Reklama

Zakazane piosenki

Zakazane piosenki

20.05.2019
Czyta się kilka minut
W Muzeum II Wojny Światowej przerwano występ zespołu śpiewającego miłosną piosenkę. Zaiste, ciemna dziś noc.
Mogiła sowieckich żołnierzy na polanie Gorc Troszacki, maj 2019 r. / Fot. Michał Okoński
Mogiła sowieckich żołnierzy na polanie Gorc Troszacki, maj 2019 r. / Fot. Michał Okoński
T

Tak się złożyło, że w dniu, kiedy dyrektor Muzeum II Wojny Światowej przerywał zorganizowany w tej placówce występ, podczas którego Kapela Podwórkowa wykonywała utwór „Ciemna dziś noc” (piosenkę miłosną sowieckiego żołnierza, do której polski tekst napisał Julian Tuwim), byłem na polanie Gorc Troszacki, u stóp Kudłonia. Patrzyłem na brzozowy krzyż prawosławny – mogiłę dwóch czerwonoarmistów, z których jeden nazywał się Salif Minibajew, a nazwisko drugiego zostało po latach zapomniane; obaj byli żołnierzami partyzanckiego zgrupowania ppłk. Iwana Zołotara i polegli tu w październiku 1944 r. Patrzyłem i myślałem o dziwności świata, w którym czerwonoarmiści przynosili krajowi, w którym mieszkam, tyleż wyzwolenie, co ponowne zniewolenie, którzy szli przez Polskę rabując i gwałcąc, ale także niosąc ratunek i pomoc. Myślałem o tym, że ci tutaj leżący byli może (krzyż zdaje się na to wskazywać) ludźmi wierzącymi, a niezależnie od tego mieli przecież dusze nieśmiertelne. Że gdzieś tam mogli zostawić rodziny i domy. Że kiedyś byli dziećmi.

Były to, jak się okazuje, niestosowne i bałamutne myśli. „Przyczyną reakcji Dyrektora Nawrockiego był jednoznacznie propagandowy charakter utworu »Tiomnaja nocz’«, powstałego w 1943 r. na potrzeby propagandowej produkcji sowieckiej filmografii pt. »Dwaj żołnierze«. Utwór ten w bałamutny sposób przedstawia rozmyślania sowieckiego żołnierza, który tęskni za pozostawioną w domu kobietą, ocierającą łzy nad łóżeczkiem (wspólnego być może) dziecka. Jest to przykład tworzenia legendy romantycznego krasnoarmiejca, który walczy za Kraj Rad, a tęskni do domu. Aż chce się zapytać, czy nostalgia ta odbywa się przed, po czy w przerwie w mordowaniu, rabunku i gwałceniu kobiet (oraz często dzieci) masowo praktykowanych przez »romantycznych« Sowietów w drodze na Berlin przez tereny zamieszkałe przez Polaków” – tłumaczy przerwanie występu rzecznik muzeum, argumentując przy okazji, że muzycy „zgodzili się przecież na występ (bynajmniej nie charytatywnie) i jako tacy zobowiązani byli do podporządkowania się wytycznym zamawiającego usługę”.

Plik wiera_gran_-_ciemna_dzis_noc

Świat, w którym krasnoarmiejcy nie tęsknili i nie kochali, jest oczywiście tak samo prawdziwy, jak ten, w którym nie ma prawa istnieć pukający do drzwi moich dziadków żołnierz Wehrmachtu, informujący, że za chwilę wysadzony zostanie most, przy którym leży ich dom, i ratujący w ten sposób mojego kilkumiesięcznego wówczas ojca przed utratą słuchu. Świat, w którym w człowieku nie widzi się bliźniego, tylko przedstawiciela zbrodniczego systemu, politycznego lub ideologicznego wroga, jest światem przerażającym. Świat, w którym nie wypada śpiewać przy ognisku „Dziś do ciebie przyjść nie mogę”, bo upodobał sobie tę pieśń Mieczysław Moczar (a co z „Lili Marleen?”), jest światem straszliwie ubogim. Dyskusja o zapierających dech w piersiach swoim pięknem utworach propagandowych nie jest, rzecz jasna, nowa (tak samo jak dyskusja o pięknych utworach będących dziełami złych ludzi), zakazywanie ich w imię światopoglądowej spójności jest jednak świadectwem szczególnego rodzaju zniewolenia.

W 1997 r. 85-letni wówczas Jerzy Turowicz napisał pewien nieduży tekst. Cytował w nim List św. Pawła do Koryntian, powoływał się też na Stary Testament. Zaczął jednak od cytatu z, jak pisał, „czarującego sowieckiego filmu »Świat się śmieje«”, którego bohater śpiewał, że „miłość to najpiękniejsze słowo świata”. Jerzy Turowicz był człowiekiem wolnym, a zacytowane przezeń zdanie z sowieckiej piosenki jest prawdziwe.

Czytaj także: Gabinet oczywistości - Piotr Stankiewicz o Muzeum II Wojny Światowej

 

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]