Testamencie, a także np. groby pierwszych męczenników.

Co dość charakterystyczne, przekonanie o szczególnej wartości modlitw odmawianych w miejscach, w których wcześniej przebywał Chrystus, prorocy czy apostołowie, rodziło się powoli. Początkowo chrześcijanie chcieli przede wszystkim zobaczyć znane z historii biblijnej miejsca oraz poznać jerozolimską czy rzymską tradycję liturgiczną. Na rozpowszechnienie się przekonania o możliwości dostąpienia szczególnych łask w miejscach uświęconych wydarzeniami, które się w nich rozegrały, lub obecnością szczątków świętych i innych relikwii czy też cudownych przedmiotów, np. obrazów, trzeba było jeszcze poczekać. Wśród chrześcijan z łacińskiego kręgu kulturowego stało się ono powszechne dopiero około VI wieku.

Sieć sanktuariów

Za sprawą rozwijającego się kultu świętych oraz relikwii lista miejsc, które odwiedzali pobożni wędrowcy, stale się wydłużała. Poza Jerozolimą i całą Ziemią Świętą uwagę pątników przyciągał Rzym z grobami apostołów oraz relikwiami rzeszy męczenników z pierwszych wieków chrześcijaństwa, a także wiele innych sanktuariów pielgrzymkowych, których sieć objęła z czasem całą łacińską Europę. Wśród cieszących się wielką sławą ośrodków pielgrzymkowych wymienić należy m.in. grób św. Jakuba w Composteli, sanktuaria archanioła Michała na Monte Gargano i na Mont Saint Michel, groby świętych biskupów Marcina w Tours i Tomasza Becketa w Canterbury czy ośrodek kultu Krwi Pańskiej w Wilsnack, by wskazać tylko kilka spośród miejsc, które przyciągały tysiące wiernych w różnych okresach średniowiecza.

Istotnym elementem kształtującym średniowieczny kult świętych było powszechne przekonanie o swoistym podziale kompetencji, a tym samym szczególnej skuteczności wstawiennictwa poszczególnych patronów w wybranych sprawach. Swoich niebieskich opiekunów miały nie tylko poszczególne stany społeczne i grupy zawodowe, ale także np. chorzy cierpiący na określone kategorie chorób. Warunki życia w wiekach średnich nie były łatwe, a wiedza i możliwości ówczesnych ludzi pozostawiały ich niejednokrotnie bezradnymi wobec klęsk elementarnych, głodu czy chorób. Dlatego też w epoce tej ogromne było zapotrzebowanie na interwencje sił nadprzyrodzonych oraz wielka wiara w możliwość skutecznej interwencji świętych patronów.

Pielgrzymki pokutne

Równolegle z utrwalaniem się praktyki pielgrzymowania do miejsc świętych w celu odmawiania modlitw, które trafić miały do Boga czy świętych znacznie skuteczniej niż te odmawiane w innych miejscach, w łacińskim kręgu kulturowym upowszechniła się praktyka odbywania pielgrzymek pokutnych.

Zwyczaj oddzielania grzesznika czy przestępcy od społeczności, wobec której popełnił wykroczenie, ma długą przedchrześcijańską tradycję. Wyznawcom Chrystusa szczególnie silnie do wyobraźni przemawiać musiał obraz Kaina ukaranego wygnaniem i tułaczką za zabicie brata. Zwyczaj skazywania na czasową banicję wprowadzili do katalogu praktyk pokutnych chrześcijanie iryjscy. Należy jednak podkreślić, że dla Iroszkotów pierwotnie najważniejszym elementem pokuty była długotrwała i uciążliwa wędrówka, a nie miejsce, do którego należało dotrzeć.

Dopiero z czasem utrwalił się zwyczaj wskazywania penitentowi celu wędrówki, zamiast określania czasu jej trwania. Stało się to tym łatwiejsze, że gęsta sieć sanktuariów pozwalała na wskazanie celu na tyle odległego, by dolegliwość pokutnej wędrówki odpowiadała wadze grzechu, który należało odkupić. Utrwalenie się przekonania o pokutnym charakterze pielgrzymowania było niewątpliwie spowodowane trudami podróżowania w wiekach średnich. Udanie się do położonej za morzem Jerozolimy, która przez znaczną część wieków średnich znajdowała się w rękach muzułmanów, było trudne, kosztowne i niebezpieczne. Wędrówki po drogach i bezdrożach Europy również nie należały do łatwych.

Powszechność praktyki

Połączenie przekonania o większej skuteczności modlitw i ofiar składanych w miejscach szczególnej obecności świętych z zaakceptowaniem pokutnego czy też ofiarnego charakteru wędrówki stało się jedną z przyczyn niezwykłej popularności pielgrzymowania w wiekach średnich. Tym bardziej że ówczesna pobożność widziała bezpośredni związek pomiędzy dotkliwością pokuty i ciężarem ofiary a prawdopodobieństwem uzyskania upragnionej łaski.

Gęsta sieć sanktuariów sprawiła, że pielgrzymowanie do miejsc świętych stało się praktyką religijną dostępną dla większości łacińskich chrześcijan. Niemal każdy mógł pozwolić sobie na odbycie peregrynacji, jeżeli nie do Jerozolimy czy Rzymu, to do położonego znacznie bliżej sanktuarium lokalnego świętego. Każdy pątnik mógł nadać, nawet niedługiej pielgrzymce, charakter dotkliwej pokuty czy ofiary, np. wędrując boso lub na kolanach. Tym samym, niezależnie od pozycji społecznej czy statusu materialnego, każdy chrześcijanin mógł stać się pielgrzymem – miłym Bogu i Jego świętym pobożnym wędrowcem, który składa w ofierze trud peregrynacji, by odpokutować za grzechy, dziękować za uzyskane łaski lub prosić o kolejne.

Ogromna popularność tej praktyki religijnej przyczyniła się do narodzin szczególnych jej form, które cieszyły się popularnością w wiekach średnich. Należało do nich m.in. odwiedzanie wznoszonych w Europie kopii Grobu Pańskiego czy całych założeń sakralnych naśladujących Jerozolimę i jej okolicę. Te europejskie kalwarie zastępowały wiernym trudno dostępną Ziemię Świętą, a za ich odwiedzenie można było uzyskać podobne odpusty. Do tej samej kategorii zastępczych form pielgrzymowania zaliczyć można również procesje, podczas których odczytywano opisy pielgrzymek jerozolimskich, odprawiane m.in. przez mniszki klauzurowe. Podobny cel miało połączone z modlitwą wędrowanie po ułożonych we wzór labiryntu posadzkach niektórych świątyń czy wreszcie opłacanie pielgrzymów-zastępców, którzy odwiedzali miejsca święte reprezentując osoby, które same wędrować nie mogły.

Pielgrzymowanie do miejsc świętych było również tematem wielokrotnie pojawiającym się w średniowiecznej twórczości literackiej czy sztukach plastycznych. Tym samym stało się ważnym elementem kultury średniowiecznej Europy.

Dr hab. WOJCIECH MRUK (ur. 1967) jest historykiem mediewistą, pracownikiem UJ. Autor m.in. książki „Pielgrzymowanie do Ziemi Świętej w drugiej połowie XIV wieku”.


Powyższy materiał udostępniony został na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa - Bez Utworów Zależnych - Użycie niekomercyjne (CC BY-NC-ND 3.0)

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]