Drogi Boga

Nigdy się nie odważyłem pójść na wielką pielgrzymkę, choć wiem, że jej uczestnicy wracają opaleni i szczęśliwi.

Reklama

Drogi Boga

Drogi Boga

05.08.2019
Czyta się kilka minut
Nigdy się nie odważyłem pójść na wielką pielgrzymkę, choć wiem, że jej uczestnicy wracają opaleni i szczęśliwi.
M

Może podświadomie bałem się tego, co opisał Władysław Reymont w przypomnianym przez Dariusza Kosińskiego reportażu z 1894 r.: „I ten płacz tak się podnosił, że przechodził w jęk, w ryk prawie, zalewał mózgi i serca, i stapiał wszystkich w jedną bryłę drgającą w łkaniu...”. Przerażają mnie takie zbiorowe uniesienia.

Owszem, jako duszpasterz akademicki kilkakrotnie wyruszałem na Jasną Górę z niewielką grupą chętnych. Pieszo, z plecakiem, bocznymi drogami, bez zamówionych noclegów, moknąc w deszczu. Ale przyznaję: o tych wielkich pielgrzymkach niewiele wiem. Przeczytałem więc „Les chemins de Dieu” (Drogi Boże), historię chrześcijańskich pielgrzymek od początku do naszych czasów. Oto kilka zapisków na jej marginesie.

Stary i Nowy Testament zawierają mnóstwo informacji o pielgrzymkach. Żydzi odwiedzali miejsca związane z objawieniem się Boga, z historią wielkich wydarzeń i ...

4283

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]