Reklama

Wartości przyuczane

Wartości przyuczane

10.05.2021
Czyta się kilka minut
Czy dobry jest pomysł ministra Czarnka, żeby katecheza zamiennie z etyką była w szkole obowiązkowa?
Pierwszy dzień wiosny. Opole, marzec 2016 r. JAGODA GOROAL / AGENCJA GAZETA
C

Co ja mam, proszę pana, z tą ­oceną zrobić? Z czego ta ocena jest?” – zapytał retorycznie ksiądz, patrząc na moje ostatnie szkolne świadectwo, gdy przyszedłem spisać protokół przedślubny. Rubryka „religia/etyka” nie dostarcza żadnych informacji o tym, na który z przedmiotów chodził uczeń, a to zaledwie początek trudności związanych z alternatywą między lekcjami religii i etyki.

„Nauka albo religii, albo etyki będzie obligatoryjna, by do młodzieży docierał jakikolwiek przekaz o systemie wartości” – zadeklarował minister edukacji Przemysław Czarnek w wywiadzie udzielonym niedawno „Gazecie Polskiej”, zapowiadając jednocześnie konieczność „wykształcenia nauczycieli etyki i napisania porządnego podręcznika”. Słowa ministra spotkały się ze sporym odzewem medialnym, choć to nienowy postulat, co podkreśla w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania...

17451

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ale, czy p.Kleczka ma lepszy pomysł niż minister Cz.?

Tak.Religia i etyka powinna,być obowiązkowa jako jeden przedmiot gdziekatoliczka, protestant, buddystka i ateista dyskutują i bronią swoich racji. A potem idą pomodlić się każdy do swego miejsca kultu. Lub do parku.. Nauczyciel może być i teologiem i filozofem, ale nie może próbować "nawracać". A stopnie na maturze stawia się z wiedzy i umiejętności dyskusji. Trudne? Niekoniecznie. Możliwe np w Norwegii.Polecam.

I to postulują biskupi, którym nie tylko daleko od etyki, ale i zwykłej przyzwoitości

Pomysł o tyle dobry, że w latach 90. wraz z transformacją ustrojową i otwartością na wolność w parze nie szło wychowanie moralne społeczeństwa. Te sprawy porzucono (niektórym wydawało się, iż nauczanie religii w szkołach wystarczy), mieliśmy się dorabiać, tworzyć kapitalizm i konsumować. Koszty mentalno-społeczne nie były ważne. Sprawy etyczne nie zaprzątały głów rządzących. No i mamy takie społeczeństwo, jakie mamy...

Słowami moralności się nie nauczy, tylko przykładem.

Ty to masz senatorski łeb. Czemu Żydzi nie dali takiej riposty Panu Bogu, gdy ten ustami proroków nauczał o moralności?

Uważam, że nauka etyki powinna być prowadzona obowiązkowo w szkołach, a nauka religii i katecheza wg uznania wiernych w kościołach i w religijnych związkach wyznaniowych. Za naukę religii powinni odpowiadać rodzice swoich dzieci, tak jak było w czasie mojej młodości. Kościoły powinny odpowiadać za zakresy i jakość katechezy. W latach od 1961 do 1990 religii katolickiej uczyli księża w przykościelnych salach katechetycznych. Poziom nauczania religii był znacznie wyższy niż obecnie. Pamiętam, że w szkole średniej w dniu wagarowicza (w pierwszym dniu wiosny) „uciekliśmy” z lekcji szkolnych, ale wszyscy poszliśmy na naukę religii.

Im większe są niegodziwości katolików trzymających władzę i zdemoralizowanego episkopatu tym większa będzie boża kara, która dotknie polski Kościół. Zabiegają o wychowanie, o etykę a tego co robią w życiu publicznym nie chcą widzieć. Obłudnicy.

@Wójtowicz Zgadza się. Przykładu zabrakło przede wszystkim. Jeśli już to "z góry" szedł tylko zły. Art-B, senator G., nieuczciwość, kłamstwo, po trupach do celu... Lud szybko zaczął naśladować "elitę".

@Wójtowicz Zgadza się. Przykładu zabrakło przede wszystkim. Jeśli już to "z góry" szedł tylko zły. Art-B, senator G., nieuczciwość, kłamstwo, po trupach do celu... Lud szybko zaczął naśladować "elitę".

Moralność, etykę, przyzwoitość - zawieszono (wychowanie pozostawiono wyłącznie rodzicom). Postawiono na spryt, bogacenie się (bez oglądania się na bliźnich), własność. Przede wszystkim zysk. "Rób co chcesz", "co niezabronione, to dozwolone". Takie obowiązywały hasła i atmosfera "budowania dobrobytu". Wymieniano nawet kwotę 100 mln dla każdego.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]