Reklama

W kogo uderzył ten nóż

W kogo uderzył ten nóż

19.08.2019
Czyta się kilka minut
O ileż łatwiej wykluczać ze wspólnoty lub straszyć przebraną postacią wymachującą ze sceny nożem niż własnym sąsiadem, który od pozostałych nie różni się niczym prócz orientacji seksualnej.
 Manifestacja solidarności ze społecznością LGBT+ "Kraków wolny od nienawiści", lipiec 2019 r. / Fot. Jan Graczyński / East News
Manifestacja solidarności ze społecznością LGBT+ "Kraków wolny od nienawiści", lipiec 2019 r. / Fot. Jan Graczyński / East News
P

Podczas zamkniętej imprezy w poznańskim klubie występujący przed niewielką publicznością performer zainscenizował zabójstwo abp. Marka Jędraszewskiego (a mówiąc precyzyjniej: plastikowej lalki z przyklejonym w miejsce twarzy zdjęciem metropolity krakowskiego). Zdjęcia ze zdarzenia, opublikowane początkowo na portalu społecznościowym, zamieściła następnie większość mediów – obejrzał je zapewne każdy zainteresowany biegiem spraw publicznych w Polsce.

W kraju, w którym kilka miesięcy temu zamordowano prezydenta Gdańska, trudno lekceważyć akty nawet symbolicznej przemocy. Oto dlaczego w sprawie kwietniowego spalenia kukły Judasza w Pruchniku wypowiadał się przedstawiciel episkopatu, a dwóch uczestników wydarzenia usłyszało zarzuty (były to skądinąd zarzuty: nieobyczajnego zachowania, nieostrożnego obchodzenia się z ogniem i tamowania drogi publicznej). Oto dlaczego niejaki Piotr Rybak za spalenie kukły Żyda we Wrocławiu został skazany na więzienie. Oto dlaczego w sprawie poznańskiej również wypowiadają się politycy i rzecznik biskupów, a prokuratura wszczyna postępowanie sprawdzające.

Tych kilku zdań nie piszę jednak z oczywistej skąd­inąd potrzeby potępienia przemocy. Piszę (pokonując niechęć związaną z wpisywaniem się w opisany na tych łamach przez Andrzeja Stankiewicza scenariusz, zgodnie z którym wywoływanie lęku przed LGBT+ jest jednym z pomysłów na kampanię wyborczą PiS, jak niegdyś było nim straszenie uchodźcami), żeby zwrócić uwagę na fakt, że poznański performer uderzył przede wszystkim w tych kilka procent polskiego społeczeństwa, które odnajduje się w skrócie LGBT+. 

W mrocznych fantazjach niejednego prawicowego publicysty, a może nawet i biskupa, osoby te nie przypominają obywateli takich samych jak większość społeczeństwa i stanowią figurę obcego. Otóż figura ta, niestety, otrzymała właśnie twarz drag queen posługującej się pseudonimem Mariolkaa Rebell. O ileż łatwiej wykluczać ze wspólnoty lub straszyć przebraną postacią wymachującą ze sceny nożem (i jak łatwo wtedy się nie zastanawiać: z poczucia bezsilności? z rozpaczy?) niż własnym sąsiadem czy współpasażerem w pociągu, który od pozostałych nie różni się niczym prócz orientacji seksualnej. 

Szanse na spokojną rozmowę o prawach osób LGBT+, o opresji słownej, która je spotyka w minionych tygodniach, o dyskryminacji i lęku, które są ich udziałem, nigdy nie były wielkie, ale teraz jeszcze zmalały.

Czytaj także: Piotr Sikora: Mowa o nadziei

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

>>Piszę (...), żeby zwrócić uwagę na fakt, że poznański performer uderzył przede wszystkim w tych kilka procent polskiego społeczeństwa, które odnajduje się w skrócie LGBT+. <<

Raczej wiele strzałów jednocześnie - w stopę swoją i stopy osób, którym ten człowiek pewnie nawet dobrze życzył, tym niemniej oddał im niedźwiedzią przysługę.

To się oczywiście nazywa "obracanie kota ogonem". Wolałbym by Tygodnik Powszechny raczej tłumaczył, że odpowiedzialność zbiorowa nie jest najlepszą rzeczą i bardziej zastanowił, gdzie skutek a gdzie przyczyna. Ale wtedy należałoby wspomnieć o Metropolicie Krakowskim, w nieco innym świetle niż ofiara... To niestety przez usta nie przejdzie (już precedens był z ks. Charamsą).

"A mówiąc precyzyjniej", gdyby performer zainscenizował zabójstwo prawdziwego metropolity krakowskiego zamiast plastikowej lalki z przyklejonym w miejsce twarzy zdjęciem, to byłoby to po prostu zabójstwo, a nie inscenizacja. Red. Okońskiemu trudno lekceważyć "nawet" (czyli w tym kontekście "zaledwie") symboliczną przemoc, ale dzielnie lekceważyć próbuje. Podkreśla prywatny charakter imprezy, możliwe tragiczne motywacje performera ("z poczucia bezsilności? z rozpaczy?"), krytykuje media niepotrzebnie rozpowszechniające wiadomość i zdjęcia, polityków PiS za nakreślenie scenariusza, w który teraz on musi się wpisywać, a na koniec ubolewa nad krzywdą, jaką Mariolkaa Rebell wyrządził(a)... tej części "polskiego społeczeństwa, które odnajduje się w skrócie LGBT+". Myślałem, że red. Stankiewicz został zaproszony do TP, bo redaktorzy brzydzą się zejść poniżej pewnego poziomu, ale chyba red. Okoński pokonał opory. Kolejne nazwisko na tym portalu, które przyzwoity człowiek powinien traktować jako ostrzeżenie przed kliknięciem.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Skarlała polska hierarchia. "Łza się w oku ciśnie" na wspomnienie Sapiehy, Wyszyńskiego, Wojtyły, Kominka, Macharskiego i wielu innych...

Wyszyński redagował dziełko w którym m. in. taki passus: "Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (...) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej – przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa", Sapieha o Żydach w kontekście komunizmu pisał: "Wielu popiera ideologię obcą, wytworzoną przez rasę, której tendencją jest zdeprawowanie, a przez to wyzyskanie narodów, wśród których żyje". Nie ma za kim płakać.

Ale jak tamten format przyjąłby widok takiego drag queen? Może tamten format pragnąłby obudzić się ze złego snu? Che...che...

Strach przed LGBT? A ja naiwnie myslalem że zwiekszona czestotliwosc marszow (Częstochowa, Gdańsk, W-wa, Bialystok, Płock) ma na celu wzmożenie fermentu tuż przed wyborami! Pewnie się mylę i działacze LGBT wnet zamilkną :)

społeczność lgbt pokazałaby na tych manifestacjach, że są normalnymi ludźmi, bo to nie zawsze tak wygląda jak na zdjęciu powyżej.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]