W tekście “Telewizja toksyczna" Jarosława J. Szczepańskiego (“TP" nr 48/03), we fragmencie dotyczącym reklamy w telewizji, autor stwierdził, że sprzedawanie aspiryny pod inną nazwą jako leku na serce jest nadużyciem. Tymczasem właściwości kwasu acetylosalicylowego, powszechnie nazywanego aspiryną (zgodnie z nazwą handlową), jako leku na serce sprawdzono w latach 80. XX wieku. Wyniki nie pozostawiały wątpliwości. U połowy badanej grupy chorych zażywanie aspiryny zapobiegło wystąpieniu choroby niedokrwiennej serca i zawału (także jego powtórzenia). Według publikacji “Farmakologia. Podstawy farmakoterapii", działanie ochronne wobec serca występuje w dawkach 75-150 miligramów na dobę, a działanie przeciwgorączkowe i przeciwbólowe w dawce 2-3 gramów na dobę. Aspiryna pod inną nazwą i w mniejszej dawce jest teraz rutynowo stosowana przez lekarzy u pacjentów zagrożonych zawałem.
JOANNA L. KUCHARSKA (Gdańsk)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.





