Reklama

Widzialna moc literatury

Widzialna moc literatury

– Dyrektor Programowy Festiwalu Conrada
02.11.2020
Czyta się kilka minut
Każda z tegorocznych dyskusji opowiadała o różnych rodzajach widzialności i niewidzialności, diagnozowała ich przyczyny i opisywała konsekwencje. A przede wszystkim była wezwaniem do przejścia na stronę nieobojętnych.
Gala Nagrody Conrada: Wykład Mistrzowski Elif Shafak / EDYTA DUFAJ
W

W Wykładzie Mistrzowskim, który zaprezentowaliśmy podczas gali zamykającej tegoroczną edycję Festiwalu Conrada, Elif Shafak powiedziała, że wydarzenia kulturalne, podobnie jak sztuka i literatura, nie są luksusem. Potrzebujemy ich na co dzień, by kształtować nasze kompetencje emocjonalne, by organizować nasze życie prywatne i publiczne, by lepiej układać nasze relacje z innymi i ze światem.

Są ważne zawsze, zwłaszcza w niespokojnych czasach, w chwilach kryzysu. Może nam się wówczas wydawać, że kultura nie należy do potrzeb elementarnych, dlatego możemy ją pominąć w bieżących działaniach. Ale to iluzja. Nie zdołamy skutecznie współdziałać i sprawnie rozwiązywać problemów, jeśli nie zabezpieczymy stałego dostępu do kultury.

Właśnie dlatego – mimo pandemii – postanowiliśmy zorganizować tegoroczną edycję Festiwalu Conrada. Po pierwsze chcieliśmy utrzymać kontakt z naszą publicznością; ten kontakt – nawet jeśli niepełny – jest nam wszystkim potrzebny. Po drugie uznaliśmy, że zaproponowane przez nas tematy są ważne. Pandemia to jedno, problemy zaś, które nas na co dzień dotyczą i dotykają, problemy, o których rozmawiamy na Festiwalu za pomocą literatury, to drugie. Musimy o tych problemach dyskutować nie tylko po to, by je właściwie zrozumieć i przezwyciężyć, ale także po to, by przetrwać pandemię oraz to, co przyjdzie po niej. Wreszcie po trzecie chcieliśmy się dowiedzieć, w jaki sposób w tym trudnym czasie funkcjonują zaproszeni przez nas goście, pisarki i pisarze z różnych zakątków globu. Możliwość umieszczenia swoich lęków, wątpliwości i intuicji na szerszym tle jest warunkiem lepszego zrozumienia rzeczywistości. Tylko dzięki takiej konfrontacji nasze oceny zdarzeń, zjawisk i procesów mogą zostać zweryfikowane.


Goście Festiwalu Conrada 2020. W pierwszym rzędzie od góry: Bianca Bellová, Zyta Rudzka, Chantal Mouffe, Wiktor Jerofiejew; poniżej: EtgarKeret, Maria Stiepanowa, Roy Jacobsen, Sigrid Nunez.

Od samego początku było dla nas jasne, że 12. edycja Festiwalu Conrada będzie miała zdalny charakter. Zależało nam – jak zawsze – na bezpieczeństwie gości i publiczności. Spodziewając się jesiennego wzrostu zakażeń i wiedząc, że ściągnięcie do Krakowa ludzi zamieszkujących różne kraje, w których panują rozmaite obostrzenia, będzie niemożliwe, postanowiliśmy wszystkie wydarzenia z programu głównego i większość spotkań z programu towarzyszącego zaprezentować w internecie, ale tak, by komfort oglądających był jak największy. Dlatego przez ostatnie miesiące rejestrowaliśmy rozmowy z zaproszonymi, a następnie przygotowaliśmy je do emisji, dbając przy tym o zastępczą interakcję z publicznością (zachęcaliśmy do przesyłania nam pytań, które trafiły następnie do moderatorek i moderatorów).

Długie obcowanie z kulturą w przestrzeni internetowej może być nużące, zwłaszcza wtedy, gdy nie ma alternatywy. Potrzebne są innowacyjne rozwiązania. By urozmaicić program, stworzyliśmy m.in. cykl siedmiu filmów dokumentalnych, w których zaprezentowaliśmy światy literackie wykreowane przez polskie autorki i polskich autorów. Zależało nam na przekroczeniu granicy między rzeczywistością a opowieścią, na wejściu w fikcyjną przestrzeń literatury (pojedynczej powieści albo całej twórczości). Gdy granice naszych domostw stają się z powodu pandemii granicami naszych światów, takie transgresje mogą być doświadczeniem kojącym i inspirującym, pozwalają na przynajmniej wyobrażoną podróż w inne miejsca.

