Woronicza, czyli Kapitol po polsku

Dostęp do pomieszczeń z odpowiednimi kablami przyniósł szybszy skutek niż zmiany prawne. Nowy rząd podjął kontrowersyjne działania, ale to sam PiS doprowadził do tak wielkiego upolitycznienia TVP.

20.12.2023

Czyta się kilka minut

Przybycie Mateusza Morawieckiego do siedziby TVP przy ul. Woronicza. Warszawa, 12 grudnia 2023 r. / Fot. Michał Żebrowski / East News
Przybycie Mateusza Morawieckiego do siedziby TVP przy ul. Woronicza. Warszawa, 12 grudnia 2023 r. / Fot. Michał Żebrowski / East News

Sceny, które rozgrywają się od wtorku wokół mediów publicznych, przypominają wydarzenia ze stycznia 2021 roku w Waszyngtonie, gdy grupa zwolenników Donalda Trumpa, która nie chciała uznać porażki urzędującego prezydenta w wyborach, usiłowała wedrzeć się do Kapitolu, aby zapobiec oddaniu przez niego władzy. Przypominają oczywiście w odpowiednich proporcjach. 

Ugrupowania tworzące „koalicję 15 października” od dawna zapowiadały odpolitycznienie mediów publicznych. W kampanii Donald Tusk mówił o wyczyszczeniu TVP w ciągu 24 godzin od objęcia władzy, ostatecznie okazało się, że nowy rząd potrzebował trochę więcej niż 24 godziny. Zaczęło się od wtorkowej uchwały Sejmu, wzywającej odpowiedniego ministra do „przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej”. To dało podstawę ministrowi kultury Bartłomiejowi Sienkiewiczowi do podjęcia określonych decyzji, także personalnych, jeszcze tego samego dnia.

„Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako organ wykonujący uprawnienia właścicielskie Skarbu Państwa, posiadającego 100 proc. akcji w Spółkach, działając na podstawie przepisów Kodeksu spółek handlowych odwołał 19 grudnia 2023 roku dotychczasowych prezesów Zarządów Telewizji Polskiej S.A., Polskiego Radia S.A. i Polskiej Agencji Prasowej S.A. i Rady Nadzorcze. Minister powołał nowe Rady Nadzorcze ww. Spółek, które powołały nowe Zarządy Spółek" – zakomunikowało w środę Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w serwisie X (dawniej Twitter). 

Jeszcze we wtorek wieczorem w budynkach TVP pojawili się posłowie PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim. „Nasz protest to jest obrona demokracji, bo nie ma demokracji bez pluralizmu mediów i bez silnych mediów antyrządowych, a w Polsce to są media publiczne” – powiedział Kaczyński przed siedzibą TVP przy ul. Woronicza w Warszawie.

W środę rano, niedługo po tym jak ogłoszono, że minister Bartłomiej Sienkiewicz odwołał prezesa zarządu TVP, zostało przerwane nadawanie serwisów informacyjnych Telewizji Polskiej i kanału TVP Info. Zamiast wiadomości prezentujących wizję rzeczywistości według PiS i Jarosława Kaczyńskiego, widzowie mogli zobaczyć serial „Korona królów”.

Mimo to posłowie PiS nadal przebywali w gmachu TVP, podobnie jak PiS-owscy członkowie Rady Mediów Narodowych. Zaprotestował także przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski, przekonując, że odwołanie zarządów oraz rad nadzorczych mediów publicznych przez ministra kultury jest „rażącym naruszeniem prawa”. „Wyłączenie sygnału telewizyjnego i stron internetowych TVP Info jest aktem bezprawia i przypomina najgorsze czasy stanu wojennego” – oświadczył Świrski.

Z kolei nowy przewodniczący rady nadzorczej TVP mec. Piotr Zemła zapewnił Onet, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem, z udziałem notariusza, a obowiązkiem tego ostatniego jest badanie zgodności z prawem czynności prawnych dokonywanych w formie aktu notarialnego. „To już się dokonało, to się wydarzyło wczoraj. Nowa rada nadzorcza i zarząd TVP zostały powołane 19 grudnia 2023 roku” – powiedział. 

Dotychczasowy prezes TVP Mateusz Matyszkowicz miał, według relacji medialnych, uznać swoje odwołanie i podpisać odpowiednie dokumenty. Swoją dymisję miała podpisać także prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska. Jej miejsce zajął Paweł Majcher. Z kolei nowym prezesem Polskiej Agencji Prasowej, w miejsce Wojciecha Surmacza, został Marek Błoński, dotychczasowy korespondent PAP na Śląsku. 

Wydarzenia wokół mediów publicznych cały czas się toczą, nie można przewidzieć, czy nie dojdzie jeszcze do jakiegoś zwrotu w tej sprawie. Tym niemniej przywołane na wstępie porównanie do ataku na Kapitol ze stycznia 2021 roku wydaje się adekwatne. Różnica może polega jedynie na tym, że okupujący gmach TVP posłowie PiS zachowują się w dużo bardziej cywilizowany sposób niż zwolennicy Donalda Trumpa. Poza tym mają prawo do protestu w tej formie, mają też częściowo po swojej stronie literę prawa. Bo rzeczywiście, by do końca zgodnie z prawem przeprowadzić zmiany w mediach publicznych, należałoby zmienić ustawę o Radzie Mediów Narodowych, a być może także ustawę o radiofonii i telewizji. Okazało się to niemożliwe w najbliższym czasie, więc nowa władza dogadała się z menedżerami wysokiego szczebla w TVP i ze spółką ochroniarską. Dostęp do pomieszczeń z odpowiednimi kablami do odłączenia przyniósł szybszy skutek niż zmiany prawne, choć faktem pozostaje, że nie tak się to powinno odbywać w demokratycznym państwie.

Tyle że to sam PiS doprowadził do tak wielkiego upolitycznienia mediów publicznych, zwłaszcza TVP i Polskiego Radia, że stało się to oczywistym naruszeniem niektórych zapisów ustawy o radiofonii i telewizji, zobowiązujących media do rzetelności i obiektywizmu. A naruszenie ustawy daje organowi właścicielskiemu spółek medialnych prawo do tego, żeby podjąć interwencję.

W 2007 roku, gdy PiS poprzednio oddawał władzę, nikt nie robił „zamachu” na media publiczne. Bo też zupełnie inaczej one wyglądały, a sprawujący wtedy z rekomendacji PiS i prezydenta funkcję prezesa TVP Andrzej Urbański był jednym z lepszych prezesów. Jednak w ciągu ostatnich ośmiu lat zarówno działalność TVP, jak i Polskiego Radia (a mniej PAP), stały się karykaturą mediów publicznych. 

PiS powinien mieć świadomość, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Z wykształcenia biolog, ale od blisko 30 lat dziennikarz polityczny. Zaczynał pracę zawodową w Biurze Prasowym Rządu URM w czasach rządu Hanny Suchockiej, potem był dziennikarzem politycznym „Życia Warszawy”, pracował w dokumentującym historię najnowszą… więcej