Reklama

Zmiany w podatkach. Premier mówi, że nie stracimy

Zmiany w podatkach. Premier mówi, że nie stracimy

28.03.2022
Czyta się kilka minut
Polska ordynacja podatkowa od dawna jest krainą dziwów, ale teraz osiągnęła stan, w którym trudno ją doprawdy traktować poważnie.
Zerowy VAT na artykuły spożywcze w dyskontach. Łódź, marzec 2022 r. FOT. PIOTR KAMIONKA / REPORTER
M

Ministerstwo Finansów przedstawiło propozycje zmian w ordynacji podatkowej. Dla obywateli rozliczających się według skali podatkowej stawka PIT w pierwszym progu zostanie obniżona z 17 do 12 proc. Zniknie również ulga dla klasy średniej, wróci za to możliwość wspólnego rozliczenia z dzieckiem dla samotnych rodziców. Osoby na podatku liniowym, ryczałcie i karcie podatkowej będą mogły znów odliczać część składki na ubezpieczenie zdrowotne od podstawy opodatkowania lub od samego podatku.

Zmiany mają wejść w życie w połowie roku, ale będą naliczane wstecznie od stycznia – tak mówi wiceminister finansów Artur Soboń. Wcześniej pojawiały się informacje, że rząd wprowadzi tę obniżkę dopiero od stycznia 2023 r. – ze wstecznym rozliczeniem od lipca br.


Piotr Wójcik: Wyższe ceny energii, wzrost inflacji i długu publicznego oraz podwyżki podatków. Taki będzie koszt, jaki zapłacimy za agresję Rosji. 


Polska ordynacja podatkowa od dawna jest krainą dziwów, ale teraz osiągnęła stan, w którym trudno ją doprawdy traktować poważnie. W efekcie zapowiedzi rządu, uspokajającego, że większość podatników zyska na zmianach od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych, wielu z nas przyjmuje z dużą dozą nieufności. Na Polskim Ładzie też mieliśmy przecież zyskać, a wyszło jak wyszło. Niepokojąca jest także zmiana reguł podatkowej gry w połowie roku fiskalnego, z czysto prawnego punktu widzenia może i dopuszczalna (zmiany mają być na naszą korzyść), ale rujnująca zaufanie obywateli do państwa, które co chwila zmienia zdanie.

Rząd nie mówi już o reformie Polskiego Ładu. Woli przedstawiać zapowiedziane zmiany jako reakcję na nową rzeczywistość wojny w Ukrainie, kryzysu migracyjnego i wysokiej inflacji, z którą NBP nie poradzi sobie w ramach standardowej polityki pieniężnej. Znaleźliśmy się faktycznie w sytuacji, która wymaga czegoś w rodzaju rodzimego New Dealu i planu Marshalla w jednym, czyli silnego pakietu stymulacyjnego, który pozwoli Polsce nie tyle płynąć z falą bieżących wydarzeń polityczno-gospodarczych, ile mieć jakiś wpływ na jej kierunek i amplitudę.


W sidłach Glapińskiego: Prezes NBP wciągał Polaków w pułapkę kredytową, obiecując niskie stopy procentowe. Obecnie prowadzi zupełnie odwrotną politykę. 


Z zapowiedzi rządu wynika, że ogłoszone zmiany podatkowe kosztować będą budżet ok. 14-15 mld zł rocznie. Po stronie dodatkowych wydatków mamy tymczasem 8 mld zł (na razie), które pochłonie pomoc uchodźcom z Ukrainy, zapowiedziane w ustawie o ochronie ojczyzny zwiększanie wydatków na obronność (lekko licząc, kolejne 20-22 mld zł) i ok. 34 mld zł na tarczę antyinflacyjną. Żadnego z tych wydatków nie można dziś nazwać zbędnym. Stąd wniosek, że rząd zamierza w tym roku zlekceważyć konstytucyjną regułę, która nie pozwala zadłużyć się nam ponad 60 proc. PKB. W praktyce polski dług już dawno przekroczył ten pułap, ale na tle strefy euro, której dług ociera się o 100 proc. PKB, nadal mamy przestrzeń do fiskalnych manewrów.

Oby tylko szły one w dobrym kierunku.


https://www.tygodnikpowszechny.pl/gospodarka

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...
Ukazał się pierwotnie pod tytułem: „Premier mówi, że nie stracimy”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]