Chodźcie, zobaczcie

Prorok Izajasz działał w czasach upadku królestwa Izraela i Judy. Na Syjonie czci się obok Jahwe bogów asyryjskich, a król Achaz syna „przeprowadza przez ogień”, czyli składa w ofierze Molochowi.
Czyta się kilka minut

Życie religijne wyczerpuje się w pełnych przepychu obrzędach. Sprawiedliwi Izraelici mają dość powodów do powątpiewania w Bożą opatrzność.

Tymczasem Izajasz w imieniu Boga mówi: „Ty jesteś moim sługą, Izraelu, przez ciebie objawię moją chwałę!”. Po raz któryś z rzędu Bóg zapewnia swój lud, że wbrew jego niewierności On pozostaje wierny. I jeśli usłuchają Boga, przekonają się, że jest On prawdomówny. „To zbyt mało, że jesteś moim sługą, aby podźwignąć plemiona Jakuba, i z powrotem sprowadzić ocalonych spośród Izraela – mówi Bóg. – Ustanawiam cię światłością narodów, aby moje zbawienie dotarło aż po krańce ziemi”. Na spełnienie tego proroctwa trzeba było jednak czekać kilka wieków. Tą zapowiadaną przez Izajasza „światłością narodów”, dzięki której inne narody poznają Boga Izraela, okaże się Jezus Chrystus, który jako zmaterializowane Słowo Boże powie o sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. „Tych zaś, którzy [to wcielone Światło] przyjęli, obdarzyło mocą, aby się stali dziećmi Bożymi”. To znaczy, w myśleniu i działaniu podobnymi do Boga. A dzisiaj gdzie powinien udać się człowiek, który poszukuje takiej światłości i takich dzieci Bożych? Gdzie oni mieszkają?

Kiedy dwaj uczniowie Jana zadali podobne pytanie Jezusowi, On odpowiedział: »Chodźcie, zobaczcie«. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszkał. I w tym dniu pozostali u Niego”. A dzisiaj jaką odpowiedź od nas, mieniących się dziećmi Boga, otrzymują ci, którzy u nas szukają ratunku, a których zredukowaliśmy do problemu? Najostrzejszym przykładem są uchodźcy. Franciszek wciąż musi przypominać: „Nie poprzez blokowanie statków rozwiąże się problem. Trzeba się zaangażować, aby oswobodzić zamkniętych w obozach w Libii, podejmując wszelkie możliwe rozwiązania. Trzeba ujawnić i powstrzymać przemytników, (...) należy bez obaw przerwać zmowę milczenia i opór instytucjonalny. Trzeba odłożyć na bok interesy ekonomiczne, aby postawić w centrum osobę, każdą osobę, której życie i godność są cenne w oczach Boga. (...) Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za życie naszego bliźniego, i właśnie o to zapyta nas Pan w momencie sądu”. Przypomina też papież, że Kościół „jest powołany, aby dać świadectwo, że dla Boga nikt nie jest obcy ani wykluczony. Jest powołany do obudzenia sumień uśpionych w obojętności w obliczu rzeczywistości Morza Śródziemnego, które stało się dla wielu, nazbyt wielu cmentarzem”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2020