Reklama

Szatan, w którego nie wierzę

Szatan, w którego nie wierzę

27.09.2011
Czyta się kilka minut
Jeśli rozrywkowy satanizm zagraża naszej wierze, to tylko dlatego, że tę wiarę obraca w ponury żart
K

Kiedy patrzę, jak Nergal w potwornej masce diabła, wśród kłębów sztucznego dymu i w akompaniamencie przerażającej muzyki, cedzi słowa wiersza Tadeusza Micińskiego: "Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży, lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy. Ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy. Iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy", nie mam żadnych skojarzeń z wiarą czy niewiarą w istnienie Szatana. Zwłaszcza że ostatni akord diabolicznej melodeklamacji, choć wycharczany strasznym głosem, jest nawet pozytywny: "I słońce - mój wróg słońce! Wschodzi wielbiąc Boga". Jeśli ten rozrywkowy satanizm rzeczywiście zagraża wierze, to dlatego, że tę wiarę obraca w ponury żart. Zwykło się w Kościele powtarzać, że największą zdobyczą Szatana jest wpojenie ludziom przekonania, iż on istnieje tylko w show-biznesie.

Wiara chrześcijanina obejmuje wiarę w istnienie...

4644

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]