Reklama

Święta Matka

Święta Matka

29.08.2016
Czyta się kilka minut
Kiedy po raz pierwszy przyjechała do Warszawy, jej polscy rozmówcy zapewniali, że u nas nie ma bezdomnych. Na co ona: „chodźmy na dworzec”. Bezdomni rzeczywiście byli.
D

Dziwny jest mechanizm niewidzenia rzeczy kłopotliwych. Wielkość Matki Teresy i takich jak ona polega na tym, że widzą. Kłopotem jest potrzebujący pomocy człowiek. Nauczycielka szkoły dla panienek z dobrych domów, loretanka z klasztoru w pięknym ogrodzie, widziała nędzarzy umierających w ulicznym brudzie, porzucone dzieci, bezdomnych bez opieki. Ale podlegała władzy kościelnej, słuchała także kierownika duchowego, a ten wymagał, by pomysł zakonu służącego ubogim „wybiła sobie z głowy” i „porzuciła na całą wieczność”. Zalecał jej „posłuszeństwo pogodne, proste i ślepe”. Arcybiskup Kalkuty, do którego chciała się zwrócić o pomoc, spotkaniem z nią „nie był zainteresowany”. Jednak pewność, że spełnia wolę Bożą, i cierpliwy upór zwyciężyły. W 1948 r. opuściła bezpieczny klasztor loretanek i rozpoczęła swoją misję na peryferiach Kalkuty. Miała 38 lat. Arcybiskup okazał się zresztą wiernym...

3997

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]