Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Większość to nie „naród”

Większość to nie „naród”

21.05.2017
Czyta się kilka minut
W Afryce nauczyłem się, że nie ma co wierzyć we wszystkie plotki o sekretach i zakulisowych rozgrywkach rządzących.
W

W niektórych jest ziarno prawdy, ale czasem, gapiąc się na kurtynę, za którą schował się władca, ludzie domyślają niestworzone rzeczy, budując przy okazji swój wizerunek dobrze poinformowanych insiderów.

To jest też mój stały kłopot z książkami o Rosji, które – ze względu na tkwiący we mnie fragment wschodniej duszy – wciągam jedna za drugą. Funkcjonujący tam od wieków system samodzierżawia, w którym panujący działa na niedostępnych śmiertelnikowi wysokościach, jest niczym stare drzewo, obrastające z sezonu na sezon coraz to bardziej fikuśnymi bluszczami. Przeczytawszy w ciągu ostatniego roku z sześć opracowań o samym tylko Putinie, nadal nie wiem więc tak naprawdę, co o nim wiem (i po raz nie wiem już który przyznaję rację poecie Tiutczewowi: „Umysłem Rosji nie zrozumiesz. W Rosję można tylko wierzyć”).

W wydanej właśnie w Polsce książce opozycyjnego dziennikarza...

6910

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

też się pod tym podpisuję. Izabela Kowalczyk-Dec, Gdańsk, Polska:)

Każdy człowiek, a przynajmniej człowiek w miarę inteligentny podejmuje swoje decyzje rozważając jej skutki. Proszę mnie oświecić i powiedzieć w sposób klarowny jaki sens ma przyjęcie do Polski 7 tysięcy ludzi, z których, być może, góra ze 100 osób rzeczywiście chciałoby się tu u nas osiedlić. Czy można zmuszać ludzi do osiedlania się w jakimś kraju wbrew ich woli ?

Proszę wybaczyć pewien atak personalny z mojej strony, ale czytając pana inne komentarze mam nieodparte wrażenie, że pan popiera koncepcję wprowadzania zasad katolickich do zasad kierowania się państwem i stanowienia porządku prawnego, zatem sytuacja w której "uszczęśliwiamy" kogoś na siłę nie powinna pana w ogóle bulwersować.

Prawdopodobnie wszystko co mogę to jedynie lekko podnieść ciśnienie paru sympatycznym emerytom na Forum. Zdecydowanie jednak sądzę, że relatywnie niezły postęp cywilizacyjny Polski po 89' zwłaszcza w porównaniu z takimi krajami jak Rosja i Ukraina to efekt w znacznej mierze dużej dyscypliny społeczeństwa polskiego, które obficie czerpie z katolicyzmu ( kształtowanie postaw i charakterów wiernych ale i tych, którzy stoją trochę z boku Kościoła ). Jak pójdziemy w anarchię to się wszystko posypie jak Festiwal w Opolu.

Społeczeństwa obywatelskie najlepiej funkcjonują w krajach protestanckich i post-protestanckich. To właśnie katolickie wzorce bardziej skłaniają do totalitaryzmów i związanego z nimi syndromu "wiecznego niezadowolenia". No i co pan z tym Opolem? Taka sama beznadzieja jak Eurowizja, jak pana "ulubieńcy" rozbiją festiwal w Wacken (raczej tam swojej jurysdykcji nie rozciągną, ale kto wie?), no to wtedy bym się zirytował, a Opole zróbcie sobie i w Kielcach, jeden "pies" :ROTFL

przez Brukselę, miał swoje uzasadnienie dla pokazania kontestacji elity politycznej UE-szczególnie Niemiec, gdzie w polityce dominuje CDU/CSU-koalicje partii deklarujących "chrześcijańską demokrację". Od pewnego czasu, widać,szczególnie w przypadku niemieckiej chadecji, ewidentny rozjazd pomiędzy deklaratywną formułą kierowania się katolicką nauką społeczną, a faktyczną polityką liberalnego przyzwolenia na dominację bankowo-korporacyjnego systemu. A ten, w priorytecie kapitałowego zysku realizowanego kosztem samego człowieka, można określic jako ewidentnie niechrześcijański. Europa zawsze(choć w różnej formie) będzie dążyć do swych chrześcijańskich korzeni i istoty chrześcijańskiego przesłania. Dlatego pomoc potrzebującym, także uchodźcom wojennym z Bliskiego Wschodu, jest(będzie) tego przejawem, choć może już nie pod szyldem Brukseli(?). Jednak blokowanie przez polski rząd "korytarzy humanitarnych" organizowanych przez Caritas Polska, to obciach bezwzglednego partykularyzmu-na miarę bezwzględnych chciwców z bankowo-korporacyjnego układu

to wieczne powoływanie się rządzących na nauki JP!! chociaż ostatnio bardzo rzadko. Też nie słychać z ich strony głosów że "nasz" czy teraźniejszy Papież prawi prawdę. Niezależnie wciąż oglądamy obrazki klęczących oficjeli, ale to nie przeszkadza wciąż rzucać jadem wkoło, nie przeszkadza oczerniać i niszczyć ludzi, nie przeszkadza wyłamywać się z ludzkiej solidarności w niesieniu pomocy potrzebującym. To jest straszna obłuda rządzących w stosunku do ludzi, również w stosunku do swoich wyborców. Ale jest 500+ i to jest najwazniejsze

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]