DPS-y: jest reanimacja, co z leczeniem?

„Domy Pomocy Społecznej nie są zostawiane same sobie” – ogłaszało w zeszłym tygodniu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, przytaczając kwoty na bieżącą pomoc: 50 mln zł już do DPS-ów trafiło, kolejne 326 – na dodatkowe płace i zakup testów na koronawirusa – ma popłynąć wkrótce.
Czyta się kilka minut
Ewakuacja mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Kleszczowie, 22 kwietnia 2020 r. / FOT. Tomasz Kudala/REPORTER /
Ewakuacja mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Kleszczowie, 22 kwietnia 2020 r. / FOT. Tomasz Kudala/REPORTER /

Dalsze wzmacnianie instytucjonalnego systemu to droga donikąd – komentuje dr Krzysztof Kurowski, prawnik, badacz m.in. przestrzegania praw mieszkańców DPS-ów, przewodniczący Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami. – Nie twierdzę, że specjalne środki to coś złego, ale martwi mnie brak równoczesnych szybkich działań, dzięki którym choć część mieszkańców mogłaby przed drugą falą pandemii skorzystać z innych form wsparcia. Np. lokale wykorzystywane przed pandemią jako mieszkania chronione treningowe mogłyby być przekształcone w mieszkania chronione wspierane o charakterze stałym. Takich działań nie widać. Istnieją obawy, że ten potrzebny program umocni tylko model wsparcia instytucjonalnego.

Ów model – alarmują eksperci – pozbawia od lat tysiące ludzi szansy na wsparcie w miejscu zamieszkania. Rząd jeszcze przed pandemią zaczął pracę nad strategią tzw. deinstytucjonalizacji, ale do efektów daleko. Problemem bywa też polityka samorządów. – Szokiem były dla mnie niedawne słowa łódzkiego urzędnika, że miasto ma interes w tworzeniu mieszkań chronionych, o ile koszt pobytu w nich będzie niższy niż w DPS-ie – dodaje dr Kurowski. – Powiedział to w obecności mieszkańca placówki, który wcześniej stwierdził, że czuje się w niej jak w więzieniu.

Tymczasem DPS-y liżą rany. Wiceprezes Instytutu Niezależnego Życia Adam Zawisny opowiadał w „TP” o napięciach wśród będących nadal w izolacji pensjonariuszy („Od mieszkańca łódzkiego DPS-u usłyszeliśmy, że jeśli nic się nie zmieni, może sobie coś zrobić”). Za kilkumiesięczny stres płaci też kadra: jak dowiedział się „Tygodnik”, pracownice jednej z placówek na południu Polski, w której były przypadki zakażenia, musiały skorzystać z pomocy psychiatrów. MRPiPS zjawiska nie bada: minister – informuje „TP” biuro prasowe – zalecał samorządom zapewnienie wsparcia, ale „do tutejszego resortu nie wpływają informacje o problemach pracowników DPS w zakresie zdrowia psychicznego”.


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 28/2020