Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Srebrenica – 22 lata później

Srebrenica – 22 lata później

12.07.2017
Czyta się kilka minut
Mija właśnie 22. rocznica największego ludobójstwa dokonanego w Europie po II wojnie światowej.
Ramiz Selimović na grobie młodszego brata Murata który zginął podczas wojny 1992-1995, 6 lipca 2017 r. Potocari k. Srebrenicy.  Fot. Adam Guz
Ramiz Selimović na grobie młodszego brata Murata który zginął podczas wojny 1992-1995, 6 lipca 2017 r. Potocari k. Srebrenicy. Fot. Adam Guz
N

Niemal od początku wojny domowej w Bośni i Hercegowinie Srebrenica, niewielkie uzdrowisko we wschodniej części tego kraju, stała się azylem dla Boszniaków (bośniackich Muzułmanów), którzy uciekali tu z terenów zdobytych przez armię bośniackich Serbów. Miasto – uznane przez Radę Bezpieczeństwa za jedną ze „stref bezpieczeństwa ONZ” – było przez wiele miesięcy otoczone, zanim w końcu, z początkiem lipca 1995 r., ruszyła ofensywa wojsk gen. Ratki Mladicia.

Po zdobyciu miasta Serbowie przetransportowali kobiety i dzieci na tereny kontrolowane przez wojska bośniackich Muzułmanów. Ale ponad 8 tys. mężczyzn, chłopców i starców zostało przez nich zamordowanych, w większości podczas zbiorowych egzekucji przeprowadzanych w ciągu nastęonych kilku dni. Poszukiwanie i identyfikacja szczątków ofiar trwa do dziś. Co roku, 11 lipca odbywają się wspólne pogrzeby tych, których udało się znaleźć i zidentyfikować.

Podczas wojny w Srebrenicy schronili się także mieszkańcy pobliskiej Podčaušy, rodzinnej wioski Ramiza Selimovicia – jednego z bohaterów reportażu Marty Paluch, który ukaże się w następnym numerze „Tygodnika Powszechnego”. Dziś, kilkanaście lat po tamtej tragedii, znów żyją obok siebie, w tej samej wiosce. Jak przed wojną, jak przed masakrą: Muzułmanie i Serbowie. Jak to jest – żyć w takim miejscu, z taką przeszłością?

Za każdym razem, kiedy Ramiz przychodzi na grób brata Murata w Potočari, po drugiej stronie widzi betonowy budynek dawnej fabryki akumulatorów. Przedsionek śmierci, z którego wtedy cudem się wyrwał.

Jak myśli, czy teraz wojna znów byłaby możliwa?

– Nie! Na litość boską, nie... – mówi Ramiz.

W Potočari, na największym cmentarzu ofiar masakry ze Srebrenicy, gdzie Ramiz ma pochowane pół rodziny, brakuje tylko jego syna. Ten najmłodszy, Nesmir, leży samotnie. Parę kilometrów dalej, na niewielkim cmentarzu. Niedaleko miejsca, gdzie rozerwał go serbski granat.

Nesmir miał 19 lat, blond włosy i podobno wcale nie chciał służyć w armii bośniackich muzułmanów. Ale kto go tam wtedy pytał, chce czy nie chce.

Pytamy Milki i Cviko, czy pojadą z nami jutro na grób Nesmira i Murata.

– Możemy pojechać. 

Jednak następnego dnia Milka ma zafrasowaną minę. Cviko też. Nie pojadą.

– Przyjaźnimy się, ale... Zrozum nas dobrze, groby to co innego. Moglibyśmy mieć kłopoty. Tutaj, w Podčaušy, znamy się i lubimy. Ale gdzie indziej... Nie wszyscy sąsiedzi by nas dobrze zrozumieli…

W następnym numerze „Tygodnika” (nr 30/2017, w sprzedaży od środy 19 lipca) czytaj także rozmowę z Ewą Klonowski, antropolog sądową, pracująca w Bośni przy ekshumacjach i identyfikacji zaginionych w czasie wojny z lat 1992-1995.

Przedstawiamy też serwis, w którym można znaleźć artykuły, które poświęciliśmy tej zbrodni >>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]