Hasło tegorocznej edycji – „Widzialne i niewidzialne” – można rozumieć na wiele sposobów. Narzędziem, które raz umożliwia nam widzenie, innym razem zaś czyni je niemożliwym, jest – jak łatwo się domyślić – literatura. Nie tylko ona, ale ona także, a nawet przede wszystkim, determinuje nasz sposób postrzegania świata, jak również zamieszkujących go istnień oraz wypełniających go obiektów. To dzieła literackie – a nie tylko wizualne – przybliżają nam lub oddalają od nas ludzi i rzeczy.

Intuicyjnie uznajemy widzialność za stan pozytywny. Gdy władza spycha na margines jednostki lub całe wspólnoty, gdy prawda o zdarzeniach jest ukrywana, gdy z jakiegoś powodu tracimy ogląd rzeczywistości, wtedy domagamy się widzialności, chcemy widzieć, by rozumieć i uczestniczyć w zdarzeniach dla nas ważnych. Literatura upomina się o tych, którzy wypadli z ram wyznaczających granice widzialności, pośredniczy między nami a światem, zrywając z tego ostatniego zasłonę i umożliwiając życie i działanie tam, gdzie wcześniej było ono zakazane lub utrudnione. Ale niewidzialność również może być przydatna, np. wtedy, gdy literatura tworzy bufor oddzielający nas od źródła traumy, którą przepracowaliśmy. Powrót do takiego źródła, kolejna konfrontacja z tym, co bolesne, może mieć destrukcyjny wpływ na jednostkę lub grupę społeczną. W takiej sytuacji zasłona jest niezbędna.

Podczas każdej z rozmów i każdego ze spotkań tytułowe kategorie nabierały innego znaczenia. Nie sposób opowiedzieć o tym w krótkim podsumowaniu. Zresztą nie miałoby to sensu, skoro niemal wszystkie przygotowane przez nas wydarzenia festiwalowe wciąż są dostępne w internecie (jeśli ktoś nie zdążył ich obejrzeć lub chciałby zagrać sobie to wszystko jeszcze raz, może je znaleźć na FB Conrada oraz na platformie PLAY Krakow). Ograniczę się do przywołania kilku myśli, które wydają mi się najważniejsze, zwłaszcza w kontekście tego, co aktualnie dzieje się w Polsce.

Opowiadając o życiu na styku różnych światów, kultur i języków, w miejscu, w którym nic nie jest oczywiste, w którym trzeba nieustannie mierzyć się z nowymi wyzwaniami politycznymi, Elif Shafak powiedziała, że należy zadbać o to, by upodmiotowić i społecznie zaktywizować tych, którym do tej pory podmiotowości odmawiano, których tłamszono, którym zamykano usta i których wprzęgano w machinę ujarzmienia. Naszą zdecydowaną krytykę – powiedziała Shafak – powinniśmy skierować pod adresem cynicznej władzy, która wykorzystuje swe narzędzia, by wyzyskiwać bezsilnych. Oni muszą być widzialni, ich należy otoczyć opieką.

To jednak nie wszystko. Trudno powstrzymać odruchowy sprzeciw wobec zwolenników opresyjnej władzy, zwłaszcza wtedy, gdy poziom rozczarowania i gniewu osiąga skrajny punkt, ale – tłumaczyła dalej turecka pisarka – przynajmniej niektórzy spośród owych zwolenników to również ludzie bezradni. By osiągnąć pożądaną zmianę, trzeba całkowicie rozbroić i zepchnąć w sferę niewidzialności złą władzę, a zarazem przebudzić świadomość jej zagubionych zwolenników, zachowując integralność swojej wizji lepszego – bardziej sprawiedliwego – świata.

Napisałem w jednym z magazynów conradowskich, w których prezentujemy naszych gości, że każda z przygotowanych przez nas w tym roku dyskusji będzie opowiadać o różnych rodzajach widzialności i niewidzialności, będzie próbą diagnozy ich przyczyn, próbą opisu ich konsekwencji, a przede wszystkim będzie wezwaniem do przejścia na stronę nieobojętnych. 12. edycja Festiwalu Conrada skierowana była do nieobojętnych, które i którzy chcą walczyć z opresją. ©℗

ORGANIZACJA TAK DUŻEGO PRZEDSIĘWZIĘCIA, jak Festiwal Conrada, zwłaszcza w czasie pandemii, nie byłaby możliwa bez współpracy wielu osób i instytucji. Podziękowania należą się wszystkim naszym gościom, całemu zespołowi festiwalowemu, moderatorkom i moderatorom, tłumaczkom i tłumaczom, osobom odpowiedzialnym za realizację nagrań i ich emisję. Dziękujemy wspierającym nas instytucjom – współorganizatorom poszczególnych wydarzeń z programu głównego i pasm towarzyszących. Dziękujemy partnerom strategicznym, w szczególności Allegro, dzięki któremu możliwa była m.in. licytacja portretu Josepha Conrada autorstwa Albina Talika. Wreszcie dziękujemy władzom Krakowa za pomoc w rozwoju największego polskiego festiwalu literackiego.


CONRAD FESTIWAL 2020: CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM >>>

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]