Reklama

Zgubna gorliwość

Zgubna gorliwość

25.09.2017
Czyta się kilka minut
Zadaniem policjanta jest ściganie przestępców, prokurator ma oskarżać, sędzia osądzić, adwokat bronić. To nie jest banał.
Z

Zawsze znajdzie się ktoś, kto zapragnie być jednocześnie policjantem, prokuratorem, sędzią, całym parlamentem, rządem, prezydentem, ale nie adwokatem. W dyktaturze nie ma miejsca na miłosierdzie. Tu rządzi przemoc usankcjonowana złym prawem.

Podobne pokusy atakują również Kościół, a zwłaszcza starszych Kościoła. Ulegamy im, stawiając siebie w roli wszechwładnych sędziów. Zamiast rozgrzeszać – potępiamy, zamiast przygarniać – przepędzamy.

Papież Franciszek, przypominając współczesnych Jezusowi starszych Izraela, mówi: „Judasz był zdrajcą, bardzo zgrzeszył, oj tak! Mocno zgrzeszył. Ale potem Ewangelia mówi, że opamiętał się i poszedł do nich oddać im pieniądze. A co oni zrobili? Mogli powiedzieć: »Byłeś naszym wspólnikiem. Bądź spokojny. Mamy władzę przebaczyć ci wszystko!«. Nie! Oni powiedzieli inaczej: »Radź sobie, jak potrafisz! To twój problem!«. I zostawili go samego...

3003

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Widzę to codziennie u moich pacjentów , część z nich po prostu opuściła Kościół, Boga można znaleźć przecież wszędzie. To interes Kościoła bronić pokrzywdzonych a nie gnębić ich jeszcze bardziej . Z dumą nosząc czerwone birety... i opowiadając jak to kiedyś przed kapłanem klękano...

Papież Franciszek jest jak wirtuoz, który wschłuchuje się w "melodię" wiary, nasz episkopat wybiera sobie stare partytury i do tego myśli jeszcze, że do gry wybiera dyrygenta w orkiestrze, nie przyjmując do wiadomości, że okriestrą od dawna kieruje głuchy puzonista. Podziwiam Franciszka za zrozumienie wyzwań, które stoją teraz przed Kościołem i jego przyszłością.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]